Czas zmian !

Czas zmian !

Moje życie powoli staje na głowie i to dosłownie i w przenośni. Zaczyna się tak zwany okres przejściowy przed tym dobrym, nowym, które ma nadejść. Wiedziałam, że obecnie żyję trochę w sytuacji tymczasowej i że wcześniej czy później to się wydarzy ale jednak człowiek do czegoś się przyzwyczaja i później jest mu po prostu trudno. Wybaczcie mi więc moją słabszą aktywność i to, że przez najbliższe tygodnie skupię się głównie na OPEN, a nowe teksty będą pojawiać się jak się uda. Jednak praktycznie do czerwca czeka mnie kilka przeprowadzek i całkowita zmiana dotychczasowego życia. Ten rok jest dla mnie i tak rokiem zmiany bo wszystko zaczęło się od stycznia, a teraz klocek po klocku wszystko wpada na swoje miejsce.

Bo czasem wszystko się pierdoli ….

 

Znacie czasem ten objaw, że jak się coś pierdoli, to pierdoli się dokładnie wszystko i wpada na głowę. W moim życiu długo panowała atmosfera tymczasowości. Pewne rzeczy nie wychodziły i dokładanie nic nie pasowało. Zarówno w życiu zawodowym jak i w życiu osobistym miałam wrażenie, że ciągle pcham pod górę ciężką metalową kulę, która i tak na końcu spada na sam dół, a ja mam ochotę usiąść i stwierdzić, że „pierdolę ale dalej nie robię”.

 

Pewnie dlatego tak bardzo wciągnął mnie Crossfit, bo stanowił jedyny stały element w mapie mojej rzeczywistości i to chyba pozwoliło mi nie zwariować. Czasem mówię znajomym, że gdyby nie Crossfit to zostałabym alkoholiczką, bo często miałam takie chwile, że jedyne na co miałam ochotę to porządnie się schlać. Jednak po takim treningu człowiekowi wszystko przechodzi i łatwiej jest patrzeć na nieciekawą rzeczywistość.

 

A czasem po prostu zaczyna klikać ….

 

Byłam mocno zmęczona wszystkim i chciałam zmiany, która nie chciała wyjść z za rogu aż moja przyjaciółka przymusiła mnie do pewnych rzeczy. Rozpoczęłam proces trochę eksperymentalny, trochę dziwny, nieco magiczny … ale choć nie rozumiem jak i nie rozumiem dlaczego po prostu się stało. Poszczególne puzzle w układance zaczęły się układać i wskakiwać na swoje miejsce.

 

Najpierw sprawy zawodowe nieco zaczęły się prostować, później sprawy prywatne i nagle okazało się, że choć do pełnego szczęścia prowadzi mnie dość wyboista droga to jednak widzę to światło w tunelu i wiem, że gdy tam dotrę będzie naprawdę fajnie.

 

Czas skończyć z prowizorką …

 

Ktoś ostatnio powiedział do mnie to zdanie i był to dla mnie pewien przełom, bo faktycznie postanowiłam bardziej zadbać o siebie. Postanowiłam przestać myśleć o dobrach materialnych jako czymś co trzeba gromadzić. Zrozumiałam, że zasługuję na wiele rzeczy i mam już dość wyuczonych zasad oszczędzania i aby nie wiedzieć dlaczego nie wydać na siebie zbyt dużo.

 

Uderza mnie ta postawa, którą wbijano mi przez lata, że nie warto kupować sobie ładnych rzeczy bo to się „nie opłaca”. No to sobie myślę … no zaraz ale ja to się w ogóle opłacam ? Moje istnienie się opłaca ? Czy naprawdę gromadzenie majątku i nie korzystanie z niego jest dobre ? Bo co zawsze trzeba oszczędzać, bo po co ….

 

Tak zawsze myślałam, zawsze sobie żałowałam … zawsze wydawało mi się, że pewne rzeczy są bez sensu. Czasy kiedy musiałam dokładnie planować każdy wydatek i momenty kiedy nie wystarczało mi na jedzenie tak bardzo zakorzeniły mi poczucie, że sprawianie sobie przyjemności jest co najmniej grzechem… no dobrze… kup sobie jakiś drobiazg… no ale żeby jakiś generalny remont w mieszkaniu i jeszcze ładnie je zaprojektować ? No w życiu przecież to się ni cholery nie zwróci !

Teraz JA !

 

No właśnie dziś postanowiłam powiedzieć, że pierdolę co się zwraca co się nie zwraca. To jest czas kiedy mówię to JA ! i to mój czas. Niedługo mam urodziny i niedługo zaczynam życie zupełnie od nowa i nie mam ochoty myśleć na temat tego co będzie … i czy osiągnęłam wystarczająco dużo, czy mój sukces jest taki jak powinien być.

 

Po raz pierwszy w życiu wychodzę ze skorupy i robię coś dla siebie. Robię ładnie… robię miło i tak jak mi się podoba. No i robię nie dlatego, że to mi się opłaca, że to mi się zwróci … ale dlatego, że chcę i na to zasługuję.

 

Trzymajcie kciuki abym przetrwała ten trudny okres przede mną i abym miała siłę walczyć do końca o swoje szczęście. Nie chcę się poddać i zmienić toru, chcę być dla siebie najważniejsza.

 

Blog roku – małe podsumowanie.

 

Głosowanie się zakończyło i chciałam z całego serca wszystkim podziękować za głosowanie. Nie przeszłam do kolejnego etapu ale wynikało to głównie z tego, że popełniłam sporo błędów … zła kategoria i w sumie to od samego początku pogrzebało moje szanse…. ale…. okazało się, że wygrałam z „większymi” od siebie, zyskałam sporo nowych czytelników i generalnie dowiedziałam się, że na tym końcu internetu jest jeszcze kilka osób, które mają ochotę wysłać na mnie smsa.

 

Serdecznie Wam za to dziękuję i na pewno Wam tego nie zapomnę. W przyszłym roku przygotuję się zdecydowanie lepiej jeśli zdecyduję się wystąpić.

 

 

Ehdi

#przeprowadzka#remont#zmiana
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Trzymam mocno kciuki, wiesz, że chce dla Ciebie jak najlepiej:) Mocno Cię ściskam i cieszę się, że idzie nowe, które daje Ci siłę…buziak!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana, wiem że mi dobrze życzysz i cudownie mieć tak fantastycznie pozytywnych ludzi wokół siebie jak Ty ;). Teraz będzie trochę bujało ale wiem, że to wszystko idzie ku dobremu i we właściwym kierunku.

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    Trzymam bardzo mocno kciuki, za wszystkie Twoje postanowienia, plany, aby wszystko poszło po Twojej myśli! Jesteś bardzo wartościową personą i zasługujesz na wszystko co najlepsze! Buziaki i powodzenia w dalszym rozwoju Crossfitowym, choć nadal uważam, że to dyscyplina dla szaleńców 😀

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa ;). Zaraz ogłoszą trening 16.2 i wtedy mogę się przestraszyć 😉 ale spodobało mi się kręcenie filmików, a wiesz Corssfit wiele mi daje, zmienił nie tylko moje ciało, samopoczucie ale też zmienił mnie mocno wewnętrznie. Nauczyłam się właśnie przekraczać swoje granice i powiem Ci, że gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że ja będę robić to co teraz to też stuknęłabym się w czoło. Pamiętam, że chyba do Ciebie pierwszy raz na bloga trafiłam jeszcze przed moimi pierwszymi zajęciami crossfitu ;).

      • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

        Tak! Pamiętam jak o nich pisałaś i jak namawiałaś mnie żebym spróbowała! 😀
        Cudnie, że idziesz do przodu i rozwijasz siebie, ostatnio sama zastanawiałam się nad tym i uważam, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu 🙂 A filmy nagrywaj, będę oglądać 😉

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Jestem pewna, że wszystko Ci się uda, bo widzę jak bardzo jesteś zdeterminowana, trzymam kciuki! 🙂

  • http://glowlifestyle.pl Katarzyna Mierzwa

    Nawet nie wiesz jak dobrze było przeczytać ten teks. Właśnie teraz mam dokładnie takie wrażenie, że pcham tą wielką ciężką kulę pod górę a ona i tak spada. Pieprzy się wszystko w okół bo ani zawodowo ani prywatnie, ale skoro mówisz że mimo wszystko może być lepiej to może jednak jest nadzieja 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Tak czasem jest w życiu… a czasem też przychodzą okresy stagnacji, że masz wrażenie, że jesteś gotowa iść do przodu, a walisz ścianą w mur. U mnie wszystko się odblokowało w pewnym momencie gwałtownie. Naprawdę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki sprawa po sprawie zaczęły się prostować. Dlatego na pewno będzie lepiej czasem warto po prostu przestać walczyć i poczekać na lepsze ;).

  • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

    Czytam Twojego bloga już od jakiegoś czasu i widzę, że jesteś bardzo zdeterminowaną, silną i mądrą kobietą. Jestem przekonana, że wytrwasz w swoich postanowieniach i zawalczysz do końca o swoje szczęście. Tego Ci życzę :*

  • http://alchemiakobiecosci.com/ Gosia | Alchemia Kobiecości

    Przyłączam się do trzymania kciuków 🙂 To, co piszesz jest na razie bardzo tajemnicze, ale widzę w Tobie odważną kobietę, która zamierza zawalczyć o swoje szczęście. Z całego serca – powodzenia!

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    U mnie rok pod hasłem ‚zmiany’. Koniec studiów, przeprowadzka, nowa praca, nowi ludzie itd 😉 Przydatny tekst 🙂

  • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

    Go Girl! Trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniach i mam nadzieje ze wszystko się poskłada do kupy! Ja też kiedyś chomikowałam i tylko marzyłam a potem „A chuj” i jest rękaw- a komentarze ” O matko, a ile to kosztowało?” Mam w poważaniu- odłożyłam, chciałam- to zrobiłam i juz!
    ps. Jakimi „większymi”? Ty jesteś już Wielka i nie zapominaj o tym! :*