Grzech podstawowy !!!

Grzech podstawowy !!!

W sumie nie wiem jak to wyznać i jak się do tego przyznać … to naprawdę takie trudne…. No bo powiedzcie sami, jak osoba, która przez większość czasu drze łacha z jarmużu i kaszy jaglanej, a w szczególności tej drugiej nagle teraz i zupełnie niespodziewanie chce poświęcić prawie cały post jakiejś kaszy ? Jaglanka ?? Ależ proszę Was … przecież to nawet nie przystoi. Całe szczęście moja przyjaciółka jest na wakacjach w Portugalii to może tego nie przeczyta i ujdzie mi to przestępstwo płazem.

Jak to się wszystko zaczęło ??

 

Wiecie jak to jest, człowiek ćwiczy intensywnie, a dupa jak waży tyle ile ważyła to nadal waży. Co z tego, że ciało sprężyste no ale kuźwa sorry tych miliona kalorii to nikt nie spali. Może jesteś w stanie wyrwać większy ciężar ale masa idzie. Ehdi walczyła zajadle i postanowiła złożyć broń i skorzystać z diety pudełkowej. Co dziennie rano jakiś nieznany jej mężczyzna (facet ! to dopiero!) stawiał jej na wycieraczce zestaw na cały dzień.

 

Czy wiecie jakie to wygodne gdy nie musicie się zastanawiać co dzisiaj zjeść ? W sklepie spożywczym nie byłam na zakupach od ponad miesiąca. No ale jak to z każdą dobrocią jest, człowiek wybredny i w dupie się przewraca. Powoli mi zaczęło przeszkadzać, że ktoś oto decyduje na co ja dzisiaj będę miała ochotę. Tuż przed zakończeniem mojego abonamentu dostałam w jednym z pudełek pyszną tartę. Zafascynował mnie spód tego cuda.

 

Kombinowałam, kombinowałam i wtedy wpadł mi pomysł mrożący krew w żyłach – JAGLANKA !!! Bałam się tego strasznie ale jednak … nie byłam w stanie się oprzeć. Ugotowałam wiadro tej kaszy bo na wszystkich tych zdrowo, orto blogach mówią nie gotuj mało, bo będziesz żarł codziennie to tak jak ja gotuj wiadro !!!

 

Gdy już miałam wiadro ugotowanej kaszy … powstało coś niesamowitego. Tarta ze szpinakiem, łososiem i serem fetą na spodzie z kaszy jaglanej.

 

Masz o ochotę na tartę ?

 

No ja mam. Nawet Wam pokażę jak to wygląda tylko pamiętajcie, że kochacie mnie za moje pisanie, a nie za zdjęcia ;).

 

Jak rasowa blogerka zapomniałam obfocić cudo przed wstawieniem do piekarnika, więc tu macie spód się piecze.

 

tarta_spod

 

 

Jak już spód się upiekła zapakowałam całość farszem i powstało takie oto dzieło.

 

FullSizeRender

 

Naprawdę skubałam ją i jest przepyszna.

 

Nie będę Wam podawać przepisu na farsz bo w sumie poszło wszystko co wleciało mi w ręce. Jest tam na pewno łosoś, szpinak, feta, pomidory, jogurt naturalny, czosnek, świeże zioła i takie tam. Jak ktoś się uprze to jestem w stanie odtworzyć to cudo.

 

Przepis na spód jest natomiast bajecznie prosty. Ja użyłam 200 g suchej kaszy po ugotowaniu i dodałam do niej 2 jajka. Całość ugniotłam własnymi ręcami i zapakowałam do foremki. Czas pieczenie spodu przed położeniem farszu to 20-30 minut. Ja piekłam chyba z 40 minut bo mam „ruski” piekarnik. Później wkładamy farsz i kolejne pół godziny w piecu.

 

Co z resztą wiadra ?

 

No właśnie stosownie do wymogów miałam wiadro i natychmiast zaświtał mi w głowie pomysł. Wprawdzie musiała sunąć z buta do lokalnej żabencji ale zrobiłam spód – jaglane brownie do sernika. Czaicie bazę ?? Kumacie to w ogóle ?? Ja sama stworzyłam przepis z jaglanką i to naprawdę dobry.

 

FullSizeRender[1]

 

Fakt sernik jest w ciul kaloryczny, bo użyłam raczej tłustego sera, a jaglanka też do „lekkich” nie należy ale nie ma cukru (bo tylko stewia) no i ma białka w ciul, więc jak już to pójdzie w bicki, a nie w biodra.

 

FullSizeRender[2]

 

Przepis na sernik jest bajecznie prosty: 

100 g kaszy jaglanej suchej

7 jajek

2 miarki waniliowej odżywki białkowej (można pominąć) 

1 kg sera białego – polecam President mielony bo jest mniej tłusty niż to cudo z Lidra, którego użyłam. 

Stewia dla słodkości wedle uznania. 

2 łyżki kako

Ugotowaną kaszę jaglaną urabiamy w misce ze stewią, jednym jajkiem i kako. Jak obliżecie palce będziecie wiedzieli czy dobre. Spód nakładamy do uszczelnionej folią aluminiową tortownicy i pieczemy jakieś 20-30 minut. Po wyjęciu z piekarnika studzimy.

Ser, odżywkę białkową i 6 jaj blendujemy króciutko na gładką masę. Konsystencja musi przypominać ciasto naleśnikowe. Wylewamy na spód i pieczemy jakieś 40 minut, ja piekłam godzinę ale wiadomo ruski piekarnik. Masa powinna być w pełni ścięta. Sernik najlepszy jest następnego dnia po odstaniu w lodówce.

 

Ja się nie mogę otrząsnąć po tej kuchennej ekwilibrystyce ale co by nie mówić dzisiejsze śniadanie i obiad wymiatały…

 

Sniadanie 😉 

FullSizeRender[3]

Lunch 😉 

IMG_1515

 

Mam tylko nadzieję, że dzięki tej jaglance rozprostują mi się zmarszczki, cycki staną na baczność, a włosy bardziej pokręcą.

 

Je nie wiem czy to po jaglance ale mam nadaktywność straszną. Ganiam z kuchni do piekarnika i z powrotem. Może jaglanka będzie pisać teksty za mnie ?? Całe szczęście jeszcze potrafię drzeć z tego łacha, to chyba nic mi nie grozi.

 

Ściskam Was strasznie i spadam na konsumpcję moich zdrowych pokarmów co wypełniają moje ciało i umysł samym co najlepsze i mają te, ten teges zajebiste właściwości.

 

Kupiłam wczoraj na allegro maszynę do robienia lodów i jeśli za kilka dni przedstawię Wam przepis na ulubione lody jaglane błagam niech ktoś przyjedzie i zabije mnie deską ;). Tymczasem chyba skonsumuję jarmuż ;).

 

Ehdi

 

P.S. Ehdi jest już na Insta !!! Follołujcie jak chcecie zobaczyć letnie przygodny, siniaki, treningi, krew, pot i łzy i takie tam ;). Czekam na Was na Insta !!!

 

 

Świat według Ehdi

#CrossFit#dieta#jaglanka#kasza jaglana#sernik białkowy#zdrowie
Written by Ehdi Mars
  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Ja już Cię dorwałam na insta! 🙂 Kurde, ciekawa sprawa z tą jaglanką. Przez mój miesiąc na diecie prozdrowotnej, tylko jaglankę wpierdzielałam, ale takich cudów nie robiłam. I co zauważyłam? Bardzo szybko waga spadała. Tylko wiesz, ostatnio tak gorąco to mi się nic w kuchni nie chce robić, a tym bardziej kombinować. Jednak zapamiętam na przyszłość.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      kochana zachęcam do wypróbowania, szczególnie ten sernik. Naprawdę wymiata 😉

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Mogę z Tobą zamieszkać?:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Mogę Cię ewentualnie adoptować ;), zawsze chciałam mieć córkę 😛 taką blondyneczkę ;).

      • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

        Ok, jestem Twoją wirtualną córką;) Ale pamiętaj, mam wstęp do kuchni kiedy chcę;)

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Poka, poka tę maszynę do lodów? 😀
    I na tym się skupię, chociaż jestem kaszojadem z powołania, to jaglanką nie będę się entuzjazmował. Bo jeśli mi mają cycki też stanąć i moje łyse włoski się pokręcić, to nie będę ryzykował genderu w rodzinie 😀

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    To ja też chcę zostać adoptowana! Będziesz miała wesołą i całkiem sporawą rodzinkę jak tak dalej pójdzie… 😛 Z Twojej kuchni musieliby mnie chyba siłą wyciągać, bo inaczej wciągnęłabym wszystko do ostatniego kawałeczka! Uwielbiam kaszę jaglaną, zarówno na słodko jak i słono więc idealnie wpasowałaś się w mój gust kulinarny! 🙂

  • Pingback: Cukier może zabić !!! | Świat według Ehdi()