Cukier może zabić !!!

Cukier może zabić !!!

Oczywiście przeczytacie w internecie, że cukier to jest biała śmierć, że należy jej się pozbyć ze swojego życia i w sumie po części to pewnie prawda … tylko ja dzisiaj zupełnie nie o tym. Moja koleżanka ostatnio prawie zasłabła. Poszła na badania i okazało się, że ma hiperinsulinomię z prawdopodobieństwem insulinooporności. Dziewczyna przewertowała cały net i się załamała. Zewsząd uderzały ją informacje, że to jest nieuleczalna choroba, że to dramat, który prowadzi do cukrzycy i skraca życie o jakieś dziesięć lat. Czy tak jest naprawdę ? Dzisiaj opowiem Wam o życiu osoby z hipoglikemią reaktywną. Zanim jednak cokolwiek powiem należą Wam się wyjaśnienia.

Trochę pojęć

 

Nie będę Wam pisać czym jest insulina i do czego służy bo jesteście dorośli (w większości) i macie jako takie pojęcie. Opowiem Wam jednak o hipoglikemii. Hipoglikemia – niedocukrzenie to poziom cukru we krwi poniżej normy.

 

Jakie są przyczyny hipoglikemii ?? Z reguły pojawia się u osób chorych na cukrzyce, wynika z niewłaściwej reakcji organizmu na insulinę podawaną zewnętrznie. Osoby z cukrzycą świetnie potrafią rozpoznawać objawy i na nie reagować.

 

Hipoglikemia dopada jednak nie tylko cukrzyków istnieją osoby takie jak ja, które cierpią na hipoglikemię reaktywną. Polega to na tym, że organizm niewłaściwie reaguje na pożywienie i w wyniku zaburzeń metabolicznych doprowadza do obniżenia poziomu cukru poniżej normy. Hipoglikemia reaktywna może być spowodowana zbyt dużym wyrzutem insuliny (hiperinsulinomia) lub innymi zaburzeniami nie do końca zrozumiałymi przez medycynę.

 

Czy hipoglikemia jest groźna ?

 

Odpowiem przewrotnie, bo co do zasady hipoglikemia jest groźna i jest stanem który może doprowadzić do zgonu ale nie zawsze jest tak strasznie.

 

Pierwsze objawy to z reguły osłabienie, trzęsące się ręce, dreszcze, czasem mdłości. Hipoglikemia może doprowadzić do utraty przytomności.

 

Co zrobić ?? Każdy cukrzyk powie Ci podać glukozę ale niestety w przypadku osoby z hipoglikemią reaktywną może ją to wprowadzić w spiralę albowiem w hipoglikemii reaktywnej to cukier kuriozalnie doprowadza do niedocukrzenia. Dlatego ja powiem napić się soku pomarańczowego i zjeść kanapkę. Oczywiście nie dotyczy to przypadków silnej hipoglikemii.

 

Dodatkowo osoby z hipoglikemią reaktywną często nawet nie wiedzą, że są w hipoglikemii, ani że cierpią na to schorzenie. W tym przypadku tzw. zejścia nie są tragiczne, a cukier po czasie sam się wyrównuje. Mówi się, że około 40% społeczeństwa ma zaburzenia glikemii i żyje w nieświadomości.

 

Jeśli po obfitym i niezdrowym posiłku prawie odjeżdżasz. Jeśli słodycze powodują, że Twoje ciało domaga się ich więcej i więcej, a później zapadasz w sen. Możliwe, że masz ten problem ale niekoniecznie.

 

Jak to zweryfikować ?

 

Wystarczy wykonać badanie tak zwanej krzywej cukrowej i insulinowej. Badanie polega na pobraniu krwi nad czczo oraz po obciążeniu glukozą po dwóch i po czterech godzinach. Na tej podstawie można stwierdzić, czy w danym momencie cierpicie na to zaburzenie, czy nie.

 

Mam hipoglikemię reaktywną i co dalej ?

 

To jest chyba ten najgorszy moment kiedy lekarz endokrynolog powiem Ci diagnozę z uśmiechem na ustach i później powie Ci, że taka Twoja uroda. Masz przestrzegać diety i w sumie żyć dalej jakby się nic nie stało. Jak trafisz na jakiegoś super „empatę” to jeszcze Ci powie, że w sumie u Ciebie ten poziom cukru to taki zły nie jest, niektórzy mają gorszy.

 

Pamiętaj jeśli masz bardzo duży wyrzut insuliny nie daj się tak łatwo spławić ! Możliwe, że istnieje wewnętrzna przyczyna takiego stanu rzeczy. Lekarz powinien co najmniej zlecić badanie kontrolne trzustki aby sprawdzić czy nic się tam nie dzieje.

 

Jak już wykluczysz przyczyny wewnętrzne to możesz iść do domu i się pochlastać ;). No dobra żartowałam ;). Hipoglikemia nie taka straszna, choć w przypadku hiperinsulinomii czasami potrzebne są leki.

 

Lekarz Cię już wykopał ?

 

Teraz możesz przejrzeć intenety, żeby dowiedzieć się, że masz przesrane. Otóż mam dla Ciebie dobrą informację bo z mojego doświadczenia wcale nie jest tak źle.

 

Po pierwsze to zaburzenie metaboliczne, które się pojawia niby z nikąd i znam przypadki, że w to samo miejsce sobie odchodzi. Samo się jednak nic nie zrobi.

 

Podstawową rzeczą jest zadbanie o dietę. Musisz na chwilę zapomnieć o jakichkolwiek węglowodanach prostych. Sorry ale żadnych ciasteczek, muffinek, czekoladek ale zapewniam to nie na zawsze. No i niestety absolutnie zero alkoholu !

 

Musisz skomponować swoje menu z produktów o niskim IG. Moje przepisy jaglane 😉 świetnie się nawet do tego nadają, a jakie smaczne i miłe w jedzeniu. Możesz pójść do dietetyka lub spróbować samodzielnie.

 

Pamiętaj jednak przy tym zaburzeniu nic nie dzieje się overnight, a każda zjedzona czekolada da o sobie znać nawet kilka dni później. Stabilizacja glikemii to podstawa. Dlatego przynajmniej na początku musisz być w diecie cholernie konsekwentny. Ile ma trwać dieta ? Niestety do końca życia ale na pierwsze ustabilizowanie glikemii daj sobie 3 do 6 miesięcy.

Zjadłam pączka – umieram !

 

W tym wszystkim najgorsza jest Twoja psychika. Wielokrotnie będzie Ci się wydawało, że jesteś w hipoglikemii. Dlatego fajne jest to co zrobił mój lekarz. Przez pół roku zasuwałam z glukometrem i mierzyłam swój cukier przed i po posiłku oraz w chwilach hipoglikemii lub hipoglikemii urojonej. Rezultaty były zaskakujące. Ilość epizodów urojonych przekraczała wielokrotnie te prawdziwe.

 

Niestety lekarze mają pacjentów z reguły w dupie i nie decydują się na ten krok. Ja jednak Cię na to namawiam. W ten sposób nauczysz się swojego ciała i zrozumiesz jak reaguje na pożywienie. Po czasie nie będzie Ci to potrzebne. Najlepiej jeśli w tym czasie prowadzisz dzienniczek i skrupulatnie oznaczasz poziom cukru 2 i 4 godziny po jedzeniu.

 

Mnie zdarzyło się w trakcie trwania „choroby” tylko raz stracić przytomność i ewidentnie z mojej własnej głupoty.

 

Nie usadzaj się na złotej poduszce !

 

Pamiętaj dieta to nie wszystko. W tym zaburzeniu metabolicznym musisz się ruszać. W wielu przypadkach hipoglikemia ma związek z insulinoopornością. Sport zimniejsza oporność tkanek na insulinę i normalizuje cały metabolizm.

 

Ta zaburzenie to ostatni dzwonek dla Ciebie aby się za siebie wziąć. Nie tłumacz się „chorobą”. Jeśli nie zrobisz nic konsekwencje mogą być poważniejsze niż Ci się wydaje.

 

Czyli nie umrę ?

 

Każdy kiedyś umrze ! No ale z perspektywy hipoglikemii reaktywnej muszę stwierdzić, że dzięki diecie i regularnym ćwiczeniom prawie zupełnie o tym zapomniałam.

 

Prowadzę normalne życie. Czasem z premedytacją wrąbię czekoladę, czy coś słodkiego i żyję. Mogłabym pewnie mniej jeść 😉 bo sportu (wedle moich znajomych) już więcej nie mogę uprawiać. Czuję się świetnie i czuję się też absolutnie zdrowo.

 

Uwaga piję też alkohol ale niestety on zaburza moją glikemię i mam tego świadomość. Kiedyś jeszcze przed diagnozą pamiętam jak szukałam u znajomych w kuchni czegoś słodkiego i w końcu wsuwałam cukier z cukiernicy. Miałam wrażenie, że walczę o życie i pewnie tak było, że mój organizm walczył. Teraz piję i od razu jem. Ogranicz alkohol do minimum ale nigdy nie pij na pusty żołądek !!!

 

Jeśli dostaliście lekkiego kopa od natury to brać się za siebie bo samo się nie zrobi. Musicie zrozumieć, że teraz robicie to dla siebie, a dodatkowo poprawi Wam się skóra i jeszcze będziecie ładniej wyglądać. Nic tylko same pozytywy ;).

 

Jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem.

 

Ehdi

Świat według Ehdi

#hipoglikemia#hipoglikemia reaktywna
Written by Ehdi Mars
  • Aga

    Świetn artykuł! Mam tą samą upierdliwą chorobę, której nie mogłam zdiagnozować przez dłuższy czas. Najgorszy objaw był taki, że nie mogłam wypić grama alkoholu, dlatego, że po wypiciu na drugi dzień byłam spuchnięta jak bańka, miałam kołatanie serca, mogłam jeść tylko węglowodany byle jak najczęściej. w sumie mam tak do teraz, z wyjątkiem 1 lapmki wina wytrawnego i o dziwo 1 piwa pszenicznego i o dziwo – moge pic w lecie!!! za to jak przychodzi jesien mam wypryski, nie moge pic alkoholu i gorzej widze…. moze wiesz jaki zwiazek z choroba ma pora roku 🙂