Zakochana w słowach w Święta.

Zakochana w słowach w Święta.

Pamiętacie jak kilka miesięcy temu szukałam książki, która spowoduje, że będzie swędzieć mnie skóra, całkowicie opuści mnie senność, a ostatecznie będę miała piasek pod powiekami ? Pewnie nie… był to dość dawno i do tej pory bezskutecznie próbowałam złapać swój rytm ze słowami, bo widzicie jak nie czytasz, to nie piszesz. Tak to przynajmniej działa u mnie. Starłam się naprawdę, próbowałam kupować coraz to nowe książki i po kilkunastu, maks kilkudziesięciu stronach opadał mi zapał. Szczerze mówiąc nieważne było czy brałam do ręki coś poważniejszego, czy też zwykłe typowe czytadło. Po prostu ja i słowa nie mogliśmy załapać wspólnego tańca. Tak się złożyło, że niedawno stałam się posiadaczką starego, już zużytego tabletu, którego kiedyś używałam do czytania i nagle okazało się, że elektronika odblokowałam moją głowę.

Continue reading →

Mam ból dupy … plus recenzja pewnej książki ….

Mam ból dupy … plus recenzja pewnej książki ….

Szczerze mówiąc opadł mnie pewien bezwład … choć obiecałam sobie pisać codziennie i nawet mi się to udawało nagle czelendż umarł. Dlaczego ? No bo się wkurwiłam i to prawdziwie bez niczego po prostu napadła mnie złość. Po kolejnym skasowanym komentarzu w stylu „zajebisty tekst… wpadnij do mnie i tu następuje jakieś pitupitumojblogasek.blogspot …” zaczęłam się zastanawiać czy blogi czyta ktoś inni niż sami blogerzy ? Kuźwa ja czytam blogi i za cholerę nie wpadłabym na pomysł aby do kogoś wpaść w ten sposób ? Jednak przeglądając komentarze pod tekstami na różnych blogach mam wrażenie, że to jedna wielka klika blogerska.

Continue reading →