Kontynuacja letniej historii #3

Kontynuacja letniej historii #3

Angela gdy tylko dotarła do Karolinki wcisnęła się bez pytania na balkon i wyciągnęła paczkę fajek.

– Justa zaraz tu będzie – powiedziała dmuchając Karolince prosto w twarz. – Mam nadzieję, że masz lód. Angela wyciągnęła z torby ciepłą butelkę białego wina.

– Mam – skwitowała zrezygnowana Karolinka i poczłapała do kuchni po kieliszki.

Nie zdążyła zamienić z Angelą prawie słowa gdy odezwał się dzwonek do drzwi. Justa prawie walnęła drzwiami Karolinkę. Wyglądała strasznie. Jej włosy były potargane, na twarzy miała rozmazane resztki makijażu, bardzo prawdopodobne, że jeszcze z wczorajszego dnia. Karolinka bezgłośnie wskazała przyjaciółce drogę na balkon. Dopiero wtedy Karo zauważyła, że przyjaciółka jest w piżamie, na którą włożyła porozciągany i stary sweter.

Justa rzuciła się na fajki Angeli i przez dłuższą chwilę siedziała zwinięta na krześle nie odzywając się od nikogo. Gdy skończyła jednego papierosa natychmiast sięgnęła po następnego.

Karolinka przyniosła lód i kieliszki. Usadowiła się między przyjaciółkami i cierpliwie czekała na rozwój wydarzeń.

– Powiesz coś wreszcie ? – Syknęła Angela.

– Co ci mam powiedzieć ? Huj bomki strzelił … nie ma miłości – Justa zalała się łzami.

– I co pierdolnął ci ten tekst, że los był okrutny, że nie skrzyżował waszych ścieżek wcześniej ale on jako człowiek honoru nie może inaczej ?

– No coś w tym rodzaju. Powiedział mi, że on nie może teraz jej zostawić, a ja jestem zbyt roszczeniowa ale on to rozumie bo ma do mnie takie uczucia, że prawie mnie kocha…

– Prawie cię kocha ? – Karolinka nie wytrzymała i wybuchał śmiechem. – Litości Justa ty to słyszysz ?

– Tak powiedział mi, że nie może mnie ciągnąć w dół, że będzie bardzo tęsknił ale nie może odejść od żony bo ona jest bardzo chora.

– Ja pierdolę co za skunks. – Angela odpaliła kolejnego papierosa.

– Nie mów tak o nim, przecież jak to się wszystko zaczęło to ja byłam z Mateuszem. Rozstawaliśmy się to fakt ale jednak.

– Justa obudź się kobieto ! Jesteś teraz z Mateuszem ?

– Nie no rozstaliśmy się praktycznie od razu ?

– A jak się poznaliście to on się już rozstawał z żoną ? – Angela nie dawała za wygraną.

– No tak, twierdził, że jesteśmy na tym samym etapie …

– No to teraz masz nauczkę aby nigdy nie zadawać się z facetem, który właśnie „odchodzi od żony”. Chce ci wleźć do łóżka to niech ci pokaże najpierw wyrok rozwodowy !

– Dziewczyny ale jemu wcale nie jest łatwo ….

– No kurwa trzymajcie mnie ! – Tym razem Karolinka nie wytrzymała, pociągnęła duży łyk wina i poważnie rozważała zapalenie papierosa. – No jasne on biedny miś, a ty dziwka. Może jeszcze zadzwoń do niego i powiedz mu, że wiesz jak on biedak cierpi.

– Dziewczyny przestańcie – Justa skuliła się na krześle. – Ja się naprawdę zakochałam … on był taki cudowny.

Karolina zerwała się na równe nogi i chwyciła telefon Justy.

– Co robisz ?

– Poczekaj chwilkę… chwilunię – Karo przeglądała zawartość galerii Justy – O mam ! – Karo wyciągnęła w kierunku Justy powiększone zdjęcie Misia. – Przyjrzyj się dokładnie temu ryjowi i wytrzeźwiej … przecież on jest nie dość, że brzydki to jeszcze jest skurwysynem.

Justa znów zaczęła szlochać i dziewczynom zrobiło się jej szkoda. W końcu poznała Misia w dobrej wierze. Rozstawała się właśnie ze swoim wieloletnim chłopakiem. Ich uczucie dawno wygasło i nic już ich ze sobą nie łączyło poza wspólnym kredytem na samochód. Mateusz sam pomagał się jej pakować i od dawna jest w nowym związku. Justa poznała jednak online Misia, przez kilka miesięcy nawijał jej makaron na uszy. Opowiadał jak to rozstaje się z żoną i jak wszystko się kończy. Byli tacy „zjednoczeni” w swoich uczuciach. Gdy w końcu się spotkali romans rozkwitł na dobre. Justa fruwała dziesięć centymetrów nad ziemią i była pewna, że poznała prawdziwą miłość swojego życia. Miś jednak nie kwapił się z wyprowadzką od żony. Justa zaczęła być wyjątkowo podejrzliwa kiedy jej oświadczył po trzech miesiącach, że musi ją lepiej poznać. Ostatecznie gdy zaczęła mocno naciskać małżonka nagle zapadła na dziwną i nieznaną chorobę. Miś nie mógł być przecież tak okrutny aby zostawić swoją kobietę w niedoli.

– Wiesz co Justa – westchnęła Angela. – Ty to się powinnaś cieszyć… poważnie. To tej żonce Misia to trzeba współczuć. Ona nawet nie ma, że bladego pojęcia, że ma takie ziele w domu.

– Jeszcze do tego mam wyrzuty sumienia, bo w sumie tej kobiety …

– Justa przestań, baby już tak mają, że oskarżają kobiety, a misie są biedne. – Karolinka dolała sobie wina. – Wiesz pewnie dla niej jesteś wredną mendą, która chciała uwieść jej kochanego Misia. Tego nie zmienisz.

– Ja to mam w dupie inne baby ale zadawanie się z zajętym facetem jest do bani. To takich skurwieli po zdradzie powinno się jakoś znakować. – Angela wydęła usta.

– Poczekajcie – lekko wlana już Justa chwyciła swój telefon i zaczęła nerwowo klikać.

– Ej co robisz ?

– Poczekaj Karo, piszę mu smsa.

– Daj sobie siana dziewczyno, wywal jego numer telefonu z pamięci i zablokuj. – Angela zapaliła papierosa.

– Nie ważne, już wysłałam. Zapytałam go czy powiedział, żonie o tym, że miał kochankę. – Justa się roześmiała.

Telefon Justy głośno zawibrował na parapecie. Justa szybko zerknęła na wyświetlacz i zaczęła rechotać.

– No co ci napisał ? No co ? – dziewczyny się przekrzykiwały.

– Przecież wiesz, że to nie tak … nie chciałam cię skrzywdzić… los bywa okrutny ale byłaś prawie moją bratnią duszą… to nie było tak po prostu. Odsunąłem się bo byłem dla ciebie niczym ten głaz i ciągnąłem cię w dół. Poza tym może by się nam udało gdybyś się tak bardzo nie zmieniła … – Justa skończyła czytać i zaczęła zwijać się ze śmiechu.

– Czaicie ? on mnie PRAWIE kochał i byłam jego PRAWIE bratnią duszą i to wszystko dla mojego dobra ! Poza tym to moja wina, że on został z żoną ! Zmieniłam się ! Czaicie ??

Wszystkie trzy zaczęły się mocno śmiać i nie mogły zrozumieć jak głupie są kobiety aby ładować na siebie taki pasztet. Facet był absolutnym gnojem. Tak naprawdę trzeba byłoby poinformować jego żonę o tym co zrobił. Tylko jego żona z pewnością uznałaby Justę za szmatę, która uwiodła jej bezwolnego misia. Szkoda kobiety ale chyba niech lepiej żyje w nieświadomości. Poza tym dziewczyny były prawie pewne, że Miś pewnie wcześniej czy później znowu „zaatakuje” Justę i trzeba było ją uczynić odporną na jego PRAWIE miłość.

 

Karolinka doskonale wiedziała jak to jest, w końcu jeszcze dwa miesiące temu sama była reanimowana przez zespół winno – fajkowy, po porzuceniu przez zjeba i psychopatę. Każda z nich miała na koncie wyjątkowo toksyczną relację i to nie był przypadek jednorazowy.

 

– Wiecie co dziewczyny, ja teraz piszę powieść. Ciągle szukam idealnego materiału na bohaterkę, którą pokochają wszyscy. Dochodzę jednak do wniosku, że kobiety w naszych czasach mają za mało miłości własnej.

– Masz absolutną rację Karo –pokiwała głową Angela.

– No właśnie dlatego ja dziś proponuje wam rozpoczęcie projektu budowania miłości własnej, co wy na to ?

– Ja jestem za, a nawet przeciw tylko jak mam się pokochać – Justa mówiła już nieco niewyraźnie.

– O tym kochane porozmawiamy na trzeźwo, a na razie w ramach celebrowania tego projektu zalejmy się w pestkę.

 

Przez resztę wieczoru dziewczyny bawiły się świetnie. Może wypaliły sporo papierosów, może wypiły sporo białego wina ale ani na chwilę nie wspomniały o Misiu czy o innym zjebie. Dziewczyny przez cały wieczór starały się omawiać swoją własną zajebistość, aż w końcu padły zmęczone na kanapie w salonie.

CDN.

Ehdi

 

Świat według Ehdi

 

autor zdjęcia 

#faceci#kobiety#kochanka#złe związki#związki
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Zapraszam po raz kolejny do Nowego Sącza, omówimy Naszą zajebistość przy winku:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana ja Cię zapewniam, że to nasze picie winka jeszcze się wydarzy 😉

  • Pingback: Dlaczego kobiety kochają palantów ? | Świat według Ehdi()