Zrób sobie laurkę !

Zrób sobie laurkę !

Po moim ostatnim tekście postanowiłam wrócić do cyklu, który powstał mi w głowie po tekście o tym jak pokochać siebie. Jednak siedzę teraz przed komputerem w bezruchu zupełnie wzruszona. Już wcześniej potrafiliście mnie doprowadzić do łez, już wcześniej mnie poruszaliście ale ilość wiadomości po ostatnim wpisie po prostu powaliła mnie na kolana. Gdy na wyświetlaczu mojego telefonu wyświetliła się pierwsza, czekałam właśnie na kolegę, z którym dawno się nie widzieliśmy ale postanowiłam odpisać na gorąco. Później zajęłam się innymi sprawami i nie miałam świadomości, że jesteście… że piszecie. Większość z was po prostu chciała mi podziękować… i wiele z tych waszych wyrazów sympatii jest dla mnie najlepszym co mi się może przytrafić.

Co lubisz ?

 

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym co w sobie lubisz ? Jakie to cechy powodują, że jesteś jedyny w swoim rodzaju i fantastyczny ? Jestem w stanie wyobrazić sobie, że zdecydowanie łatwiej idzie wam mówienie o sobie źle. Dużo łatwiej szukać jest braków i niedociągnięć …. niż mówić o tym co jest najważniejsze… Ja na początku swojej drogi zapytana o dziesięć pozytywnych rzeczy na swój temat wymieniłam trzy w ciągu jakichś dziesięciu minut i to ze sporym wsparciem. No bo w naszej kulturze nie uchodzi się „chwalić”. Od dziecka wbija się nam, że „musisz być skromny”, „pokorne ciele dwie matki ssie” i jeszcze inne tego rodzaju bezdety.

 

Ja dziś chciałabym sobie napisać laurkę, tak sobie ! Najważniejszej dla mnie istocie na ziemi ! Bo chciałabym się pochwalić, ucieszyć i skoczyć pod niebo … bo udaje mi się to czego tak naprawdę chciałam. Nie słuchałam nikogo i robiłam swoje. Rozwijam się, uczyłam się i pomimo chwil zwątpienia trwałam na posterunku. Cieszą mnie moje teksty i często czuję je głęboko, a jeszcze bardziej cieszy mnie to, że macie chęć i ochotę podzielić się ze mną swoimi wrażeniami.

 

Laurka rzecz ważna

 

Co mi powiedzieliście w ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin ? Na pewno dostałam ze trzy propozycje wspólnych treningów, jedną propozycję chyba matrymonialną 😉 oraz kilka wybranych poniżej wiadomości.

 

Cześć, czytam Cię od dawna ale po ostatnim tekście nie mogłam się po prostu opanować. Dziękuję, Ci że jesteś. Chciałam żebyś to wiedziała. Dziękuję.

 

Czytam Twojego bloga czytam, kiwam głową, uśmiecham się do siebie co jakiś czas, a jest to uśmiech z cyklu „ja pierdolę, ona ma rację!” (…)Dzięki! Piszesz zajebiście robisz mega dobrą robotę!”

 

Nie będę ściemniać, po prostu lubię jak piszesz. Może czytają cię głównie kobiety ale doceniam w tobie pasję.

 

Szacun za to co robisz i dziękuję. Po prostu się nie zmieniaj. Lubię wiedzieć, że jesteś.

 

Chyba po raz pierwszy zaczęłam czytać jakiegokolwiek bloga od początku. Z zapartym tchem czekając na kolejny rozdział Flashbacka. Ale także pozostałe posty dają wiele do przemyśleń.”

 

Dobra… jest tego więcej … nie będę ukrywać, że wybrałam te, które wzruszyły mnie najbardziej. No i teraz powiedzcie jak tu WAS nie kochać ? I jak nie kochać samej siebie ? Powiecie mi, no ale ty jesteś blogerką, ludzie do ciebie piszą i to jest inaczej… i bla bla bla.

 

Wiecie tylko ludzie piszą do mnie miłe rzeczy bo nie widzę ich codziennie. Czy w ogóle zwracacie uwagę na to co mówią do was inni ? Czy zapamiętujecie te proste i miłe rzeczy, które się wam przytrafiają ? Założę się z każdym z was o spore pieniądze, że wy też codziennie słyszycie masę miłych rzeczy na swój temat… tylko nie potraficie się tym cieszyć. Nie potraficie często przyjmować pochwał i komplementów. No bo, że niby o was ktoś mówi ? Na pewno czegoś chce albo jest nieszczery …

 

Ty też !

 

Jak zaczynałam pisać i wiele osób komplementowało moją fikcję literacką, mój już na szczęście eks stwierdził, że każdy mówi mi miłe rzeczy aby nie było mi przykro ;). No i niestety w większości przypadków my też tak traktujemy komplementy i miłe rzeczy, które słyszymy od ludzi. Nie czujemy się godni… sądzimy, że ktoś czegoś od nas chce, albo nie mówi prawdy tylko stara się być miły. A teraz zastanów się nad tym co jest w tobie, czy jeśli mówisz coś miłego, tak szczerze i od serca, czy oczekujesz czegoś w zamian ?

 

Szczerze wątpię czy wszystkie osoby, które do mnie ostatnio napisały miały do mnie jakiś interes. Zdecydowanie ludzie chcieli podzielić się ze mną swoim przeżyciem. Powiedzieć mi, że coś im się podoba, bo tak… bo po prostu uznali, że chcą mi sprawić przyjemność. Podobnie jest z tobą, a raczej dokładnie tak samo. W dziewięćdziesięciu procentach przypadków gdy słyszysz komplement to możesz założyć, iż jest on szczery i serdeczny. Pozostałe dziesięć procent po prostu olej i nie próbuj jej nawet szukać. Ktoś ci mówi coś miłego ? Po prostu przyjmij do wiadomości, że tak jest. Nie rozkminiaj i nie analizuj … uciesz się do cholery, uśmiechnij i pokiwaj głową.

 

Namaluj ją sobie !

 

No właśnie ale laurka … ja już swoją mam, a teraz mam do ciebie prośbę. Przygotuj sobie dwie czyste kartki. Połóż je w takim miejscu, gdzie będziesz miał do nich łatwy dostęp. Teraz jedną kartkę zatytułuj JA, a drugą ŚWIAT. Codziennie rano podchodź do kartki JA i wpisuj na niej w punktach rzeczy, które w sobie lubisz i które są fajne. Pamiętaj codziennie jedna rzecz. Za każdym razem kiedy wpiszesz coś na kartkę przeczytaj poprzednie wpisy i uśmiechnij się do siebie.

 

Jak już dobrze nastrojony rozpoczniesz dzień pamiętaj aby skupić się na tym aby mówić ludziom miłe rzeczy. Bądź szczery i dziel się tym co widzisz. Koleżanka ma ładną sukienkę, powiedz jej o tym… kolega wygrał zawody w ping – ponga, pogratuluj mu i życz więcej sukcesu.

 

Wieczorem po powrocie do domu sięgnij po kartkę ŚWIAT i wpisz na niej najmilszą rzecz jaką usłyszałeś na swój temat tego dnia. Zawsze przeczytaj to co napisałeś w dniach poprzednich i uśmiechnij się do siebie.

 

Możesz tą metodę stosować tydzień, a czasem nawet miesiąc. W zależności od tego jak szybko się przestawisz na myślenie o sobie pozytywnie. Zapewniam cię jednak, że jeśli zastosujesz się do moich wskazówek zrobisz sobie najlepszą laurkę na świecie. No i nawet jak skończysz możesz włożyć te kartki w jakieś tylko tobie znane miejsce i wyciągać je za każdym razem kiedy czujesz się źle.

 

Bądź dla siebie najważniejszy !

 

No właśnie tak… musisz wiedzieć, że bez względu czy kochasz bezgranicznie swoje dzieci, wielbisz swojego partnera to jednak mimo wszystko musisz pamiętać, że liczysz się tylko TY. Pewnie się oburzysz, pewnie pomyślisz, że nie wiem o czym mówię ale nic tego nie zmieni, że nasz świat byłby o wiele lepszym miejscem gdybyśmy wszyscy potrafili dbać o siebie.

 

Pamiętaj, że jeśli ty kochasz siebie, jeśli ty potrafisz postawić  na siebie i jeśli chcesz być ważny, to będziesz szczęśliwy, a tylko szczęśliwy człowiek może dać szczęście innym. To takie proste ale też trudne za razem. Nie ma jednak innej drogi, twoje dzieci, twój partner otrzymają od ciebie zdecydowanie więcej gdy postawisz na ten groźnie brzmiący „egoizm”.

 

Na razie zostawię was tylko z tą myślą ale mam nadzieję, że jak skończę mój cykl to zrozumiecie, że mam rację.

 

Tak na koniec…

 

Na pewno postaram się odpisać każdemu, bo naprawdę sprawiliście mi ogromną radość i nie chciałabym aby wszystko skończyło się jedną ogólną i generalną odpowiedzią.

 

Poza tym jeszcze tylko przez dwa miesiące będziecie mogli czytać pierwszych dziesięć rozdziałów Flashback’a. Będziecie mogli w sumie uczestniczyć w dość nietypowym procesie twórczym, bo udostępniam wam materiał surowy i zupełnie nieprzetworzony. Co dla mnie ważne i istotne, to fakt, że termin zakończenia „dzieła” został wyznaczony na za trzy miesiące ;). Niedługo przed zakończeniem pierwotny tekst zostanie usunięty z bloga, a ostateczny manuskrypt przekazany do redakcji.

 

No a później po prostu pojawię się znowu z moją prawdziwą i jedyną powieścią, którą będziecie mogli kupić o ile zdecydujecie się uczestniczyć w tym przeżyciu. Kiedyś miałam przyjemność uczestniczyć w procesie wydawniczym mojego kolegi. Czytałam fragmenty zarówno w wersji surowej, jak i tej ostatecznie wydanej. Mnie bardzo przypadła do gustu ta droga. Może tym razem wy będziecie chcieli być towarzyszami tej podróży.

 

Trzymajcie, więc kciuki aby wszystko się udało, a jak chcecie pogadać i podzielić się ze mną swoimi myślami to zawsze jestem na fejsbuku i zacieram rączki na każdą wiadomość od WAS !!

 

Jeszcze raz WAM dziękuję !

 

Ehdi

#doceniać#kochać
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Trzymam mocno kciuki, już wpisuję się na listę chętnych – kupuję i jestem niebywale podekscytowana!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ha ha ha miejmy nadzieję, że tym razem tego nie spierdolę i zrobię to tak jak trzeba ;).

  • http://katsunetka.nl/ Jola | Katsunetka

    Trzymam w takim razie mocno kciuki. 🙂

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Jejku, świetnie, że zdecydowałaś się na coś takiego i dzielnie w tym trwasz! 🙂 Oczywiście będę mocno trzymać kciuki, oby wszystko poszło po Twojej myśli! 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Miejmy nadzieję, że wszystko się uda, w przeszłości juz udawało mi się nie doprowadzać spraw do końca dlatego liczę, że będzie dobrze.

  • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

    Bardzo podoba mi się pomysł z laurką. Chyba sama sobie taką zrobię 🙂
    Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, że piszesz powieść. Gratuluję i trzymam kciuki za Twoje dzieło 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bo trzeba sobie mówić miłe rzeczy !! To bardzo ważne, polecam generalnie tworzenie sobie takich „ołtarzyków”.

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Trzeba czasem być trochę samolubem i myśleć o sobie i swoich potrzebach. Masz rację, świat byłby lepszy gdybyśmy potrafili dbać o siebie.
    Trzymam kciuki za powieść 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Tak naprawdę tylko egoiści są prawdziwie szczęśliwi, bo jeśli nie potrafimy dbać o siebie to nic dobrego z tego nie wyniknie.