Food Detective hit czy mit ?

Food Detective hit czy mit ?

Od jakiegoś czasu zaczęłam mieć pewne problemy żołądkowe. Podejrzewałam nietolerancje pokarmowe. Odstawiałam pszenicę, laktozę ale jednak problem nie mijał. Miałam wprawdzie swój typ ale mój mózg nie dopuszczał do siebie tej ewentualności, no ba jak tu żyć bez tego ? Ostatecznie skapitulowałam i postanowiłam zainwestować w test Food Detective. Drogie to w sumie jak pierun ale przynajmniej tańsze niż wszystkie inne tego rodzaju testy z krwi. Z bólem wyłożyłam prawie 350 PLN i kupiłam test w aptece do samodzielnego wykonania.

Continue reading →

Lekarzu pacjent to człowiek !!!

Lekarzu pacjent to człowiek !!!

Jest niedzielne późne po południe. Wracam do domu z mile spędzonego dnia ze znajomymi w kinie. Nic nie wskazuje na to, że coś może zmienić mi humor. Już wsiadając do samochodu czuję, że zaczynam mnie lekko zarzynać brzuch ale ignoruję objawy i dochodzę do wniosku, że to pewnie „sprawy kobiece”. W domu dyskomfort narasta wrzucam więc dużą nospę i środek przeciwbólowy przekonana, że ból ustąpi. Niestety ból na chwilę nieco maleje ale nadal jest silny. Boli mnie prawy dół biodrowy i to bardzo intensywnie. Podejrzenie niestety wyrostek. Cierpię w nadziei, że może minie. Ostatecznie około północy poddaję się i jadę to szpitala cierpiąc już naprawdę mocno.

Continue reading →

Grzech podstawowy !!!

Grzech podstawowy !!!

W sumie nie wiem jak to wyznać i jak się do tego przyznać … to naprawdę takie trudne…. No bo powiedzcie sami, jak osoba, która przez większość czasu drze łacha z jarmużu i kaszy jaglanej, a w szczególności tej drugiej nagle teraz i zupełnie niespodziewanie chce poświęcić prawie cały post jakiejś kaszy ? Jaglanka ?? Ależ proszę Was … przecież to nawet nie przystoi. Całe szczęście moja przyjaciółka jest na wakacjach w Portugalii to może tego nie przeczyta i ujdzie mi to przestępstwo płazem.

Continue reading →