Weź do ręki łopatę !

Weź do ręki łopatę !

Realizacja marzeń to czasem trudne zadanie. Znam ludzi, którzy gdy chcą po prostu suną jak przecinak i nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Niestety są jeszcze inni… czyli tacy podobni do mnie, którzy w sumie to by bardzo chcieli ale się chyba jednak boją. Wielu z nas wydaje się, że droga na szczyt to prosta droga ku górze, kiedy tak naprawdę aby dojść tam gdzie chcemy musimy się mozolnie wspinać i spadać, i znowu się wspinać. Nagroda czeka tylko na tych, którzy okażą wystarczająco determinacji i samozaparcia. Nic samo się nie zrobi.

Dla Najlepszych ?

 

Wiecie, że najlepsi rzadko wygrywają ? Poważnie… z reguły ci, którzy mają najprościej, mają odpowiednie uwarunkowania, całą masę talentu … oni z reguły przegrywają. Przegrywają bo mają zbyt łatwo, nie potrafią docenić, wymagają od siebie zbyt wiele i oczekują tego, że ktoś to dostrzeże. Gdy raz się nie uda dopada ich frustracja, gdy przegrywają po raz drugi bardzo często się poddają.

 

Dlatego aby osiągnąć sukces wcale nie musisz być najlepszy. Wcale nie musisz mieć mega talentów, wystarczy że wierzysz w taką możliwość. Prawdziwy sukces napisany jest historiami, w których wyrzucili go drzwiami, to wszedł oknem, a jak i tam mu się nie udało to znalazł drogę przez komin.

 

Wszystko jest możliwe ?

 

Tak… naprawdę wszystko jest możliwe. Jeśli czegoś chcesz, jeśli chcesz coś osiągnąć to wystarczy tylko odpowiednio się postarać. Fakt czasem można się wkurwić, czasem można się rozpłakać. No ale wtedy wystarczy zadać sobie pytanie „czego chcę ?”. Jeśli nadal chcesz to otrzyj łzy i poszukaj sposobu. Jeśli się poddajesz to masz do tego prawo ale nie mów, że się nie da. Bądź szczery… nie udało się bo odpuściłeś, bo się poddałeś.

 

Ostatnio przeżywam wiele frustracji związanych ze sportem. Trwające OPEN mocno obnaża i uświadamia mi moje braki. Widzę w jakich miejscach nie idzie mi dobrze, ale z drugiej strony z rozdziawioną gębą patrzę na tych, którzy robią coś co wydaje mi się niedostępne. Oczywiście mogę z tej perspektywy nadal pykać to co robię i nikt mi nie powie, że to coś złego. Zmieniło się jednak moje podejście… kiedyś gdyby zobaczyła kolegę wywijającego na drążku gimnastycznym pewnie zrobiłabym w powietrzu znak krzyża i z zapartym tchem zastanawiała się jak bardzo jest to dla mnie niedostępne. Teraz patrzę na niego, podziwiam i wiem, że jak będę wystarczająco mocno chciała to dam radę.

 

A karawana idzie dalej !

 

Tak się kiedyś mawiało, niech pada deszcz, niech plują nam w twarz, a karawana idzie dalej. Wiecie jak się czasem wkurzam gdy nie mogę wykonać jakiegoś ćwiczenia i przychodzi na zajęcie świeży narybek z lepszą koordynacją i mobilnością niż ja i robi to z zamkniętymi oczami ? To kurde boli jak nic… poważnie. Czasem gdy próbuję, gdy nie wychodzi… mam ochotę płakać.

 

Zdarza mi się ostatnio dość często, że mam chęć po prostu się rozpłakać z bezsilności. Moja frustracja pluje mi prosto w twarz. Ona mi kurde mówi, weź kobieto zbierz się i idź do domu bo nie dasz rady. Myślałaś, że będzie pięknie… a wszyło jak zwykle dlatego weź się już nie wygłupiaj i idź do domu. Czasem przez nią mam ochotę zakopać się pod kołdrą i udawać, że mnie nie ma. Wiecie nikogo nie ma w domu… ale …

 

No właśnie, jednak chwilę później wstaję i próbuję znowu… i czasem udaje mi się napluć mojej frustracji prosto między oczy… Tu nie chodzi nawet o sport ale o każdy aspekt naszego życia. Jeśli się poddamy to nasze prawo ale jeśli chcemy zrealizować marzenie to musimy walczyć. W życiu nie ma równo, jednemu coś zajmuje rok, innemu większość życia. Nie ma sprawiedliwości i nie ma lekko. Ponoć sprawiedliwie to dają tylko w burdelu ale też w to nie wierzę ;).

 

Skup się na tym czego chcesz !

 

To jest chyba najważniejsze, bo przecież masz marzenie, cel, cokolwiek i chcesz aby się zrealizowało. To do cholery skup się na tym właśnie i zmierzaj w tym kierunku. Wiesz … jak będziesz marzyć o sześciopaku na brzuchu, a codziennie wieczorem obalisz sześciopak z własnej lodówki to sam wiesz … cuda się nie zdarzają.

 

No oczywiście czasem tak jest, że ktoś ma więcej szczęścia. Ktoś wygra na loterii, kogoś tam zauważą, albo ktoś wyciągnie pomocną dłoń. Jeśli chcesz jednak siedzieć i czekać na zmiłowanie wszechświata to też możesz oczywiście i nie będę cię namawiać ale z drugiej strony jak ci się już znudzi to może poszukaj dróg do tego swojego szczęścia.

 

Poza tym jeśli myślicie, ze chwilowy uśmiech losu to już taki sukces to ja wam powiem, że można spierdolić to nawet wtedy koncertowo jak się nie pracuje i nie jest się skupionym na tym co ważne.

 

Gdy się samo spełnia…

 

Wiecie czasem tak w życiu jest… zdarza się oczywiście, że samo się w życiu spełnia ale to niczego nie gwarantuje. Pisarze często rozsyłają swoje prace do wydawnictw w oczekiwaniu na telefon, ten jeden jedyny. Walczą o swoje jak lwy by osiągnąć sukces i często muszą przejść przez daleką drogę. Stephena Kinga początkowo też nie chciał nikt publikować, a Harry Poter wydawał się wydawcom jakąś dziwną książką, która została odrzucona. Zdarza się… ale…

 

No właśnie ani King ani Rowling ani wielu innych pisarzy nie poddali się. Walczyli o swoje i osiągnęli sukces. A ja ? No cóż wstyd się przyznać… nie musiałam walczyć… dwie absolutnie nie zrealizowane propozycje wydawnicze. Same przyszły, ot tak po prostu raz ktoś mnie zauważył… spierdoliłam, drugi raz ktoś mnie zauważył… spierdoliłam. Teraz zakładam, ze trzeciego razu nie będzie i przyjdzie mi wydrzeć swoje pazurami. Teraz dojrzałam aby walczyć i naprawdę chcieć, wtedy… spierdoliłam bo po prostu ewidentnie nie chciałam.

 

Bo musisz chcieć !

 

W życiu to tak właśnie jest… musisz cholera po prostu chcieć. Jak chcesz to nawet kłody pod nogami ci nie przeszkodzą, poobijasz się ale i tak drogę znajdziesz. No a jak naprawdę nie chcesz to nawet jak życie rzuci ci pod nogi kwiatki róż, to i tak wcześniej czy później wdepniesz w gówno.

 

 

Chcesz zrealizować marzenie ? To po prostu chcij … ale tak naprawdę i bez udawania, bo wiesz … jak się chce to wszystko można nawet wtedy jak nie można ;).

 

Ehdi

 

#motywacja#pisanie#sukces
Written by Ehdi Mars
  • http://poza-granice.blogspot.com poza-granice

    Cudownie napisane! Takiego tekstu mi było trzeba. Poza tym co to za przyjemność, gdy szczęście tak o, bez żadnego wysiłku do nas przyjdzie? Sądzę, że żadna. A gdy w końcu przez te wszystkie łzy, złości i przeszkody, dojdziemy do czegoś w życiu, to jest już wielkie osiągnięcie i powód do dumy. Milion razy lepszy, niż droga z róż, której później nie docenimy.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Wiesz czasem trochę szczęścia nie zawadzi, czasem jest łatwiej, a czasem trudniej no ale z drugiej strony właśnie istotne jest aby nie siedzieć na tyłku i nie czekać na cud ;).

  • http://www.fitnesswomen.pl Justyna Kaczor

    Wspaniały post. 🙂 Pozdrawiam!

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Często zapominamy, że nie musimy być najlepsi we wszystkim. Wystarczy nam sukces tylko w jeden dziedzinie. Nawet i tam jednak wcale nie musimy być naj, naj, naj. Ważne, żeby to co robimy sprawiało nam przyjemność i aby nas rozwijało w jakiś sposób czy też dawało niezapomniane wspomnienia. Często taka nieustanna chęć wygrywania zabija całą przyjemność doświadczania czegoś. Niemniej wiadomo, że warto jest starać się osiągać sukcesy i nie ma nic przyjemniejszego niż bycie w czymś naprawdę świetnym czy nawet lepszym niż inni. Nie powinniśmy jednak wszystkiego temu poświęcać. Wspaniały artykuł, oczywiście zgadzam się z każdym słowem. Zastanówmy się więc czego chcemy i… realizujmy to! 🙂 Pozdrawiam Cię cieplutko!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Wiesz czasem nie mamy odwagi realizować naszych marzeń bo uważamy, że są lepsi, zdolniejsi i nas nikt nie doceni. Czasem sami podcinamy sobie skrzydła, a tak naprawdę warto czasem skoczyć na główkę i zobaczyć co się wydarzy ;). Bez ryzyka i naszej pracy raczej nie zdarzy się cud ;).

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Coś mam wrażenie, że ostatnio czytasz mi w myślach! Bo potrzebowałam motywacji! Wiosna będzie MOJA! 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Cieszę się kochana i trzymam kciuki za TWOJĄ wiosnę 😉

  • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

    Nie zgodzę się do końca! Jest jedna sprawa, która nigdy nie zależy od nas. Można się kłócić, czy to faktycznie marzenie, dla niektórych może jest. Są ludzie, którzy mają takie cele… Chodzi mi o sprawy sercowe XD Być może jest ktoś, kto marzy, że chciałby być z jakąś tam osobą. No i co, wierzy, robi wszystko, co w jego mocy, stara się i nic, no nic! Bo co? Bo wtedy wszystko zależy… od tej drugiej osoby 😉 Może powiesz mi, że bez sensu to, co piszę, ale według mnie w kwestii marzeń jest to jedyna rzecz bardzo trudna do osiągnięcia. Skąd te przemyślenia? A no właśnie, motywowałam niedawno pewną młodą osóbkę i zabiła mnie tym tematem… No kurde, ma rację.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      W mojej teorii jest tylko jedna „dziura” bo tak naprawdę nie da się samym chceniem zmienić rzeczy ponad nami, czyli chorób, zaraz i innych tego rodzaju rzeczy. W innych przypadkach wszystko się da tylko czasem albo trzeba zmienić obiekt albo znaleźć sposób. Jak poznałam mojego męża powiedział mi, że nie jestem w jego typie. To mu powiedziałam, że on jeszcze nie zna swojego typu i dwa lata później byłam jego żoną. Później się przekonałam, ze w sumie może to był głupi pomysł tak o kogoś walczyć… bo… bo aby to osiągnąć musiałam wiele poświęcić, więc jeśli pragniemy miłości to trzeba znaleźć odpowiedni obiekt, a nie fiksować się na niedostępnym bo może się okazać, że nawet jak nas pokocha ten wymarzony to, to marzenie zniszczy nam życie. Dlatego jak to mawiają uważaj o czym marzysz bo może się spełnić. W życiu warto szukać sposobów, a nie powodów ;).

      • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

        Heh, no i widzisz, ja dokładnie mówiłam jej to samo 😉 Co usłyszałam w odpowiedzi? „Jak kobieta zaczyna się starać o faceta to wtedy on szybko ją odrzuca. Bo podobno tak już w naturze jest – to facet ma się starać, a nie kobieta. Im większe starania tym większa klapa”. No i widzisz, to jest kolejna rzecz, z którą bym się poniekąd zgodziła. Powiedziałam, że faceta czasem trzeba olać, żeby mógł przemyśleć to wszystko i zrozumieć swoje uczucia, ale znowu odpowiedź „Już próbowałam, nadal jest obojętny”. Ehhss, no cóż, nastoletnie rozkminy, ale nie sądziłam, że będzie mi aż tak trudno jej pomóc. Gadanie, że znajdzie się inny nic nie pomaga. Ten jeden i koniec. I to już trwa bardzo długo. Wiesz, moim zdaniem to człowiek musi czasem czegoś doświadczyć, żeby przekonać się na własnej skórze, że jednak nie było warto. Taka lekcja jest lepsza niż tłumaczenia. Życie uczy najlepiej.

  • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

    To „chcenie”, o którym piszesz, jest kluczowe. Jeśli naprawdę mocno czegoś chcemy nie ma rzeczy niemożliwych i przeszkód nie do pokonania. Jednak czasem do tego, żeby naprawdę czegoś chcieć trzeba po prostu dojrzeć…

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Nasze chcenie może góry przenosić, bo ja się chce to można, wszystko można ;).

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    No własnie! Cała prawda u Ciebie sprawia, że faktycznie człowiek zaczyna się zastanawiać, czy faktycznie robi wszystko co niezbędne, co konieczne, by dać sobie szansę? Ostatnio dużo nad sobą myślałam, wiem co chcę robić, ale realnie nic nie robiłam w tym kierunku. Siedzieć i narzekać jest bardzo łatwo, postanowiłam, że wybiorę inną, aktywną drogę;)