Jak flirtować albo zostać Batmanem ?

Jak flirtować albo zostać Batmanem ?

Niestety muszę się przyznać po latach życia na tym ziemskim padole, że zupełnie nie radzę sobie z płcią przeciwną. Wysłuchałam już jakiś zerdyliard rad i porad i niestety nadal odnoszę na tym polu porażkę za porażką ;), więc jeśli weszliście tutaj po lekarstwo na Wasze problemy z randkowaniem to musze Was rozczarować ponieważ jestem chyba najgorszym adresem w mieście jeśli chodzi o porady tego rodzaju. Cierpię chyba na przypadłość zespołu odpychająco – skramblującego i całe te damsko – męskie relacje zupełnie mi nie wychodzą o ile nie zostanę zdzielona młotem w tył głowy. Dlatego zwracam się do Was o poradę jak flirtować i nie zwariować, a w szczególności uwodzić i być sobą? Czy to jest w ogóle możliwe ?

 

Jestem kobietą, która ma chyba na koncie najwięcej skrycie złamanych serc. Mój poziom romantyzmu można porównać do nieoheblowanej deski i nie rozumiem żadnych delikatnych aluzji. Jeśli facet mi sam nie powie, że chce i czego chce – nie ma co liczyć, że ja odgadnę jakieś tam subtelności.

 

 

Dodatkowo moje poczucie humoru balansuje na granicy inteligentnego sarkazmu i lekkiej zaczepnej gierki, którą większość mężczyzn odczytuje jako zarozumialstwo, a niektórzy co gorsza jako agresję. Ci którzy już mnie dobrze znają i obdarzą mnie skrytym uczuciem zostają ponoć porażeni moją niedostępnością.

 

 

No i ja się pytam jak żyć ? Jak żyć Panowie i Panie kiedy kolega z liceum po latach mówi ci, jak bardzo cię kochał, a Ty w sumie też może i byś była zainteresowana tylko on ci nigdy tego nie powiedział ? No i tak w kółko … albo dowiaduję się po latach … albo ktoś mi mówi ale ja nie łapię … Przyjaciółka mi mówi po spotkaniu z jakimś facetem „ale on cię rwał”, a ja na to „no ale który ? ktoś mnie rwał ?”. No i tak w kółko. Czasem marzę o jakimś szybkim tłumaczu elektronicznym, który będzie mi tłumaczył zawiły język godowy mężczyzn abym zdążyła zareagować.

 

 

Koleżanki mi mówią, ze faceci się boją inteligentnych i musze być głupsza. No staram się i mi nie wychodzi. Chyba wrócę do blond włosów bo wtedy przynajmniej faceci z wyglądu postrzegają, że jestem głupsza. Fakt jak miałam kiedyś blond włosy łatwiej było mi znaleźć kogoś do pomocy przy wymianie przebitego koła. Teraz może się jednak zestarzałam ?

 

 

Koleżanki mi tłumaczą, że muszę być mniej sarkastyczna i ja się z nimi zgadzam. Tylko za diabła nie wiem gdzie jest wyłącznik. To się jakoś z tyłu głowy wyłącza ? A może ktoś ma jakiegoś pilota ?

 

 

Jedyne z czym sobie radzę to „wyglądaj jak milion dolców” – to umiem zrobić bez niczyjej pomocy ale zapewniam Was, że w połączeniu z sarkazmem i moją wrodzoną inteligencją w pierwszym kontakcie wychodzę na lodową księżniczkę, babę jagę, wyniosłą jędzę – niepotrzebne skreślić ;).

 

 

Ech… im dalej jest tylko gorzej bo jak już facet zbierze się w sobie i przejdzie przez pierwsze zasieki. Odetchnie z ulgą, że nie rzuciłam mu się do gardła, a on nadal funkcjonuje w jednym kawałku … to zaczynamy się lubić… a jak się już lubimy to ja przestaję cokolwiek widzieć, a chłop się jednak nadal boi walnąć obuchem w łeb i zaciągnąć do jaskini.

 

 

Macie jakieś porady ? Może są jakieś zbiory tych szczególnie odważnych, gotowych na wyzwanie. Kobieta pirania ;). Ech… właśnie gdyby to wszystko jeszcze prawda była… bo dlaczego nikt nie może zobaczyć, że ta pirania to zwykła płotka jest ?

 

 

Idę rozważać zostanie blondynką.

 

Ehdi

 

 

P.S. Ponoć jeśli człowiek może być Batmanem to powinien być Batmanem ale jeśli nie ma takiej możliwości to powinien być ZAWSZE sobą. No i jak tu być sobą i nie przerażać płci przeciwnej ?

Świat według Ehdi

 

always-be-yourself-unless-you-can-be-batman-then-always-be-batman

#faceci#flirt#randki
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Aby flirtować skutecznie i efektywnie trzeba rozpocząć od siebie samej. Od tego czy się sobie podobasz, czy akceptujesz własną fizyczność, seksualność? Nie zmieniaj się dla chłopa…jestem pewna, że jesteś interesująca i czarująca, taka jaka jesteś, ale czy znasz swoją wartość i jesteś pewna, że się uda? Wyczuwam pesymizm i brak wiary we własne możliwości a to najszybszy zabójca dla uwodzicielskich gestów. Napiszę specjalnie dla Ciebie poradnik, jak uwodzić:)))

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bardzo o taki poradnik proszę ;). No właśnie ja się nie chcę zmieniać ale okazuje się, ze dla płci brzydkiej moja cudowna osobowość niestety wydaje się mało strawna. Ja osobiście akceptuje i swoje ciało i swoją osobowość. Problem polega na tym, że ja nie chcę dla chłopa się zmieniać ! To chodzi o to jak uwodzić i zostać sobą ;).

      • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

        Powiem Ci szczerze, że tylko pozostając sobą można uwieść skutecznie i trwale;)))

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          Całe szczęście, że nie muszę stać się Batmanem 😉 Ja jestem ładniejsza i na pewno przyjemniejsza w dotyku ;).

  • http://nietylkopasta.pl nietylkopasta

    Czasem trzeba poprostu zagrać nieporadną i mniej rozgarniętą. Nie rwać się do robienia wszystkiego samemu, dać wykazać się mężczyźnie. Niestety, mężczyźni lubią zdobywać, ale aby to zrobić musisz im na to pozwolić.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Mówisz ?? W sumie się staram ale chyba lepiej mi jednak wychodziło z blond włosami. Ja nie wiem co w tym jest ale mężczyźni bardziej reagują na blondynki :P.

  • http://www.przystanekzycie.pl Małgorzata Kaczmarczyk

    O matko, ale się uśmiałam, pozytywnie oczywiście! W dodatku czytałam to tak, jakbym czytała o sobie… Chciałabym Ci sprzedać jakich zestaw złotych rad, ale niestety, myślę, że w tej dziedzinie mogłybyśmy konkurować. Nie mniej jednak, zgłoś się jeśli znajdziesz coś, co przerwie złą passę, może i mnie pomoże! 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Cieszę się, że Cię rozbawiłam choć trudno nie przyznać, że to moje prawdziwe żucie ;). Będę szukała, a jak znajdę coś dla pięknych inteligentnych kobiet to na pewno się podzielę, choć mam nadzieję, że nie będę musiała kupić stroju Batmana ;).

  • http://mavelo.pl/ weronika | mavelo

    Oczywiście, że się nie zmieniaj 🙂 Mam przyjaciółkę, która przez lata „odstraszała” mężczyzn – inteligentna, piękna, z dobrym poczuciem humoru – brzmi znajomo? 😉 I 2 lata temu trafiła na równego sobie, któremu nie przeszkadza, że dziewczyna jest mądra i niezależna 🙂 Grunt to poznawać nowych ludzi, tak mi się wydaje. Wśród nowo poznanych pewnie gdzieś czeka idealny partner dla Ciebie 🙂 Trzymam kciuki, żeby ujawnił się jak najszybciej!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dziękuję Ci za miłe słowa ale mam coraz mnie wiary w tego „faceta dla mnie”. Nie chciałabym się zmieniać bo cholera lubię siebie tylko Ci faceci jacyś tacy dziwni

  • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

    Ja raczej dobrym doradcą nie będę 😀 Jak czytałam Twoje słowa, czułam, że piszesz o mnie, tylko zastanawiałam się, skąd to wszystko wiesz. Później zaczaiłam, że pisałaś jednak o sobie. Cóż.. Ja miałam kiedyś trochę inny problem. Odrzucałam praktycznie wszystkich kolesi, którzy na mnie lecieli. A czemu to robiłam? A za poradą koleżanek. Dwa razy się nie posłuchałam i całkiem nieźle na tym wyszłam. Mój flirt zawsze też jest nieudolny 🙂 Wydaje mi się, że jestem zbyt wredna. Wiesz… kiedyś tak czytałam, że ten sarkazm i wiedźmowatość to my mamy w naszej naturze. Podobno nie da się tego zbytnio powstrzymać. To jest jak taka próba dla kolesia. Jak facet przez nią przejdzie i nie podda się to wtedy oznacza, że jest odpowiedni i wystarczająco silny 😉 No bo co nam z chłopa, który poddaje się w przedbiegach? 🙂 Wtedy to Ty będziesz głową rodziny, a on popychadłem i związek generalnie będzie do de. Także jesteś inteligentna, śliczna i z poczuciem humoru i nie zmieniaj się. Szukaj faceta, który będzie podobny do Ciebie. Co z tego, że będziesz udawała głupią i bardziej dostępną? Dorwiesz typa, który będzie mniej inteligentny od Ciebie, a tego przecież nie chcesz, prawda? 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ha ha ha to ja mam wyjątkowego pecha bo jak na razie działam na facetów jak muchozol, mój „urok osobisty” powoduje, że padają jak much ;).

      • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

        Jesteś zbyt zajebista dla zwykłych facetów 🙂

  • http://www.toastdropper.pl/ Toastdropper

    Przypominasz mi w tym moją przyjaciółkę – ma sposób bycia który można określić jako „uwodzicielski”, choć się na to nie sili. Kończy się to szeregiem złamanych serduch. Nie próbuj nie być inteligentna jeśli nie chcesz znaleźć sobie kogoś, kto nie jest. Ja nie wyobrażam sobie koegzystencji z osobnikiem, który byłby ode mnie zwyczajnie głupszy, mój partner musi być przede wszystkim partnerem do dyskusji i to na wysokim poziomie ;). Uwierz mi, z cierpliwością i odpowiednim nastawieniem da się spotkać miłość swojego życia, wiem z doświadczenia 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No właśnie ja mam tak, że niby się tym facetom podobam ale oni boją się mi o tym powiedzieć i dowiaduję się już po fakcie. Jak na razie nie mam wyjścia muszę czekać, bo wszystkich morduję swoim urokiem osobistym ;).

  • http://irydowy.com/ Przemek Kasprzykowski

    „(…) moje poczucie humoru balansuje na granicy inteligentnego sarkazmu i lekkiej zaczepnej gierki” – chyba bym Cię polubił:)

    Jeśli masz problemy z odczytywaniem sygnałów u facetów, to może w tym problem? Polecam „Mowę ciała” Allana Pease’a.

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47137/mowa-ciala

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dzięki za męski punkt widzenia ;).

      Wiesz ja miałam kiedyś kumpla w pracy. Strasznie sarkastyczny gość, ludzie uważali go za zarozumialca. Miałam z nim siedzieć tymczasowo w pokoju i wszyscy mi współczuli. Trochę się tego bałam bo nie lubię nadętych ludzi ale gdy tylko zamieniliśmy dwa słowa zrozumiałam, że nadajemy na tych samych falach. Nasz dowcip był taki, że ludzie myśleli, że my się wyjątkowo nie lubiliśmy, a dla nas dramatem był gdy w końcu nas rozsadzili. Pisaliśmy do siebie maile z tęsknoty ;).

      Książkę obczaję 😉 może coś mi pomoże.

  • http://www.okularnica.com/ Urszula

    Faceci boją się inteligentnych kobiet, ale daj spokój, nie udawaj głupiej, bo przyciągniesz do siebie idiotę i potem się będziesz musiała męczyć, dziewczyno!

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Mam, wymyśliłem! To wszystko przez te nieszczęsne konwenanse, które nam facetom nakazują tłumić w sobie pierwotne instynkty (obuch i jaskinia), a z kobiet tworzą zamrożone królowe lodu i skomplikowanych gierek. Więc potem dorabia się teorie o Marsie i Wenus 🙂 Do tego męska konstrukcja psychiczna i sposób myślenia jest tak prosty i logiczny, że aż w to nie wierzycie i doszukujecie się pułapek na pułapkach w głębi pułapek a to wszystko w sali luster. Rezultat? Tony zalegającej w księgarniach makulatury poradnikowej.

    Kiedyś słyszałem mądrą poradę, że aby znaleźć/zdobyć faceta trzeba traktować go jak … psa (i już słyszę ten świst tomahawków rzucanych w moją stronę). To nie jest głupia porada, bo raz – w kontaktach z psem nie da się oszukiwać i chować za wyimaginowanymi maskami (bo pies to albo zignoruje i zacznie ziewać, albo obszczeka i chyłkiem zniknie). Dwa – psa trzeba czymś zwabić/zainteresować (choć czy gwizdanie to najlepszy sposób, nie wiem – ale pełna miska jest niegłupim rozwiązaniem). Trzy – pies musi mieć odrobinę swobody (a nie zbyt krótką smycz i kolczatkę), uwielbia wyzwania, a niektóre egzemplarze do tego lubią się włóczyć. Po to tylko aby wrócić z ślepiami pełnymi blasku i tęsknotą w sercu. Choć naukowe badania dowiodły, że psy to stworzenia kanapowe, chrapiące i ogólnie mało higieniczne. Coś jak faceci, nieprawdaż? 😀