Jak się pozbyć cellulitu – czyli letnia historia # 4

Jak się pozbyć cellulitu – czyli letnia historia # 4

Zmiany bywają trudne ale bez nich nie możemy iść do przodu ;). Wszystko już działa poprawnie i jestem z tej zmiany zadowolona. Początkowo gdy puściłam szablon trochę się załamałam ale okazało się, że support naszego polskiego twórcy jest naprawdę dobry ;). Dlatego kochani prezentuję Wam się w nowej odsłonie i z nowym zupełnie logo. No i w między czasie prezentuję Wam kolejny odcinek przygód dziewczyn z letniej historii. Tym razem o sekrecie, który pragnie posiąść każda kobieta ;). Bawcie się dobrze !

#######

Dziewczyny postanowiły się wybrać na wycieczkę. Lato było w pełni, z nieba lał się żar, więc siedzenie na balkonie i spożywanie wina przestało być już przyjemne. Karo z niewiadomych względów dostała klucze do domku letniskowego swojego walniętego kolegi. Domek był tylko kilkadziesiąt kilometrów od miasta ale nad przepiękną rzeką i można było tam nocować. Karo skrzyknęła dziewczyny, zapakowała auto i ruszyła na weekendowe babskie szaleństwo.

 

Obok Justy i Angeli, udało się jej namówić jeszcze Monę, a właściwie Bognę. Wszyscy już dawno zapomnieli jak ona ma naprawdę na imię. Mona od kiedy związała się ze swoim obecnym facetem popadła w krainę wiecznego nieszczęścia. Kiedy była ze swoim facetem była nieszczęśliwa, a kiedy była bez niego okazywała się jeszcze bardziej nieszczęśliwa. Ciągle miała nieszczęśliwy wyraz twarzy i znajomi zaczęli nazywać ją Mona Lisa. Ostatecznie zostało samo Mona. Karolinka wiedziała, że Mona będzie strasznie marudzić i pewnie dziewczyny będą chciały ją zamordować już w połowie wyjazdu ale jednak pozwoliła jej jechać.

 

Justa wyglądała już nieco lepiej. Zapakowała się do auta Karolinki. Przestała chodzić w samej piżamie i zaczęła się nawet malować. Karo podejrzewała, że jej poprawa nastroju to albo wizyta u dobrego psychiatry albo co bardziej prawdopodobne potajemne odnowienie kontaktów z Misiem. Karo obiecała sobie w trakcie weekendu wybadać przyjaciółkę i ustalić czy przypadkiem ta nie zamierza zrobić sobie kuku.

 

Angela wyglądała jak zwykle świetnie. Postanowiła zostawić swój samochód w mieście i zająć ostatnie miejsce w kompaktowym autku Karo. Tylko Mona postanowił jechać sama, głównie z tego powodu, że mieszkała po drugiej stronie miasta i nikomu nie chciało się po nią jechać.

 

– Stasiek dał ci klucze od domku ? – Zapytała wyraźnie zdziwiona Angela.

– No sama się zdziwiłam. Wiele razy go prosiłam ale nigdy się nie zgadzał.

– Karo on chce cię przelecieć – zarechotała Justa.

– Dziewczyny uwierzcie mi, że nawet gdyby chciał to z pewnością by nie mógł.

Dziewczyny na chwilę zamilkły i wpatrywały się w Karolinkę pytająco.

– Oj nie patrzcie tak na mnie. Raz za dużo wypiłam no i …

– Fuj błagam ! – Krzyknęła Angela. – Oszczędź nam tego i patrz na drogę.

– Hej ! Czego ty chcesz od Staśka. – Justa, która siedziała na przednim siedzeniu gwałtownie odwróciła się do Angeli. – To jest całkiem przystojny facet !

– Kuźwa to to jednak Justa masz spaczony gust.

– Dziewczyny przestańcie – wtrąciła się Karolinka – Stasiek i ja to nie ta historia i raczej żadna historia. Nic pomiędzy nami nie było i nie będzie. – Karo pokazała dziewczynom niewielką przestrzeń pomiędzy kciukiem, a palcem wskazującym. Na ten widok dziewczyny pokiwały tylko głowami ze zrozumieniem.

 

Reszta drogi upłynęła dziewczynom na rozmowach o absolutnych pierdołach. Karolinka jechała dość szybko, więc cała podróż zajęła im niecałą godzinę. Gdy dotarły do bram posesji, przy bramce powitała ich skwaszona mina Mony.

 

– Ech.. nie mogłyście już dłużej ?

– Co musiałaś zaczekać jakieś dziesięć minut ? – Angela nie kryła swojej niechęci do Mony.

– Dajcie spokój dziewczyny, nie zaczynajcie. – Karolinka zestrofowała przyjaciółki.

 

Udało im się bez wojny załadować rzeczy do chatki i rozstawić leżaki w całkiem przestronnym ogrodzie. Mona jak zwykle sprawiała wrażenie jakby wszystko to robiła za karę. Gdy tylko usiadła na swoim leżaku zaczęła rozglądać się z wyraźnym grymasem dezaprobaty na twarzy.

 

– Ech… a Wiesiek właśnie wyczyścił basen – rzuciła mimochodem. – W sumie to dziwię się, że jeszcze do mnie nie dzwonił.

– Kochana on po prostu właśnie świętuje słodkie chwile wolności. Stanie się cud jak za Tobą zatęskni przez cały weekend.

– Jesteś złośliwa Angela. Ja po prostu nie czuję, żeby Wiesiek mnie kochał tak samo jak kiedyś.

– Poczekaj złotko przecież jeszcze dwa tygodnie temu rozważałaś rozstanie z Wieśkiem ? – Justa wtrąciła się do rozmowy. – Wydawało mi się, że to ty nie kochasz już Wieśka ?

– Przestań tak mówić oczywiście, że go kocham po prostu nie jestem do niego przekonana. – Mona wydęła usta i znowu się skrzywiła.

 

Mona zdecydowanie nie miała „łatwego” życia. Karolinka uśmiechnęła się w duchu. Wiesiek nosił ją na rękach ale ona ciągle miała jakieś ALE. Karo miała nadzieję, że zobaczy ją kiedyś naprawdę uśmiechniętą i szczęśliwą.

 

– Dobra laski szkoda pogody. Czas się wbić w bikini i zawojować plażę nad rzeką. – Justa i Angela bez słowa rzuciły się w kierunku chatki aby przywdziać swoje bikini. Mona jednak nie ruszyła się nawet na centymetr.

– Sorry kochana ty wyglądasz zajebiście ale ja to mogę tylko na was popatrzeć. Za nic nie przebiorę się w bikini !

– Eeeee…. a to niby dlaczego ? – Karolinka nie kryła zdziwienia.

– Nie widzisz ? Utyłam strasznie. Mam koszmarny cellulit na nogach, nie ma opcji abym wskoczyła w bikini.

– Ty to Mona jednak pojebana jesteś – rzuciła Angela wychylając się z chatki. – Wszystkie bobry, po prostu doznają traumy widząc twój cellulit na udach.

 

Karolinka nie do końca mogła zrozumieć przyjaciółkę, możliwe że Mona i przytyła ostatnio ale nadal wyglądała dobrze. Poza tym biorąc pod uwagę, iż plaża położona była w odludnym miejscu nie dało się odmówić racji Angeli, że na ewentualnie wątpliwe wdzięki Mony narażone byłyby owady i inni okoliczni przedstawiciele fauny.

 

– Przestańcie – Mona była bliska łez. – Kupiłam sobie ostatnio w sklepie świetny krem antycellulitowy, trzymam czasem dietę i nawet zaczęłam chodzić na spacery. Schudnę i będę mogła się pokazywać w bikini.

 

– A ja mam świetny sposób na szybkie i bezpowrotne pozbycie się cellulitu – rzuciła nieopatrznie Karolinka. Wszystkie oczy zwróciły się natychmiast na nią. Dziewczyny gdyby mogły to wzrokiem wypaliłyby w jej głowie dziurę, tylko aby posiąść cellulitową wiedzę tajemną.

 

– Ale jak ?

– Błagam powiedz ?

– Zlituj się kobieto ! Gadaj !

 

Dziewczyny przekrzykiwały się jedna przez drugą.

 

– No dobra powiem wam … To było kiedyś kiedy chciałam wystartować w zawodach i założyć szorty. Stanęłam przed lustrem tyłem. Zaglądam, a tam ON – cellulit. Patrzę na niego i myślę sobie, że czas z nim skończyć. – Karolinka zwiesiła na chwilę głos ale żadna z dziewczyn nie straciła choć na chwilę czujności. – No więc patrzę na niego i mówię mu „Stary spierdalaj !”

 

– Ej no i co było dalej ??? – Justa nie wytrzymała.

 

– No dalej było tylko to, że ON się obraził i od tego czasu się ignorujemy. On ignoruje mnie, a ja ignoruję JEGO. Po prostu udajemy, że się nie widzimy.

 

– I co ? – Justa stała z rozdziawioną buzią.

 

– Nic kochanie … – Angela objęła Justę ramieniem. – Od tego czasu Karo nie ma cellulitu. Później ci to wytłumaczę.

 

– Wiecie co … – Mona zerwała się z leżaka. – Chyba jednak pójdę z wami. Tylko się przebiorę w bikini.

 

– Nie zapomnij tylko MU powiedzieć aby spierdalał – rzuciła Karo w kierunku oddalającej się Mony.

 

 

Ehdi 😉

 

Świat według Ehdi

 

 

autor zdjęcia

#cellulit#letnia historia
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Genialny pomysł z tym celilitem, dzisiaj mu to powiem:) A blog? Jasny, czysty, można tutaj oddychać pełną piersią, jest super;)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ja swojemu powiedziałam już jakiś czas temu i mogę potwierdzić, że działa !!! Nadal go nie widzę ;). Cieszę się, że Ci się podoba. Mnie zależało na tej karuzeli z postami. No i okazało się, że to produkt made in Poland to już w ogóle satysfakcja ;).

      • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

        Jest świetnie, świetnie!!!!:)))

  • http://marvja.blogspot.com/ Marvja

    boski tekst z tym cellulitem <3

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bo po co wydawać kasę na nieskuteczne kremy ?? 😉

  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Hahaha 😀 No prawie padłam. Dziś przed lustrem miałam spotkanie z moim cellulitem. Stałam tak i gapiłam się i smuciłam, a wystarczyło tylko powiedzieć jedno, magiczne słowo 😉 Blog jest piękny. Byłam już wczoraj i się zachwycałam!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Widzisz jak niewiele trzeba ?? No a logo jak Ci się podoba ?? Własnoręcznie wykombinowane 😉 ???

      • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

        Logo jest świetne <3 Fajna czcionka!

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Co za sposób, a inne tyle pieniędzy na walkę wydają. Az mi się humor poprawił, wybiłam się z zadumy w pozytywną stronę. 🙂

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    Tez uważam, że jak się czegoś nie da pozbyć albo zrobić, to trzeba to po prostu zignorować:)

  • Pingback: Dzień Szortów !!! | Świat według Ehdi()

  • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

    Bueheheh!! Leżę!! :DDD