5 powodów dla których kobiety nie mogą znaleźć fajnego faceta.  

5 powodów dla których kobiety nie mogą znaleźć fajnego faceta.  

Żyjemy w czasach gdzie trzeba wszystko szybko, wygodnie i poręcznie. Przestaliśmy ze sobą rozmawiać. Ukrywamy się za ekranami komputerów, smartfonów i innych gadżetów. Teraz łatwiej poznać sąsiada spod piątki na tinderze niż podczas zakupów w lokalnym spożywczaku. Od jakiegoś czasu poszukujesz już faceta, masz konto na jednym lub kilku portalach randkowych, ciągle zastanawiasz się co jeszcze możesz zrobić aby książę zajechał do ciebie w karocy. Jednak z reguły spotykasz samych poprańców, z którymi ciężko jest się umówić nawet na drugą randkę. Przyglądasz się sobie i nie rozumiesz. Wszystko masz na miejscu, masz też dobrą pracę, wykształcenie… to ten świat jest porąbany, tobie nic nie dolega, po prostu faceci są jacyś tacy nie do końca.

Prosty test

Zrób prosty test, jego rozwiązanie podam ci na końcu, więc jeśli chcesz sprawdzić jak zadziała najpierw go wykonaj, a dopiero później przeczytaj rozwiązanie.

Poproś koleżankę, siostrę, kolegę, kogokolwiek i stańcie naprzeciwko siebie po przeciwległych stronach pokoju. Dobrze aby odległość między wami była spora. Teraz wyobraź sobie, że osoba po drugiej stronie pokoju to twój wymarzony partner. Skup się chwilę na tej myśli i zastanów się co czujesz. Teraz postaraj się zbliżyć do potencjalnego partnera. Skup się na tym czy odczuwasz jakieś blokady, czy się boisz ? Udało ci się do niego podejść?

Książę z bajki

 

Sama niedawno napisałam tekst, że warto jest czekać na księcia z bajki, tylko czasem niestety szanowne dziewczyny za bardzo wiedzą jak ten książę z bajki ma wyglądać. Musi mieć konkretny wygląd, inteligencję, sposób mówienia. W głowie mamy ukształtowany taki obraz, że gdy przyglądamy się mężczyznom nasze sensory nastawione są tylko na te bodźce. Co ciekawe jak się bliżej przyjrzeć takiej liście wymagań to opiera się ona głównie na powierzchowności.

 

Kilka miesięcy temu moja koleżanka spotkała faceta. Generalnie wszystko grało, nie było problemu ale… no właśnie ona nie mogła znieść tego, że on jest od niej niższy i nieco przy kości. Stwierdziła, że się z nim więcej nie spotka. No ale on nie dawał za wygraną, spotykali się to na kawę, to na kino tak zupełnie bez zobowiązań. Po każdym spotkaniu ona wracała zupełnie zrelaksowana i radosna. W pewnej chwili zapytałam jej „Cholera czy twój książę z bajki musi być wysokim brunetem?”. No i okazało się, że nie musiał. Koleżanka wprowadziła się do niego miesiąc temu i zupełnie nie przeszkadza jej to, że zakładając szpilki jest o ponad głowę wyższa od swojego partnera. Zupełnie wystarcza jej ten podziw w jego oczach i to, że on rozwija się jak paw gdy z nią kroczy. Szczerze to powiem wam w sekrecie, że koleżanka żadną pięknością nie jest ale od kiedy jest w tym związku zyskała zupełnie nowy blask. Bo widzicie książę z bajki może być łysy i gruby, najważniejsze aby was uszczęśliwiał, a ona jest bardzo szczęśliwa.

 

Powód nr 1: Kobiety często nie dają szans mężczyznom ze względu na defekty fizyczne albo inne drobiazgi. Same zarzucają facetom, że są ograniczeni ale z doświadczenia okazuje się, że to właśnie kobiety są bardziej bezwzględne niż faceci. Czasem książę z bajki nie jest jednak muskularnym blondynem z okładki magazynu Men’s Health. Rozejrzyj się może czas spróbować porozmawiać z sąsiadem spod piątki, może ma wygląd księgowego ale …

On musi, powinien…

 

Gdy rozpoczęłam proces randkowania szybko odkryłam, że portale randkowe zupełnie zabijają naturalność i wpuszczają ludzi w kanał „związkowy”. Dostałam też kilka porad od kobiet, które w ten sposób poznały swoich partnerów życiowych i dziś uważam, że dla wielu może to być bardzo niekorzystne.

 

Dowiedziałam się przede wszystkim, że muszę wyraźnie zweryfikować profil kandydata i jak ma wpisane coś tam to najlepiej go odrzucić, a jak ma wpisane coś innego to można z nim rozmawiać. Proces randkowania też jest tak z góry narzucony. No bo powinno być pierwsze spotkanie, a po trzech dniach co najmniej kontakt i kolejna randka, w okolicach trzeciej, czwartej randki powinniście być już parą. Jeśli facet nie chce się zdeklarować to najlepiej nie tracić na niego czasu. No i dodatkowo jak się spotykasz z jednym to żebyś tak miała na standby co najmniej dwóch innych bo to nigdy nie wiadomo…

 

Każde zdanie i każde stwierdzenie faceta poznanego online należy poddać odpowiedniej filtracji. Jak facet dzwoni do ciebie np. po tygodniu to trzeba go olać, bo to znaczy, że za mało się tobą zachwycił i takie inne bzdury… Powiem tak od randkowania online może rozboleć głowa i polecam tylko dla prawdziwych hardcorów ;). Żałuję tylko, że ludzie przestali ze sobą rozmawiać tak normalnie, tak na żywo.

 

Powód nr 2: Kobiety czasem tak bardzo chcą być w związku, że pędzą autostradą na skróty. Portale randkowe dają im do tego dobre pole doświadczalne bo skoro facet ogłosił już w internecie, że szuka związku to wszystko powinno pójść gładko. Niestety nie idzie. Zbyt szybkie parcie do zawarcia znajomości z reguły kończy się dezercją potencjalnego kandydata.

 

Wyluzuj …

 

Szukasz faceta i nie możesz znaleźć ? To lepiej przestań go szukać i po prostu wyluzuj. Z mojego doświadczenia im bardziej będziesz skupiona na radości swojego życia i zajmiesz się sobą tym szybciej wokół ciebie pojawi się facet. Możesz oczywiście próbować portali randkowych ale ja zdecydowanie uważam, że lepiej wylogować się do życia.

 

Kiedyś pewna znajoma poznała faceta. Od taki nic szczególnego bez fajerwerków. Zapytałam ją po pierwszej randce, czy wie czy coś z tego będzie stwierdziła, że nie wie ale zobaczy. Spotykała się z gościem przez miesiąc (bez seksu, czy całowania, tak po koleżeńsku) i ostatecznie doszła do wniosku, że to nie jej klimat. Zakończyła relacje, choć facet się w niej zakochał. Stwierdzała, że nie będzie jakoś szukać może kolejny sam się znajdzie, no i zajęła się sobą. Chwilę później poznała kolejnego faceta, też bez szczególnych fajerwerków od tak po prostu. Zaczęła z nim zwykłą przyjaźń… od taka ciepła znajomość. Poznawali się kilka miesięcy, a ostatecznie zostali szczęśliwą parą.

 

Nie ma jedynej i właściwej recepty na związek, czasem jest szybko, czasem jest wolno ale ważne aby w tym wszystkim nie czuć przymusu i pamiętać o sobie. No i ważne aby być z prawdziwym człowiekiem, a nie z byle kim byle tylko być w związku. Ważne jest też aby nie odrzucać potencjalnego partnera jak na pierwszym spotkaniu nie usłyszycie bicia kościelnych dzwonów, a anioły nie rozpoczną tkania miłosnego dywanu. Czasem spokojna przyjaźń jest lepsza niż nagły wybuch namiętności.

 

Powód nr 3: Jeśli Kobieta bardzo mocno chce być w związku ignoruje wiele sygnałów i wiąże się z niewłaściwymi facetami byle tylko z kimś być. Kobiety mają umiejętność kreowania rzeczywistości i myślenia magicznego. Często zakochują się w swoich wizjach, a nie realnych osobach. W takim stanie kobiety są bardzo podatne na zranienia i relacje z osobami, których nigdy nie powinny do swojego życia wpuszczać. Dodatkowo po czasie kobiety zaczynają dostrzegać prawdziwe oblicze partnera i wtedy zaczyna się już tylko pasmo udręk.

 

Uratuj mnie …

 

Często samotność i bark związku powoduje w nas poczucie smutku i nieszczęścia. Codziennie wyglądamy za róg budynku wyczekując tęsknie księcia na białym koniu ale nie widać go na horyzoncie. Wszystko jest szare i smutne. Gdyby tylko… gdyby był ukochany wtedy życie nabrałoby barw i byłoby cudownie. Siedzisz niczym ta księżniczka na wysokiej wieży i czekasz na ratunek ale albo ratunek nie nadchodzi albo ratownik jakiś taki nie teges…

 

Powiesz o nie, ja tam na nic nie czekam. Mam fajne życie, karierę, jestem super i nic mi nie dolega … pewnie tak jest ale… Moja znajoma nieco po trzydziestce, prawdziwa wymiataczka korpo, wszystko dopięte na ostatni guzik, garsonki, paznokcie, włoski, wszystko jak trzeba. Zarabia nieźle i nie bardzo się o cokolwiek boi, chodzi na siłownię, czyta książki, spotyka się ze znajomymi. Tylko naprawdę ta moja znajoma jest bardzo smutna, bo jej życie kanalizuje się do dwóch prostych czynności, pracy i snu. Gdy przychodzi weekend odczuwa wielką pustkę, którą na siłę usiłuje zatykać siłownią, kinem czy spotkaniem ze znajomymi, których nawet za bardzo nie lubi. Wszystko po to aby nie być sama. Moja znajoma nigdy nie skupiała się na własnym szczęściu, przyjęła po prostu, że kariera to jest to co powinna zrobić… „do szczęścia” brakuje jej tylko faceta. Mnie się jednak wydaje, że brakuje jej dużo więcej.

 

Powód nr 4: Kobiety często traktują faceta jak przepustkę do lepszego i pełniejszego życia. Same czasem do tego się nie przyznają ale w dużej mierze cierpią w pojedynkę. Jeśli kobieta nie nauczy się być szczęśliwa ze sobą to nawet jeśli w jej życiu będą pojawiać się faceci to albo będą uciekać, albo pojawią się tylko ci, którzy nie mogą dać jej szczęścia. Im bardziej spełniona kobieta tym większe szanse na fajnego faceta.

 

Nie jestem gotowa …

 

Moje życie byłoby inne gdybym miała mniejszy brzuch, większe cycki, gęstsze włosy, wcięcie w tali … i jeszcze cała masa innych pierdół, które powodują, że kobiety odkładają swoje życie na później. No bo przecież teraz pod żadnym pozorem nie możesz pójść na randkę z tą swoją dziesięciokilową nadwagą ? No kto by na ciebie spojrzał ? Dodatkowo nie ma sensu abyś sobie kupowała ładne ciuchy jak już niedługo będziesz wyglądała jak mega szprycha z pierwszych stron gazet ? No o sexy bieliźnie to już całkiem zapomnij… no bo niby po co ?

 

Tylko problem polega na tym, że siły na odchudzanie starcza paniom przez pierwszy tydzień, a później bywa różnie. No i ciągle to później nie nadchodzi, a ty nadal chodzisz w pokutnych workach i uważasz, że nie zasługujesz na uwagę żadnego faceta bo nie wyglądasz tak jak powinnaś. Do cholery będziesz warta dokładnie tyle ile dla samej siebie. Jeśli nie możesz się zaakceptować żaden facet cię nie uleczy.

 

Powód nr 5: Kobiety nie akceptują swoich ciał, często gdy uważają, że nie są idealne przestają w ogóle dbać o siebie czekając na lepszy moment. Musisz się akceptować bez względu na to jak wyglądasz bo miłość nie zależy od wagi, czy idealnego konturu twarzy. Każdy lubi co innego, znam facetów którzy są wręcz szczęśliwi gdy kobieta jest trochę przy kości i tylko takich kobiet szukają. Nawet jeśli się odchudzasz i nawet jeśli jesteś w tym procesie wytrwała to dbaj o siebie i nie czekaj aż osiągniesz wagę docelową. Na pewno się opłaci. Pamiętaj też, że ludzie bardziej wolą kobiety pewne własnej wartości niż zakompleksione lasie, które trzeba ciągle upewniać w tym, że nie wyglądają grubo, krzywo, brzydko…

 

Rozwiązanie testu

 

Bardzo jestem ciekawa jak poszedł wam test ale z mojego doświadczenia wynika, że ponad 90 % kobiet, które chcą spotkać tego jedynego nie poczuło żadnej blokady (ba one nawet chciały udowodnić, że jej nie ma, bo to przecież nie po ich stronie problem leży) one po prostu pocwałowały przez cały pokój do tego swojego jedynego aż go w ścianę wgniotło. Jaki to daje efekt ? No niestety książę z bajki widząc ofensywę zarządził natychmiastowy odwrót.

 

Tak naprawdę powinnaś wykonać jeden, maksymalnie dwa kroki w kierunku „wyśnionego”. Może uśmiechnąć się do niego, może popatrzeć w oczy i poczekać na jego ruch. W sumie po co cwałować ? Bo co bo jakaś baba na blogu powiedziała, że to książę z bajki ? Nie lepiej się przyjrzeć, nie lepiej poczekać ? Zanim wyrwiesz do przodu może się najpierw przyjrzyj, no i daj mu do cholery szansę ;).

 

Jeśli jednak któraś z was jest w tej nielicznej grupie, która poczuła jakiś problem w podążaniu w kierunku królewicza to czas aby usiąść i się solidnie przyjrzeć co takiego w nas siedzi.

 

 

Podsumowując szanowne panie, wychodzę z założenia, że jeśli coś ciągle nie wychodzi to problemu trzeba szukać jednak na swoim podwórku, a nie rozglądać się dookoła. To tak jak w tym dowcipie, że jak widzisz jednego wariata w swoim otoczeniu to nie ma sprawy, ale jak wszystkich uważasz za wariatów to czas udać się na leczenie :). Poza tym ciągle namawiam wszystkich aby przestali się napinać i szukać za wszelką cenę. Ja wiem, że w życiu nic się samo nie dzieje ale jak człowiek zajmie się sobą i weźmie na wstrzymanie to nagle może okazać się, że coś weźmie go zaskoczenia z zupełnie niespodziewanej strony.

 

No i błagam… rozmawiajmy ze sobą, tak normalnie, a nie tylko do ekranu. Niedługo na randkach nie będziemy potrafili patrzeć sobie w oczy tylko będziemy prowadzili czat internetowy przy kawie … brrr….

 

Ehdi

Świat według Ehdi

#kobiety#miłość#związek
Written by Ehdi Mars
  • http://krasnoludkiprzysterach.pl Hai Le

    Niby tak i niby się zgadzam, ale czasami tak jest, że wszystko jest, ale ciągle jakby coś nie zaskakuje. Myślę tutaj teraz nie o sobie, ale o ludziach wokół, którym się przyglądam. Albo to tylko takie moje żałobne marudzenie, bo niedawno rozstała się para,której bardzo kibicowałam. Piękna para to była. On był jakby dla niej stworzony i ona była jakby dla niego stworzona, dwójka dojrzałych ludzi akceptujących siebie, zadowolonych z własnego życia i… nie wyszło. Chyba dlatego, że oboje za bardzo nauczyli się żyć szczęśliwie w pojedynkę.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Wiesz znałam kiedyś pewną parę w moim odczuciu super idealną. W pełni dojrzałą i nigdy, przenigdy nie podejrzewałabym ich o jakiekolwiek problemy. Zawsze dawałam ich jako przykład, zawsze pokazywałam, że jak pomimo różnic można stworzyć dojrzałą i ciepłą relację. Znałam ich wiele lat i jakiś rok temu zostałam wplątana w ich rozwód i wtedy dowiedziałam się rzeczy, których nie chciałabym nigdy wiedzieć. Dlatego do dziś uważam, że nigdy nie wiemy jak ten idealny obrazek naprawdę wygląda.

      Poza tym znam również wiele osób, które po prostu nie chcą być z nikim i wybierają innego rodzaju relacje. Mam koleżankę, która stwierdziła, że nigdy nie zamieszka z facetem. Jest od wielu lat w związku i żyje na dwa domy raz jest u niego, a raz u siebie i dobrze jej z tym. Dlatego jeśli ktoś prawdziwie z siebie chce być w związku to będzie nawet jak mu dobrze w pojedynkę.

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Dopóki patrzymy na potencjalną partnerkę/partnera oczyma znajomych, to brniemy w ślepy zaułek. Sporo czasu mija, zanim nabieramy tyle mądrości, żeby rozumieć to co widzimy i ocenić samemu. Inna rzecz, że „ruch w interesie” jest spory, w obie strony. Zauroczenie szybko mija a nieumalowana proza życia wyposażona w niedbale rzucone w kąt skarpetki to znany morderca związków.
    Znajomy stary (bardzo stary) kawaler opowiadał, że jego znajomy tolerował tylko jeden słuszny kształt … pupy kobiecej (gruszka). Kobietę o takim kształcie pojął za żoną i ponoć jakiś czas byli szczęśliwi. Ta mu urodziła dziecko, zmieniły się jej wymiary i … pupa straciła wymagany fason! W tej opowieści nie było happy endu. Na tyle żona stała się nieatrakcyjna, że się z nią rozwiódł.
    Nie znamy dnia ani godziny. I pupy.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      a widzisz to ja słyszałam tylko ten tekst jak facet zwolnił kobietę bo pieprzyka nie miała 😉 Wiesz najpierw miał piękną, taką mega, a zmienił na brzydką, palącą i w ogóle. Jak go kumpel zapytał, że jak to, na taką zmieniła… to on mu odpowiedział, że ta ładna była tak nudna, że nawet pieprzyka nie miała ;).

      Każdy lubi co innego, a od facetów, którzy dobierają sobie kobiety po kształcie tyłka dojrzałe emocjonalnie partnerki winny uciekać gdzie pieprz rośnie bo dojrzały związek to nie tylko fizyczność ale też prawdziwa bliskość, przyjaźń i uczucie.

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    U mnie królował powód nr 3:) Jak odpuściłam i wyluzowałam, pojawił się On i przepadłam 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ja przez powód nr 3 na wiele lat wylądowałam w związku z nieodpowiednim facetem ;).

  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Przeczytałam z zapartym tchem w poszukiwaniu rozwiązania zagadki :)))) Tekst utwierdził mnie w przekonaniu, że należy podejść do tego na spokojnie, skupić się na sobie, wyluzować, ale też nie zamykać. Tak właśnie robię, nie zawsze jest łatwo, ale wierzę, że będzie dobrze :))))

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana ja się przyznam bez bicia, że ja sama pierwotnie poległam na tym teście, tak bardzo chciałam pokazać, że w sumie to ja nie mam żadnego problemu i jestem otwarta. Okazało się jednak, że mój własny problem leży zupełnie gdzie indziej ale ważne aby dokładnie zbadać swoje podwórko zanim obrzuci się błotem wszystkich przedstawicieli płci brzydkiej ;).

  • http://www.moj-kawalek-podlogi.pl Edyta moj-kawalek-podlogi

    Cieszę się, że ta kwestia mnie już nie dotyczy 😉 U mnie problemem by był fakt, że jestem bardzo wymagająca 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No chyba nie jesteś tak strasznie wymagająca skoro się znalazł ten jedyny 😉 albo Twoje wymagania po prostu były realistyczne. Wiesz wiele kobiet, które znam i które mówią, że są wymagające często nawet nie rozumieją swoich wymagań i jak im się trafia facet, który by się zgadzał to i tak coś jest nie tak. W każdym razie gratuluje szczęśliwego zajęcia 😉 bo człowiek to stadne zwierze i często lepiej mu w parze niż w pojedynkę ;).

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Najzabawniejsze jest to, że zwykle jest tak, że kiedy szukamy sobie kogoś to… nie możemy poznać nikogo interesującego. Kiedy jednak mówimy, że nie w głowie nam teraz randki, związki i faceci… spotykamy swojego niemalże księcia na białym rumaku. 😀 Świetny, pozytywny wpis!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bo wiesz … z reguły to jest tak, że jak chcemy za bardzo to ten potencjalny książe to widzi, a jak to książęta oni są delikatni i muszą najpierw sobie księżniczkę dokładnie obejrzeć. Kiedyś kolega opowiadał mi, że spotkał się na randce z ładną dziewczyną. Poznali się online i było fajnie gdyby nie to, że ona na tym pierwszym spotkaniu już im prawie cały życie ułożyła. Uciekł i więcej się z nią nie spotkał.

  • http://dizajnuch.pl/ Jacek eM

    O matulu, jak bardzo, bardzo mnie zaskoczył ten tekst. Spodziewałem się, że to będzie pojazd po facetach, „bo dziś prawdziwych facetów już nie ma”, a tu niespodzianka.

    Więc niniejszym bardzo dziękuję za to, co przeczytałem i bardzo przepraszam, za to, co pomyślałem, zanim przeczytałem 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ha ha ha a widzisz … choć w sumie wiadomo, że każdy fajny facet ma już swojego chłopaka 😉 a tak na poważnie to możemy narzekać na facetów, może mówić, że tych prawdziwych już nie ma ale moim zdaniem cholera jeśli obiektywnie ładna, zadbana babka jest przez wiele lat sama to, to nie jest tak, że faceci się jej boją. Z reguły przyczyny tkwi zupełnie gdzie indziej. Co ciekawe te kobiety, które uważają, że nie będą obniżać poprzeczki często zawieszają tą poprzeczkę nie w tym miejscu co trzeba. Szukają wyglądu, statusu i faceta „na poziomie” tylko trafiają kulą w płot. Bo facet nie zawsze musi być adonisem i nie zawsze musi zarabiać ciężarówkę pieniędzy aby wspierać kobietę i o nią zadbać. To nie jest kwestia, że taki facet jest gorszy on jest z reguły nawet lepszy tylko kobiety źle na to patrzą. Komedie romantyczne do oglądania których nikt się nie przyznaje jednak potrafią zrobić wodę z mózgu, nawet jak się bardzo przez to bronimy.

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Kiedyś, patrząc na rówieśniczki i te miłości zazdrościłam. Chciałam, prawie na siłę, kogoś mieć. Obecnie, nie powiem, samotność trochę boli, ale nie należę do tych desperatek, które przebiegną pokój. Właśnie, raczej mogę się uśmiechnąć, czy zrobić subtelny ruch, a jak nic z tego? Nie przejmować się i nie dołować z powodu samotności.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      To nawet nie od desperację chodzi często kobiety poszukujące po prostu nie widzą w sobie żadnych powodów które uniemożliwiałyby im fajny związek, a prawda jest taka, że najprościej jest zacząć od siebie ;). Na pewno samotność nie jest fajna, ja sama jestem singielką ale odkąd przestałam zupełnie szukać to mi zdecydowanie ulżyło ;).

  • http://poza-granice.blogspot.com Kaś

    Bardzo często chcemy ideału, nie zauważając, że ideałów nie ma. W 90% przypadków nasz partner później odbiega od tego „naszego typu”. Nie wiem z czego to się bierze, ale znajomi, którym zawsze podobali się załóżmy wysocy bruneci, są w szczęśliwych związkach z niskimi blondynami. Sama też tego doświadczyłam 🙂 Trzeba chyba zrozumieć, że dopasowanie charakteru liczy się bardziej niż kolor włosów 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Oooo to historia mojego życia 😉 zawsze podobali mi się wysocy blondyni, a i tak zakochiwałam się w facetach daleko od mojego typu ;). Takie życie ale ważne aby się zakochiwać w kimś realnym a nie w swojej wizji bycia w związku, bo to też jest strasznie niebezpieczne. Znam takie przypadki kiedy tęsknota za związkiem jest tak duża, że zrezygnujemy z wielu rzeczy byle tylko w związku być i to jest smutne.

  • http://nasz-dream-team.blogspot.com/ Agnieszka I Dream Team

    Genialny i interesujący wpis 🙂 Wiele w nim prawdy. Bardzo fajnie się czytało. Pewne kwestie przypomniałam sobie na nowo. Dziękuje 🙂 Pozdrawiam

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dziękuję 😉

  • http://losgrafikos.pl SuspiciousPlum

    Ja tylko chciałam dodać, że nasze spotkania będą wyglądały jak jeden, wielki youtube party. Już w wielu przypadkach tak jest… Jak spotykam towarzystwo, w którym spotkanie właśnie polegają na przeglądaniu internetu, od razu uciekam. Rozmowa kluczem do wszystkiego 😉 Ja się zgodzę z punktem o akceptacji. Ponad to kobieta musi najpierw pokochać samą siebie, żeby ją ktoś pokochał tak prawdziwie…. Bo faceta to sobie można znaleźć, ale prawdziwe uczucie między dwojgiem ludzi pojawia się wtedy, kiedy sami siebie potrafią kochać.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No właśnie czasem lepiej jest zostawić telefon w domu. Teraz jest impreza i wszyscy tagują się na fejsie, normalnie masakra :(.

  • http://www.podroz-wedwoje.pl/ Panna Joanna

    Bardzo fajny tekst… Często zapominamy o tym, że nie ma ideałów, że my sami też tymi idałami nie jesteśmy…. – szukamy kogoś, kto istnieje w naszych fantazjach, aż w końcu miłość przechodzi nam koło nosa.

    A co do szukania partnera przez internet – nie zgodzę się 😉 Jeśli pominąć te wszystkie rady, które proces ten bardzo udziwniają i usztuczniają… to można tam spotkać naprawdę cudownego człowieka. Znam kilka takich par, które tak się poznały i są naprawdę szczęśliwi 🙂

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana ja też znam co najmniej kilka bardzo udanych par, które poznały się przez internet ! Oczywiście warto próbować ale wszystkie te moje koleżanki, które w końcu znalazły swoją miłość jednak wcześniej przeszły przez wiele niefajnych spotkań z facetami online. Moim zdaniem to znalezienie odpowiedniego partnera to jednak czasem jest po prostu gotowość i to trochę dzieje się samo bez względu czy w realu czy w internecie. Ja na razie o internecie mam dość złe zdanie ale kto wie może kiedyś mi się odmieni ;).

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Jestem singielką i jestem szczęśliwa. Nie mówię, że nigdy się z nikim nie zwiążę, bo nikt tego nie wie, może kiedyś spotkam księcia 😉 Wiem na pewno, że nie będę szukać na siłę, będzie to będzie, nie to nie 🙂 Tekst bardzo fajny. Pozdrawiam

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No i to jest najważniejsze 😉 jak jesteś szczęśliwa sama ze sobą to wcześniej czy poźniej przyciagniesz i męskie szczęście 😉

  • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

    Bardzo dobry i wyczerpujący temat tekst. Ja też jestem singielką i zupełnie nie narzekam z tego powodu. Odpuściłam sobie, zajęłam się swoimi sprawami i zaprzyjaźniłam się ze sobą 🙂 Co nie znaczy, że nie chcę się z nikim związać. Gdzieś w głębi serca marzy mi się spotkać tego swojego „księcia” – mężczyznę, z którym będę potrafiła się dogadać, który będzie miał podobne wartości i podejście do życia do mojego i z którym najnormalniej w świecie będę czuła się szczęśliwa. Jednak wierzę, że miłości nie powinno szukać się na siłę. Ona przyjdzie sama w odpowiednim momencie. Najważniejsze, żeby dać jej szansę, kiedy się pojawi.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dać mu szanse to jedno ale z drugiej strony właśnie oceniać realnie i na spokojnie. Ja znam ze swojego podwórka wiele takich przykładów gdzie koleżanki wręcz szalały na punkcie potencjalnego kandydata tylko ten kandydat nie był dla nich, a one za wszelka cenę zaklinały rzeczywistość. Teraz są w związkach rok albo dłużej ale wątpię aby były szczęśliwe. Ja nie poświęciłabym siebie aby tylko być z kimś.

      • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

        Pod tym realnym i spokojnym ocenianiem sytuacji jak najbardziej się podpisuję. To, że pojawi się jakiś mężczyzna nie musi oznaczać, że trzeba wszystko rzucić i zatracić siebie dla związku. Tutaj potrzebne jest zdrowe podejście. Jak zresztą we wszystkim innym 🙂

  • http://www.okularnica.com/ Urszula

    Wszystkie moje związki zaczęły się przez przypadek – oczywiście, marzyłam o wielkiej miłości, chciałam już kochać, nie spać po nocach i tak dalej, ale w momencie, kiedy odpuszczałam w tym moim ‚wyczekiwaniu’ zawsze ktoś się pojawiał.