Moja podróż… W krainie snów !!!

Moja podróż… W krainie snów !!!

Niniejszy tekst jest trzecim z cyklu, jeśli nie czytałeś pierwszego koniecznie zapoznaj się z oświadczeniem, które znajdziesz TUTAJ, a druga część TUTAJ.

***************

Gdy jechałam na trzecią ceremonię byłam zdeterminowana. Wiedziałam, że będę tam sama ale nie bałam się o swoje bezpieczeństwo. Bardziej obawiałam się swojego spotkania z Ayą. Trochę tak czułam jakbym jechała na spotkanie z matką, która albo mnie zjedzie albo pochwali. Co ciekawe choć nie palę od lat i tym razem jadąc na ceremonię bardzo zapragnęłam papierosa. Kupiłam całą paczkę, choć nie bardzo rozumiałam dlaczego. Fakt czasem zdarza mi się zajarać przy alkoholu na jakieś imprezce ale tak normalnie na co dzień zupełnie nie ciągnie mnie do fajek. Nie chciałam jednak zaburzać swojej intuicji.

Continue reading →

Moja podróż …. W zaświaty !!!

Moja podróż …. W zaświaty !!!

Niniejszy tekst jest drugim z cyklu, jeśli nie czytałeś pierwszego koniecznie zapoznaj się z oświadczeniem, które znajdziesz TUTAJ.

***************

Na kolejnej ceremonii byłam już w towarzystwie koleżanki …. każdy mnie namawiał aby zrealizować co najmniej dwie ceremonie pod rząd ale ja nie byłam tego pewna. Uważałam, że co za dużo to niezdrowo. Poza tym mój stosunek do Ayahuascy nadal był mocno sceptyczny… wiedziałam, że coś w tym jest. Miałam gdzieś w głowie poczucie, że przynajmniej na chwilę jest to moja ścieżka ale z drugiej strony ciągle miałam wątpliwości, podsycane przez jeszcze bardziej sceptyczne otoczenie.

Continue reading →

Jak stać się silniejszym psychicznie ?

Jak stać się silniejszym psychicznie ?

Wiecie tak naprawdę to ja jestem straszny marudeł… boję się bardzo wielu rzeczy, czasem mam też za mało wiary w siebie. Można powiedzieć, że niezły mięczak ze mnie, bo ja tak stoję i marudzę, marudzę, łezka mi się w oku zakręci ale jak przyjdzie co do czego to i tak się nie poddam i skoczę w przepaść. Znam ludzi, których strasznie wkurzam, bo oni oczekują mojej determinacji, uważają że przez takie marudzenie szukam prostych wymówek… tylko, że to gówno prawda. Kiedyś mnie to samą wkurzało, uważałam że nie powinnam niczego manifestować, ściskać poślady i iść do przodu jak przecinak byle nie okazać tylko słabości. Tak też robiłam przez większość swojego życia, byłam kobietą ze stali. Dziś wiem, że to ślepy zaułek, siły nie mierzy się bowiem w braku słabości, prawdziwa siła … właśnie w słabości tkwi.

Continue reading →

Znasz swoją tożsamość ?

Znasz swoją tożsamość ?

To był dzień w którym to wszystko zrozumiała. Siedziała w pustym pokoju i miała wrażenie, że jest dokładnie tak samo pusta w środku. Dziś rano nie poznała swojego odbicia w lustrze. Zrozumiała, że już nie wie kim jest. Co oznacza przypisanie konkretnej tożsamości do twarzy ? Przecież nigdy nie zastanawiała się jak to dokładnie jest być nią ?

Continue reading →