Przestroga dla blogerów !

Przestroga dla blogerów !

Obiecałam sobie, że nie będę zamieszczać żadnych pseudo porad ani tworzyć tematów z rzekomą receptą na udany blog. Głównie dla tego, że uważam, że się na tym nie znam, a blogowanie dla mnie to po prostu sposób realizacji swojej pasji. Właśnie poprzez czytanie rozlicznych poradników i próby dostosowania się do tego jaka „powinnam być” spowodowało, że zaczęłam tworzyć treści zupełnie nie moje. Zaczęłam pisać bo muszę, bo coś tam i jeszcze coś tam. No ale ja nie o tym…

W niedzielę wieczorem nie opuszczała mnie wena i pisałam jak głupia. Postanowiłam opublikować pierwszą część letniej historii i nagle nastąpił dramat… Nie mogłam się zalogować do wordpressa… po prostu pusta strona i nic się nie dzieje. Wlazłam na stronę, a tam wszystko hula i buczy jak trzeba. Napisałam do ludzi od hostingu i pomimo niedzieli szybko dostałam wiadomość, że mam się pocałować w tyłek bo u nich wszystko działa, a wordpress to zewnętrzna wtyczka i oni za nią odpowiedzialności nie ponoszą.

 

Generalnie myślałam, że samo się naprawi i poczekałam chwilę, no ale się nie naprawiało. Zatęskniłam nieco za czasami kiedy blogowałam na blogspocie ale poczułam też przerażenie i myśl, że mogę wszystko utracić. Poprosiłam o pomoc znajomych na fejsie (nigdy tego nie róbcie) i zaczęłam dostawać jakąś masę niezrozumiałych dla mnie porad… Dziękuję Wam swoją drogą, że poczułam się jak zupełna idiotka no bo przecież wykonywanie czynności gdy się nie ma dostępu do strony jest bardzo jasne i oczywiste.

 

Nie będę tu już przytaczać durnych dialogów z obsługą mojego hostingu bo wrzuciłam je na fejsie. Efekt był jednak prosty mój blog nie działał. Całe szczęście mój poziom wiedzy technicznej obejmuje coś więcej niż totalne zidiocenie, choć włosy na słońcu mi się rozjaśniły i zmierzam niebezpiecznie w kierunku obiecanego blondu. Sprawdziłam kilka rad dla posiadaczy wordpressa i po kilku godzinach zmagań udało mi się znaleźć winowajcę.

 

Okazało się o zgrozo, ze winnym całego zamieszania był template bloga, który legalnie kupiłam. Gdy tylko zamieściłam swoje uwagi na themeforest do atora skóry, po mnie wpisało się jeszcze kilkadziesiąt osób z tym samym problemem.

 

Przy tej całej historii odkryłam, że mam w głębokim poważaniu wykonywanie jakichkolwiek backapów bloga. Do tej pory żyłam sobie w przekonaniu, że przecież nic nie może się wydarzyć ? Przecie to wordpress i wszystko działa i hula. Jednak te kilka godzin kiedy starałam się dostać do tego co mi się prawilnie należy i naprawić to bez zniszczenia tego co do tej pory dokonałam przekonało mnie, że nic nie jest bezpieczne.

 

Dlatego kochani blogerzy jedyne co Wam mogę radzić – to wykonujcie kopie zapasowe baz danych i róbcie to regularnie. Nie ma nic gorszego niż stracić wszystko na co się pracowało przez miesiące, a nawet lata. Stracić wszystko można szybciej niż Wam się wydaje. Życzę aby Wam nigdy przy logowaniu się do WordPressa nie zdarzyła się biała plama. Ja do dziś mam lęki ;).

Ehdi

P.S. Przypominał mi się pewien dowcip 😉 Diabeł i Jezus zostali poproszeni o napisanie oprogramowania do zdobywania wiernych. Oboje usiedli do komputerów i nasuwają. W pewnym momencie jest przerwa w dostawie prądu i komputery gasną. Gdy włączają prąd Diabeł widzi, że niestety musi zaczynać od początku, za to Jezus przy komputerze obok siada i jakby nigdy nic i zasuwa dalej. Diabeł jest zdziwiony i podnosi larum.

– Hallo jak to ? Ja wszystko straciłem, a on nic ?

– JESUS SAVES ! – Diabeł słyszy głośny głos z góry ;).

#blog#kopia zapasowa#wordpress
Written by Ehdi Mars
  • http://www.marilabo.pl/ Mari

    A jaką wtyczkę do backupów zainstalowałaś?
    Właśnie mam zamiar też wgrać legalnie zakupiony szablon i już się boję. Co prawda na moim serwerze wykonują automatycznie kopie zapasowe i nie byłoby problemu z jego przywróceniem. Chyba.
    No i jak się w końcu zalogowałaś, żeby zrobić backup? Przez filezillę czy dalej z poziomu www?
    Mam nadzieję, że nie brzmię jak ci z fejsa, ale problem naprawdę mnie zaciekawił.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Wykonałam kopię bazy danych z poziomu panelu administracyjnego dostawcy usługi, nie z poziomu wordpressa bo to co zapisuje wordpress jest niewystarczające. Potrzebna jest cała baza danych. Teraz pracuję nad nowym szablonem lokalnie przez MAMP i widzę jaka jest różnica. To co zrobiłam to normalnie wbiłam się do instalki przez FTP i zablokowałam szablon, wtedy logowanie samo weszło. Wcześniej blokowałam też wtyczki. To w sumie wyszło metodą prób i błędów. Dziś oficjalnie twórca szablonu się przyznał, że jest problem po ich stronie. Odnośnie backapów to fakt firma hostingowa wykonuje niby kopie zapasowe, ale powie Ci szczerze, że to co ja dostałam od mojego dostawcy, a niby były to kopie sprzed 4 dni wyglądało mega podejrzanie. Ja już nie ufam nikomu.

      • http://chodzioszczescie.pl/ Wera Zuliwa

        Czyli – jeśli dobrze rozumiem – robienie kopii np. wtyczką WP Database Backup to za mało?

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          Nie znam tej wtyczki ale skoro jest połączona z WP to jak się do niej dostać jak wszystko walnie ? Poza tym ja właśnie widzę jaka jest różnica przy zgraniu bazy danych z serwera, a przy zrobieniu backapu z poziomu wordpressa. Nie znam się może coś robię źle ale kurczę wolę dmuchać na zimne.

          • http://chodzioszczescie.pl/ Wera Zuliwa

            No ja ją ściągam każdorazowo na twardy dysk.

  • http://wolniej.com.pl Aleksandra Jedlińska

    Ojej, nigdy specjalnie nie przejmowałam się, że nagle coś może przestać dobrze funkcjonować…

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      mnie też się wydawało, że to przecież tylko wordpress…. :/ teraz już nie zaufam niczemu, fatalne uczucie.

  • http://patibloguje.me patibloguje

    Haha, z pewnością ten żart będzie mi przypominał o tym, by robić kopie zapasowe. Dzięki! 🙂

  • http://bigeyes.pl Justyna Ignaczak

    Kurczę, nieciekawa historia :/ Ja się rzuciłam na wordpressa jak głupia, a dopiero niedawno sobie uświadomiłam, że moja wiedza jeszcze jest niewielka. Sama wszystko robię, nikogo o pomoc nie prosiłam, a niech coś się zepsuje to będę w czarnej d…. 😉 Jakiś tydzień temu natomiast moja strona nie chciała się ładować. Wpadłam w szał, wrzeszczałam na mężą 😀 Jakby to była jego wina… No cóż, myślałam, że już przepadło. Napisałam do ludzi z hostingu i okazało się, że to ich wina. W minutę wszystko naprawili. Całe szczęście. Muszę zacząć robić kopie zapasowe.

  • http://nevena.pl Nevena

    Takie rzeczy jeszcze przede mną, ale wyobrażam sobie, że to nic miłego.

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Przyznam, że mimo, że WordPress to coś osobnego to i nim zajęła się firma, u której wykupiłam hosting. Musze się przyjrzeć tym kopią zapasowym u mnie, jakoś do tej pory nie zwracałam uwagi na to. Teraz tylko bardziej boje się kupować nowy szablon, a muszę zmienić.

    • http://racjonalnieidietetycznie.blogspot.com Agnieszka D

      Mogę zapytać gdzie masz hosting? Rozglądam się właśnie za jakimś dla mojego bloga.

      • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

        Na zenbox.pl, bardzo zadowolona jestem.

        • http://racjonalnieidietetycznie.blogspot.com Agnieszka D

          Dzięki 🙂

          • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

            Ja mam jeden z hostingów na zenbox i niestety mam z nim problemy 🙁 chciałam tam przenieść bloga ale ciągle się waham. Z zenboxem jedno jest dobre, że oni zawsze są i jak jest problem to odpowiadają bardzo szybko. Czasem jednak też usiłują się wypinać – to zależy na kogo się trafi i jak się nogą tupnie. Mnie np. robili migracje skrzynek mailowych, a później jak zgłosiłam problem to twierdzili, że to wina oprogramowania, a w oprogramowaniu nic się nie zmieniło poza dostawcą usługi. Dlatego naprawdę nie ma idealnego hostingu.

          • http://racjonalnieidietetycznie.blogspot.com Agnieszka D

            Właśnie też zaczynam dochodzić do tego wniosku, nigdzie nie jest idealnie…Trzeba się jednak na coś zdecydować. Dzięki za opinię 🙂

          • http://zenbox.pl/ Tomasz Fiedoruk | zenbox.pl

            Ehdi ale na prawdę może to być problem z dostawcą / chwilowy etc. 🙂 Jak jest problem, to piszemy jak jest. I pamiętaj, zawsze możesz napisać do nas, jak coś odbierzesz nie tak, a my to wyjaśnimy od a do z, po to jesteśmy. 🙂

          • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

            Czuję się normalnie śledzona ;). Nadal podtrzymuje moje zdanie – nie ma idealnego hostingu, a w pomocy zależy na kogo się trafi. Odpowiadacie szybko to fakt ale czasem po prostu chcecie temat uciąć i trzeba naciskać. Nie zmienia to też faktu, że od przeniesienia skrzynek mailowych miałam już co najmniej 3 spore problemy z użytkowaniem (a nie są to skrzynki prywatne) i za każdym razem potwierdzano, mi że jest problem i w ogóle i niby super ale na poprzednim hostingu przez kilka lat poważny problem był tylko raz. Fakt płacę za hosting jakieś trzy razy mniej niż w poprzedniej firmie ale już kilku klientów zwróciło mi uwagę, że jest gorzej…

          • http://zenbox.pl/ Tomasz Fiedoruk | zenbox.pl

            Hehe nie śledzona, tylko zen czuwa nad klientami. 🙂 Z odpowiedziami zawsze się staramy, ale oczywiście wszędzie jest pole do poprawy i jeszcze lepszej pracy, jeśli coś konkretnego Ci utkwiło w pamięci, będziemy wdzięczni za informacje i wyjaśnimy. Odnośnie poczty, trwa przebudowa klastrów pocztowych, stąd pewne przejściowe problemy, staramy się aby zmiany były jak najmniej uciążliwe.

          • http://socjopatka.pl Socjopatka

            Ja jestem bardzo zadowolona z zenboxa 😉

          • http://transoptymista.pl Marcin Noemi Rzeczkowski

            Gdybym ja zobaczył białą plamę zamiast bloga, to bym nie wpadał w panikę tylko zaczął od wysłania maila do zenboxu z prośbą o przywrócenie kopii z dnia i godziny takiej a takiej. (Kopie są robione kilka razy dziennie bez mojego udziału). Potem zacząłbym szukać źródła problemu, chyba że zenbox znalazłby je za mnie 😉

          • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

            Po pierwsze problem leżał po stronie samego wordpressa, a nawet konkretnie samego templejtu bloga – hosting tego problemu by nie rozwiązał. Mój hosting też dostarczył mi kopię bazy danych ale trzymają kopie do 48 h, nie dało się odtworzyć wcześniejszej. Cieszę się, że tak bardzo wierzysz w zenbox i w to, że nic złego Ci się nie przytrafi, mam nadzieję, że rzeczywiście tak będzie.

          • http://transoptymista.pl Marcin Noemi Rzeczkowski

            Przez te kilka lat złe rzeczy przytrafiały mi się wielokrotnie, zwłaszcza że lubię eksperymentować z szablonami i wtyczkami oraz współprojektuję strony internetowe.

            Kiedyś panowie z Zenboxu naprawili mi błąd w wyświetlaniu szablonu. Fakt, że musiałem trochę zaczekać (zwłaszcza że trafiłem na okres Świąt Bożego Narodzenia), ale odwalili za mnie kawał ciężkiej pracy – zidentyfikowali problem, a następnie go wyeliminowali właśnie poprzez przywrócenie bazy danych… bodajże przechowywanej od dwóch tygodni.

            Innym razem przywrócenie bazy danych przez Zenbox uratowało zarabiający sklep internetowy, bo wtyczka wywaliła wszystko (wszystko) w kosmos. W ogóle ile mieliśmy z tym sklepem historii… Teraz mi się wydaje, że Zenbox dostawał chyba ze dwa tickety dziennie. Koledze coś tam raz czy dwa zgrzytnęło, ale lepszej oferty nadal nie znalazł.

            Oni się naprawdę sprawdzają.

          • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

            Ja widzę, że Ty się po prostu też na tym znasz bardziej niż ja. Ja niestety dopiero się pewnych spraw uczę ale też mój zakres umiejętności jest ograniczony. Ja jak pisałam powyżej niestety od migracji skrzynek na zenbox nadal mam nierozwiązany problem. Teraz nie mam czasu się tym zająć, a pierwsza reakcja zenbox – była „to nie nasza sprawa”. Możliwe, że miałam pecha. Wiele też zależy na jakiego człowieka trafisz po drugiej stronie. Ja kiedyś miałam problem z konfiguracją wifi i gość od providera powiedział mi, że on ma mnie w nosie bo oni dostarczają modem, a to co ja sobie tam podłączam to moja sprawa. Zadzwoniłam drugi raz i drugi koleś pomógł mi wszystko skonfigurować. To wszystko zależy od ludzi i na kogo się trafi. Będę pewnie migrować na zenbox z blogiem, więc zobaczymy ;).

          • http://transoptymista.pl Marcin Noemi Rzeczkowski

            No tak, trafienie na odpowiedniego człowieka to połowa sukcesu. Przy podłączaniu wifi zdarzają się sceny naprawdę epickie, mnie kiedyś monter niemal zdemolował pokój, UPC potem przysyłało mi elegancki notatnik jako zadośćuczenienie. Innym razem wszystko było super. Z Zenboxu też raz dostałem chłodną i spławiającą odpowiedź (potem wyjaśniali, że mieli wtedy jakieś problemy techniczne i pełno zgłoszeń tego samego rodzaju), ale generalnie doświadczenia mam pozytywne 🙂
            Mam nadzieję, że Ci się ten problem ze skrzynkami rozwiąże 🙂

  • http://racjonalnieidietetycznie.blogspot.com Agnieszka D

    Dowcip świetny, niestety reszta trochę przerażająca. Trzeba się wziąć za kopię zapasową…

  • http://www.agnieszkasportygirl.pl Agnieszka SportyGirl

    Z tego co wiem to mój hosting sam robi kopie zapasowe co 24h, ale muszę się temu przyjrzeć dokładniej 🙂

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    tak…to jedna z lepszych rad 😉

  • http://andanowa.pl AnuŚka Bąbik-Daniło

    Wiem co to znaczy stracić wszytko na co pracowało się długimi miesiącami, bo tak straciłam jednego bloga. Zapełnionego treścią i komentarzami po brzegi. Niestety był na mało znanej platformie (taki niby hipster wtedy ze mnie był, choć nikt nie znał jeszcze tego pojęcia) i z dnia na dzień, bez żadnej zapowiedzi domena zmieniła właściciela, a nowy pokasował wszystko co znajdowało się na ich serwerze. Byłam wtedy tak rozżalona, że myślałam, że już nigdy nie odważę się blogować. Stąd teraz własny serwer od początku. Przyjrzę się kopiom zapasowym! 🙂

  • http://christom.pl/ ChrisTom

    Sam miałem przygodę ostatnio ze stroną, którą prowadzę dla mojego taty. Potrzebowała zmiany serwera i przeniosłem ją do siebie. Po czym długo nie miałem czasu zająć się nią i przywrócić ją do stanu poprzedniego. Obudziłem się i wszedłem na stary serwer po plik z bazą danych… i tu się zaczęły problemy. Pliku nie było, co lepsze nie było nic. Koniec końców z mojego niedopatrzenia, braku kopii zapasowej, (choć jeszcze jest szansa, że gdzieś ja zostawiłem na komputerze taty), będę prawdopodobnie pisać wszystko od nowa. Fakt, nie jest to potężna liczba utraconych stron, ale zawsze. Także uczmy się nie tylko na swoich błędach, ale ceńmy wskazówki i porady innych. Co by żyło się spokojniej 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bo widzisz wszyscy wierzą ślepo w to, że im się nic nie przytrafi, że hosting na pewno będzie miał kopie i takie tam, a prawda jest taka, że różnie w życiu bywa. Moja historia skończyła się dobrze ale dało mi to do myślenia 😉