Dlaczego kobiety kochają palantów ?

Dlaczego kobiety kochają palantów ?

Bohaterki letniej historii zmagają się z nieudanymi związkami. Karolinka zabujała się w facecie, który potraktował ją jak śmiecia ale nadal nie potrafi przejść nad tym do porządku dziennego. Justa dała się oczarować żonatemu facetowi, który od początku był nastawiony na fajny romans. Justa nadal ma w telefonie numer Misia i choć nazwała go wielokrotnie skurwielem, palantem i idiotą jej serce nadal bije mocniej gdy o nim myśli. Jeśli jeszcze nie czytaliście letniej historii to zapraszam tu, tu i tu.

Pewnie powiesz jasne tylko kobiety, które mają niskie poczucie własnej wartości i takie tam wybierają tych złych facetów. Jednak ten „zły” to nie zawsze ten który bije, poniża czy wykorzystuje. Często te mówiące na co nie można sobie pozwolić same tkwią w toksycznych oparach po uszy.

 

Dysk twardy

 

Wyobraź sobie, że każdy człowiek to taki dysk twardy. Przy porodzie jest absolutnie czysty ale gdy już wyskoczy na ten świat zaczyna kodować od pierwszej sekundy. Problem z tym dyskiem jest taki, że koduje absolutnie wszystko i nie można go sformatować i zacząć od początku. Miałeś kiedyś windowsa ? Jeśli masz stary system to nie bardzo daje się go naprawiać, najlepiej wszystko skasować i postawić od początku. Z ludzkim dyskiem jednak tak się nie da.

 

Jaki to ma związek z facetami ?

 

Kod miłości

 

Kobiety które wybierają niewłaściwych mężczyzn posiadają zły kod miłości. Gdy się urodziły nie miały bladego pojęcia co oznacza kochać. To rodzice ponosili odpowiedzialność za wgranie odpowiedniego kodu miłości. Niestety w większości przypadków rodzice nie potrafią tego zrobić właściwie.

 

Słyszeliście kiedyś o prawie przyciągania ? Czyli takie gadanie, że kobieta córka alkoholika, zwiąże się z alkoholikiem. Kobieta bita wybierze sobie przemocowca. Słyszeliście tą teorię ? Powiem Wam, że jest ona całkiem prawdziwa z tą różnicą, że ta kobieta nie przyciągnie do siebie takiego faceta ale ona go WYBIERZE. Wybierze go podświadomie ale jednak.

 

Zastanówmy się co często rodzice zapisują nam jako kod miłości. Gdy małżeństwo rodziców szwankuje dzieci narażane są na kłótnie i brak szacunku wobec siebie. Bardzo często rodzice stosują tak zwane surowe wychowanie i biją własne dzieci. Czasem to jest klaps, a czasem coś więcej. Dodatkowo rodzice wyjątkowo często krytykują swoje dzieci. Matki potrafią krytykować wygląd swoich córek, podkopywać poczucie własnej wartości. Zdarzają się wyzwiska lub obraźliwe określenia. To wszystko dzieje się w domach, których nie można nazwać patologicznymi. Często dzieci gdy dostana w „tyłek” wychodzą z założenia, że sobie zasłużyły.

 

To pierwsze zaburzenia kodu miłości. Od dziecka uczymy się, że miłość boli. Rozumiemy też, że na wiele rzeczy musimy zasłużyć. Rodzice są źli jak jesteśmy niegrzeczni, biją ale „kochają” gdy jesteśmy grzeczni.

 

Jak zapisuje się nasz kod miłości na przyszłość ? Może jako kobiety rozumiemy, że facet nie powinien nas bić ale podświadomie zgadzamy się na innego rodzaju formy przemocy. Nasz kod miłości musi zawierać ból i cierpienie, musi też zawierać odpychanie i przyciąganie – inaczej staje się nudno. Poza tym wiele z nas uważa, że na miłość musi zasłużyć.

 

Wpadnie w spiralę

 

Gdy spotykamy faceta na początku zawsze musi być cudownie. No ale przecież jak facet jest zbyt długo miły to zaczyna być nudno. Potrzeba dawki adrenaliny i zawsze chcemy coś czego mieć nie możemy.

 

Karolinka poznała w jej ocenie super faceta (fakt był mega przystojny). Na początku on był nią zafascynowany, prawił jej komplementy i doskonale wiedział jak poprowadzić swoją grę aby wywołać zainteresowanie Karolinki. Gdy wiedział, że ona się zadurzyła rzucał różne kąśliwe uwagi i zaczął odsuwać się od niej co powodowało, że ona jeszcze bardziej go chciała. Karolinka była jednak osobą świadomą, ona naprawiła swój kod miłości. Dlatego gdy zauważyła nieprawidłowości natychmiast zerwała znajomość ale nie oznacza to, że nawet z naprawionym kodem jesteśmy w pełni bezpieczne i nie cierpimy. Karolinka wiedziała, że nie może mieć kontaktu z tym facetem ale ciągle to w niej tkwiło.

 

Justa poznała faceta brzydkiego jak noc ale wypełnił pustkę, którą miała w sobie po wieloletnim związku. Jej były facet nie zauważał jej, a ona łaknęłaby wszystko co mogłoby zbudować ją jako kobietę. No i dostała to w wersji hardcore. Jej nowy partner nosił ją praktycznie na rękach, była jego boginią i bratnią duszą. Wszystko byłoby zajebiście gdyby nie fakt, że ten amant posiadał drobny feler, żonę. Oczywiście można powiedzieć, że Justa sama sobie winna ale ona podświadomie wybrała niedostępnego faceta. Ona musiała gonić króliczka, którego nigdy nie może dorwać. Teraz pomimo, że świadomie wie, że jej kochanek to świnia, ciągle w jej sercu tli się nadzieja, że może ta cudowna iluzoryczna miłość jednak się spełni. Jeśli Justa nie naprawi swojego kodu miłości będzie prawdopodobnie trwała w relacji bez przyszłości, która wykończy ją emocjonalnie jak związek z poprzednim partnerem. Trochę tak jakby spadła z deszczu pod rynnę. Co ciekawe jeśli amant Justy jutro zostawiłby jednak żonę i wprowadził się do niej, nagle okazałoby się, że nie jest tym cudownym ideałem i Justa pewnie uciekałaby od niego dalej niż widzi.

 

Jeśli lubisz niegrzecznych chłopców, jeśli pozwalasz aby faceci sprawiali Ci przykrość i pozwalasz aby Cię nie szanowali to musisz wiedzieć, że masz schrzaniony kod miłości.

 

Musisz też zapamiętać, że przemoc w związku to nie tylko bicie i wyzwiska. Jeśli Twój partner nie akceptuje Ciebie i rzuca Ci głupie uwagi w stylu, że może byś schudła, inaczej się ubierała, zaczęła sprzątać, była ładniejsza to, to też jest przemoc. No chyba, że po urodzeniu dziecka spasłaś się jak świnia, przestałaś zupełnie o siebie dbać i nosisz wyłącznie porozciąganie bawełniane gacie, wtedy delikatne uwagi partnera można uznać za uzasadnione – w innym przypadku, wymień gościa na lepszy model.

 

Napraw mi oprogramowanie

 

Jeśli ciągle zakochujesz się w niewłaściwych facetach to czas pomyśleć o naprawie oprogramowania. Sposób jest prosty ale jego wykonanie wyjątkowo trudne ale zdecydowanie warte wysiłku.

 

Musisz po prostu znaleźć schemat skurwieli w jakich się zakochujesz. Wyodrębnić te cechy, które powodują, że serce zaczyna Ci mocniej bić. Czy na przykład lubisz takich niedostępnych ? Zimnych czy jeszcze inny rodzaj niegrzecznego chłopca ? Gdy już uda Ci się ustalić zestaw cech jaki posiada Twój przeciętny amant musisz zrozumieć mechanizm, który powoduje w Tobie to zainteresowanie.

 

Matka lub ojciec podkopywali Twoje poczucie własnej wartości, byłaś wiecznie krytykowana ? Prawdopodobnie Twój partner będzie również w sposób mniej lub bardziej dosadny wyrażał swój brak akceptacji wobec Twojej osoby.

 

Ojciec Cię bił albo zdradzał matkę ? Prawdopodobnie w jakiejś formie Twój parter będzie robił rzeczy podobne. Co ciekawe czasem im bardziej uciekamy tym bardziej wpadamy w to samo gówno. Nie chcemy powielać małżeństwa swoich rodziców, a i tak lądujemy w czymś podobnym.

 

Gdy ustalisz swój schemat musisz nad nim ciężko i mozolnie pracować, świadomie próbować zmienić to co zostało źle zakodowane. Niestety tak jak mówiłam na naszym dysku nie da się postawić systemu od nowa :(, trzeba rzeźbić w tym co mamy.

 

Widziały gały co brały

 

Oburzysz się pewnie, że w sumie jak ustalić czy facet, z którym się wiążesz to skurwiel czy taki bardziej normalny ?

 

Zdziwisz się kochana bo uzbrojona w swoją wiedzę szybko zobaczysz, że skurwiele od samego początku nawet zbytnio się nie maskują. Nadal Cię to będzie kręcić ale nie będziesz już totalnie bezbronna. Obcowanie ze skurwielami na początku drogi to trochę jak przebywanie w sklepie tytoniowym w momencie kiedy właśnie rzucasz palenie.

 

Zapewniam Cię jednak, że to wcześniej czy później przechodzi ;).

 

Dziewczyny z letniej historii jeszcze się rozwiną. Mam nadzieję, że wpadniecie śledzić ich kolejne losy.

 

Trzymajcie się ciepło ;).

 

Ehdi

 

Świat według Ehdi

#faceci#kobiety#miłość#zdrada
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Nawet nie wiesz jak się cieszę, że udało mi się naprawić mój kod…

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ja nad swoim ciągle pracuję ale z sukcesem 😉

  • Igor Pastuchow

    oj..oj….ile tu najazdów na tych
    okropnych i beznadziejnych facetów, no tak kobiety są idealne, ale
    to wszystko bzdury. kod miłości ? dysk twardy ? to wszystko
    straszne uproszczenia i w dodatku nie prawdziwe. Każdy
    człowiek koduje sam siebie, ma swój umysł, faktem jest że wynosi
    z domu wzorce te dobre i te złe, mogą wpływać w jakimś stopniu
    na jego postępowanie, ale to w jakim stopniu to już zależy od
    niego samego, Porównanie do Windowsa w sumie jest dobre, bo zawsze
    dało się go naprawić, tylko, że było to trudne i pracochłonne,
    czasami bez odpowiednej pomocy wręcz nie możliwe, więc wybierało
    się drogę na skróty, bardzo prostą, zgrywało się potrzebne
    rzeczy i przeinstalowywało się go na nowo, bo po co się męczyć.
    Ach ten okropny Windows, on tylko psuje się i psuje, a wszystko to
    wina Microsoftu, bzdura w dużej części to my ponosiliśmy winę za
    jego awarię, weszliśmy na nieodpowiednią stronę ,
    zainstalowaliśmy coś ….itd. Podobnie w związku, na początku
    jest fajnie, ale jest nas dwoje, ja i on/ona, wszystko działa jak
    należy, ale powoli po ciuchu zaczyna się coś psuć, a to on nie
    opuszcza deski, a to ona zostawia na umywalce włosy i tak co raz
    więcej rzeczy, na początku jesteśmy w stanie to znieść, wręcz
    nam to nie przeszkadza, później zaczyna się monotonia, zaczynają
    nas drażnić rzeczy oczywiste i kiedyś w końcu
    następuje moment krytyczny, oczywiście staramy się naprawić nasz
    system, ale czasami nie jesteśmy w stanie i wybieramy najprostsze
    rozwiązanie – rozstanie i poszukiwanie nowego partnera. Jak czasami
    słyszę ludzi rozstających się, to zastanawiam się jakie oni
    bzdury plotą, on nie potrafił nareperować klamki, ona gotuję zła
    zupę, a prawda jest taka, że on od samego początku nie brał
    narzędzi do ręki, a ona cały czas gotuje z tego samego przepisu.
    Tu trzeba się zastanowić co zrobić żeby on znów polubił tą
    zupę, a ona przywykła, że do awarii w domu wzywa się
    fachowców. Jak to naprawić ? nie wiem , ale wiem, że rozstania są
    tym najprostszym rozwiązaniem, być może czasami najlepszym, a
    czasami zbyt pochopnym, ale winy trzeba się doszukiwać w obydwu
    stronach. Co do tajemniczego przyciągania i wybierania
    nieodpowiednich facetów, zgadzam się z tym, że córka alkoholika
    zwiąże się alkoholikiem, z prostej przyczyny, że ona obraca się
    w takim środowisku i wybór ma ograniczony. A co do przemocy to
    działa to tak, że jeśli kobiecie podoba się jakiś typ faceta, to
    ona będzie go wybierała, na zasadzie, że jeśli lubi blondynów,
    nie wybierze bruneta. Więc proszę nie oczerniać facetów , bo
    kobiety kochają palantów, a mężczyźni kochają szmaty.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Igor to co piszesz na pewno jest prawdą jeśli chodzi o normalny związek ale jeśli widzisz najazd na facetów w tym tekście to zdecydowanie go nie zrozumiałeś. Nie chodzi tu o zwykłych facetów tylko prawdziwych palantów, skurwysynów i innych psychopatów, których każda kobieta spotyka sporo na swojej drodze. Nie mówimy tu o włosach w umywalce, czy za słonej zupie. Mówimy tu o przemocy fizycznej, psychicznej i gierkach psychologicznych. Odnośnie kodu miłości i tego co człowiek koduje i jak koduje to mam wrażenie, że znowu chcesz zakwestionować wszystko co związane z nauką jaką jest psychologia. Podejrzewam, że podług Ciebie wszyscy psychologowie powinni się rzucić naraz z mostu bo ty wiesz lepiej jak to działa. Może czasem lepiej przeczytać coś ze zrozumieniem ?

  • http://im-yw.blogspot.com Young Wife

    Dzięki Bogu – to w końcu przechodzi, ale chyba każda z nas musi sobie o to porządnie rozbić łeb, żeby przejrzeć na oczy 😉

  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Jest nad czym myśleć… Zwłaszcza, że w cholerę ciężkiej pracy mam w tym obszarze przed sobą…

  • http://www.zastrzykinspiracji.pl/ Zastrzyk inspiracji

    Ale to wszystko prawdziwe! Ciekawy artykuł – wart przemyślenia 🙂

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Kto w dzisiejszych czasach nie ma choć trochę zrytego kodu miłości? :/

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      To fakt, kiedyś prowadziłam ankietę i wyszło mi, że 98 % ankietowanych wychowało się w mniej lub bardziej dysfunkcyjnych domach. Z takiego miejsca ciężko jest wyjść o zdrowych zmysłach i z właściwymi kodami.

  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Piszę i piszę komentarz cały dzień… Ciężko się z tym wszystkim nie zgodzić. Mam podobne doświadczenia. Ehh… emocje, głównie emocje tworzą złe kody. Wszelakie. Jeżeli ktoś nie zdaje sobie sprawy, co się z nim dzieje, ciężko mu będzie się zmienić. Trzeba panować nad sobą. Wiem, że to trudne.

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    To problem mojej bliskiej koleżanki. Właściwie kilku z nich. Wciąż mnie zaskakuje. Na szczęście z moim kodem wszystko jest w porządku. Przynajmniej teraz. W przeszłości bywało różnie.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kobiety tak mają, że czasem nie chcą zyskać tej świadomości. Co ciekawe czasem mając nawet świadomość i tak reagują na te same bodźce. Różnie to bywa, w końcu ćmy też lecą do światła, co je czasem kosztuje życie.

  • http://nevena.pl Nevena

    Przechodziłam to kiedyś. Ciągle ten sam typ, ciągle nieprawidłowy kod. Musiałam wszystko dokładnie przeanalizować, żeby przestać popełniać wciąż te same błędy. Jest lepiej.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Gratuluję. Naprawienie własnego kodu to olbrzymi sukces.

      • http://nevena.pl Nevena

        Życie od razu staje się lepsze – żadnych dramatów, wszystko jest takie spokojne i ułożone.

  • http://christom.pl/ ChrisTom

    Ciekawe podejście do tematu, nazwanie tego kodem. Niestety tak funkcjonujemy, że nie lubimy łatwizny, a często jeżeli ktoś oddaje się w czyjeś ręce, bez większej trudności, to przestaje nas interesować. Wyrażanie zbytniego zainteresowania drugą osobą odbierane jest jako desperacja, często mylnie. Chciałoby się krzyknąć w niebo głosy, dlaczego tak to przeważnie wygląda? Czemu nie można prościej? Czy kiedyś też tak było, czy jest to cecha współczesnego społeczeństwa, które jest nastawione na rywalizację, współzawodnictwo. Nikt nie chce stracić twarzy, każdy chce zrobić dobre wrażenie, wyjść na trudnego do zdobycia, na niezależną osobę. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają ten sam problem zepsutego kodu miłości. Wydaje mi się tylko, że nasza męska duma nie pozwala nam do okazywania uczuć i pokazywania tego, że zadurzyło się w złej osobie. Ile razy dziewczyny, trafiał się wam znajomy/kolega/przyjaciel, który pytał was co zrobić, bo nie wie jak sobie poradzić z sytuacją „zepsutego kodu miłości”? My też cierpimy z tego powodu. Oby jak najmniej tego typu przeżyć w takcie poszukiwania tego jednego/tej jedynej. Dla Was i dla nas.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      To prawda, że mężczyźni też bardzo często cierpią z tego powodu. Im się nawet czasem trudniej do tego przyznać. To dlaczego działa ten mechanizm, wynika bardzo często z błędów wychowawczych. Gonimy króliczka bo bardzo mocno reagujemy na odrzucenie. To nas głównie pociąga, to jest splot niewystarczającej miłości własnej – będę o tym jeszcze pisać bo dostałam sporo wiadomości (w szczególności od mojego brata też), że w tym tekście atakuję mężczyzn. To jest jednak cholernie mylne i zupełnie nie tak funkcjonuje. Obie płcie są narażone na błędy w równym stopniu, niestety :(.

      • http://christom.pl/ ChrisTom

        Nie poczułem się zaatakowany. Omówiłaś konkretne przypadki kobiet, które miały syndrom „złego kodu” i nic dziwnego w tym przypadku, że mężczyźni są w opozycji. Jakbyś omawiała przypadki mężczyzn to było by na odwrót. Przynajmniej ja tak odebrałem ten tekst.

  • http://www.livewithpassion.pl Katarzyna Marciniuk

    Hmmm jakie to prawdziwe 😀

  • Pingback: 5 wartości przywódczych - Bill Hybels | Tam na górze()