Letnia historia #2

Letnia historia #2

Karolinka, bo tak się nazywała, a w sumie to wolała jak mówią na nią Karola albo Karo – tak bardziej egzotycznie. No właśnie Karola była śliczną dziewczyną o urodzie sarenki bambi i w sumie nie była bardzo młoda bo niedawno przekroczyła wiek chrystusowy. Jednak te zagubione wielkie oczy i długie falowane włosy, które zawsze układały się tak jak należy powodowały, że każdy facet był gotowy się z nią zaprzyjaźnić. Dodatkowo Karola zupełne nie widziała problemu aby do wszystkich szczerze się uśmiechać, co wkurwiało wiele innych kobiet ale Karolinka zupełnie nie rozumiała dlaczego. To właśnie Karolinka próbowała napisać dzieło swojego życia, jednocześnie nie pogrążając się w okowach alkoholizmu i nikotynizmu.

Karol lubiła sport i uprawiała go w każdej wolnej chwili. Dodatkowo fiksowała na punkcie przestrzegania diety, więc rzadko można ją było spotkać objadającą się czekoladą. Jej prawdziwą słabością były lody… głównie te firmy Häagen-Dazs, czyli takie prawdziwe na śmietanie i z górą cukru, a nie jakieś tam udawane wodo – sorbety. Wiadomo … jak kraść to miliony.

 

Teraz siedziała na swoim balkoniku i próbowała skonstruować kobietę idealną. Bohaterkę, którą pokochają wszyscy czyli kogoś kto absolutnie nie istnieje i istnieć nie może. W końcu jeśli daną laskę chce przelecieć każdy facet to jasne jest, że nie zaprzyjaźni się z nią żadna kobieta. Kobiety będą jej wręcz nienawidzić. Karo lubiła jednak wyzwania. Wiedziała przecież na własnym przykładzie, że nie każda kobieta musi topić swoje smutki w kilku butelkach wina, choć fakt przy tak trudnym zadaniu miała przez chwilę ochotę sobie pociągnąć.

 

Telefon znów się odezwał i na wyświetlaczu zobaczyła ponownie jego imię. Ech… dlaczego ona wybierała sobie takich palantów ? To nie była kwestia nieszczęścia Karo szczerze rozumiała, że sama wyławiała z tłumu największego palanta i przyciągała go do siebie. Tym razem zaczęło się bardzo niewinnie. Poznali się online i po wymianie kilku zdań Karolinka wiedziała, że będzie problem. Facet od samego początku sprawiał wrażenie wyjątkowego psycho albo socjopaty.

 

Sama nie rozumiała dlaczego ostatecznie umówiła się z nim na randkę, a później to już było za późno. Spotkanie miało być jak najmniej zobowiązujące. Ona chciała to zdarzenie po prostu „odklepać” ale jednak żołądek podjeżdżał jej pod gardło przed spotkaniem. Mogła udawać, że nic ją to nie obchodziło … ale jednak. Gdy wysiadł z auta, wiedziała już jak bardzo ma przesrane. Był wyjątkowo przystojny, a dodatkowo w realu wydawał się być niesamowicie uroczy.

 

Rozmowa od razu popłynęła swoim torem. Widziała jak bardzo mu się podoba i zdecydowanie jej się też to podobało. Dawno nie spotykała się z TAKIM facetem. Była wygłodniała, pragnęła fajnego męskiego ciała ale pragnęła też być blisko z kimś. Nie miała ochoty na namiastki, a on doskonale wyczuł, że będzie łatwą zwierzyną. Prowadził z nią czystą grę psychologiczną, a ona łykała jego teksty jak młody pelikan.

 

Ciągle sobie tłumaczyła, że mu nie ulegnie, że da mu tylko nauczkę ale ostatecznie ON bez najmniejszego problemu pozbawił ją majtek i doprowadził do obłędu. Gdy tylko dostało to czego chciał zaczęły się okropne psychologiczne gierki, z których ona ratowała się ostatkiem sił. Teraz nie miała bladego pojęcia dlaczego dzwonił. Nie odzywał się już od co najmniej dwóch tygodni i była przekonana, że ją po prostu olał. ON jednak pewnie nie miał dość i chciał się nad nią w jakiś sposób poznęcać. Musiała zachować spokój i skupić się na pisaniu. Z trudem powstrzymywała falę napływających mdłości.

 

Karo sięgnęła po komórkę i szybko wybrała numer przyjaciółki.

 

– Co jest ? – Usłyszała głos Angeli.

– Ech… jestem rozwalona, psychol do mnie dzwonił.

– Mam kurwa nadzieję, że nie odebrałaś ? – Angela była wyraźnie zaniepokojona. – Przecież ten kutas absolutnie nie dzwoni po to aby ci powiedzieć, że jesteś miłością jego życia …

– Tak on dzwoni aby mnie poniżyć i zrobić ze mnie mentalną marmoladę … – dokończyła Karo beznamiętnym głosem.

– No widzisz umiesz ! Najlepiej w ogóle go zablokuj ! Czemu ty jeszcze do cholery tego nie zrobiłaś ?

– No masz rację powinnam ale nie sądziłam, że zadzwoni.

– Pierdolisz kochana, pierdolisz i jeszcze doskonale wiesz o tym. Jakbyś chciała to byś dawno go zablokowała.

– No, nie jest tak jak myślisz …

– Oj weź idź do łazienki i spójrz sobie w oczy i postaraj się być ze sobą szczera … – Angela zaśmiała się dziko.

– No dobra, niech ci będzie, że masz rację.

– Bo ten zjeb cię nadal kręci, bo baby są durne i lubią takich popaprańców. Jak się nimi facet opiekuje, jest miły to nie, to NUDA. No ale taki psychiczny wpierdol to my lubimy.

– Oj no dobra zrobiłam sobie krzywdę, za chwilę go zablokuje.

– No to może kupić wino, fajki i wpaść do ciebie ? – Angela była podekscytowana.

– Błagam cię tylko nie to. Co jest kurwa z tymi fajkami i winem ?

– Dobra to idź się przespać, a ja idę wrąbać lody.

 

Angela rozłączyła się, a Karolinka tępo patrzyła na swój aparat. Powinna cwela zablokować, ale może nie zadzwoni ? Jezusie Karola ty weź się trzepnij w mózg – zganiła się wewnętrznie i szybko dodała numer zjeba do listy zablokowanych.

 

Dlaczego kobiety wybierają tych niegrzecznych ? Dlaczego odrzucają tych miłych i fajnych ? Odpowiedź jest bardzo prosta …

 

CDN.

 

Ehdi

 

 

 

Świat według Ehdi

 

autorka zdjęcia 

#kobiety#kochanka#wino#związki
Written by Ehdi Mars
  • http://moon-child.pl/ Moon-Child

    Szczerze, to mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do tych niegrzecznych, ale do tych super grzecznych też nie. Raczej coś po środku, ale to i tak musi chemia zadziałać 😉 Ale znam wiele dziewczyn dla których Ci niegrzeczni to bogowie, one po prostu mają nadzieję, że Ci bogowie zmienią się specjalnie dla nich. Że to one będą przyczyną ich fenomenalnej zmiany 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Właśnie istotą jest to aby czuć chemię do tych właściwych, a nie tych niegrzecznych.

      • Karina

        Zgadzam się…

  • http://www.anatomiakultury.pl/ Brawurka

    bo każda szanująca się niewiasta 🙂 do pewnego momentu swojego życia potrzebuje małej lub większej chłosty psychologicznej :)…a później…z czasem i mądrością życiową „pod pachą” zrozumie, iż w życiu najważniejsza jest prostota !

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    To takie życiowe;) Czekam na dalszy ciąg:)

  • http://www.okularnica.com/ Urszula

    Odpowiedź jest bardzo prosta, ale ciągle wierzymy, że jest jakieś inne wytłumaczenie. A nie ma. To, że zgadzamy się na poniżanie, jest niezdrowe. Wynika z olbrzymich kompleksów. Tyle.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      To nie jest tylko poniżanie, choć oczywiście czasem trudno jest wyłapać granicę. Jeśli nie miałaś nigdy do czynienia z psychopatą to masz duże szczęście. Psychopaci potrafią zrobić z mózgu taką sieczkę, że hej. Oczywiście wybierają poddatny grunt.

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Mam wrażenie, że kobieta chce wierzyć, że facet zmieni się DLA NIEJ. Bo ONA jest wyjątkowa i jedyna. Znasz go od dziecka? Wiesz jaki był, ile miał dziewczyn, jak je traktował i ile potrafi wypić, a jak się potem strasznie zachowywać? Nagle strzał jak grom z jasnego nieba i klapki na oczy, bo on mnie adoruje. Zmieni się, kiedyś. Strasznie dziwny mechanizm. 🙂 Jak dziś widzę facetów, którzy podobali mi się w podstawówce to wyrośli z nich głównie „dresiarze” i kryminaliści 😉 dobrze, że mi przeszło!

  • Pingback: Dlaczego kobiety kochają palantów ?()