Oddaj nerkę !!!

Oddaj nerkę !!!

Jechałam dziś samochodem i jak zwykle słuchałam radia. W wiadomościach podano, że ilość przeszczepów w roku 2015 spadała o ponad jedną trzecią w stosunku do lat ubiegłych. Zasmuciła mnie ta informacja bo od lat powtarzam, że przyjęte w tej sprawie w Polsce rozwiązania prawne są absolutnie do bani. Wszyscy dyskutują o Trybunale i o pieniądzach na dziecko, tymczasem ludzie umierają bo nie potrafimy zmienić prostej i nieskomplikowanej regulacji. Podstawową przyczyną tego faktu jest opór rodziny przed przekazaniem organów zmarłego, choć zgodnie z prawem rodzina w ogóle nie ma uprawnień aby o tym decydować. No, więc o co do cholery chodzi ?

Prawo do sprzeciwu

 

Art. 5 i 6 ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów mówi, że organy można pobrać od każdej osoby, która nie wyraziła sprzeciwu co do takiego pobrania. Sprzeciw rejestruje się albo w centralnym rejestrze sprzeciwów, lub składa w formie pisemnej albo ustnej w obecności dwóch świadków.

 

Poziom tej regulacji jest tak idiotyczny, że same ręce opadają albowiem mało, który obywatel wie, że istnieje coś takiego centralny rejestr sprzeciwów. Dodatkowo później zaczynają się dyskusje z rodziną, czy aby zmarły takiego sprzeciwu nie wyraził choćby ustnie.

 

Oczywiście w wypadku dzieci zawsze decydują rodzice ale tego nie zmieni żadne prawo i w tym przypadku decyzję można pozostawić wyłącznie ich sumieniom.

 

Dajcie rodzinom spokój

 

Prawo negacji nie działa i nigdy nie będzie działało albowiem przyjęcie, że jeśli ktoś się nie sprzeciwił to znaczy, że się zgodził zawsze będzie powodowało jakieś rozterki moralne. Organy pobiera się z reguły w momencie kiedy rodzina przeżywa olbrzymią tragedię. Prawdopodobnie umiera osoba młoda i istnieje ryzyko, że nigdy nie rozmawiała z bliskimi o czymś takim jak przeszczep jej organów. No i teraz idźcie do zapłakanej żony, męża lub ojca czy matki i powiedzcie im, że ok bliska osoba nie żyje ale tak w ogóle to chcielibyśmy jej wyciąć nerkę, wątrobę… Po jaką cholerę ja się pytam ?

 

Czy naprawdę tak trudno przez chwilę pomyśleć i przyjąć rozwiązania, które z powodzeniem działają w innych krajach ? W USA na przykład w niektórych stanach oświadczenie o byciu dawcą bądź nie składa się w momencie wyrabiania prawa jazdy. W dokumencie widnieje wtedy wyraźna i jasna deklaracja, czego sobie życzymy.

 

Kiedyś w polskim dokumencie prawa jazdy była nawet grupa krwi. W tej chwili za wiele się tam nie znajduje. Natomiast pewnie wiele by zmieniło gdyby polski ustawodawca w końcu zrozumiał, że to nie rodzina jest od podejmowania takich decyzji.

 

Podejmij decyzję !

 

Prawo nie działa tak jak powinno i nie wiadomo, czy kiedykolwiek ktoś zwróci uwagę na tak „dziwny” problem jak przeszczepy. W końcu tam na górze jest dużo więcej innych durnych pomysłów na zmiany prawa. Fakt, że przez złe przepisy umierają ludzie do nikogo nie przemawia.

 

Dlatego apeluję do Was, szczególnie do kierowców, czyli niestety grupy narażonej na wypadki, sporządźcie proszę oświadczenie. Wystarczy, że wydrukujecie i zalaminujecie drobny świstek papieru i włożycie go do portfela obok prawo jazdy.

 

Ja, niżej podpisany/a …………………. [imię i nazwisko] PESEL …………… niniejszym oświadczam, iż moją ostatnią wolą jest, aby w przypadku mojej śmierci wszelkie moje organy i tkanki zdatne do przeszczepienia zostały przekazane osobom potrzebującym.

 

                                                                                  [własnoręczny podpis]

 

Niby nic, a jednak tak wiele. Jedną prostą decyzją i inicjatywą możesz kiedyś uratować komuś życie. Nie zrozum mnie źle, życzę Ci wielu lat w zdrowiu i świetnej kondycji ale na wszelki wypadek nie zostawiaj swojej rodziny z decyzją, której sam kiedyś za nich nie chciałbyś podejmować.

 

Strach przed śmiercią

 

W polskim społeczeństwie istnieje olbrzymi strach przed śmiercią. Dlatego staramy się o niej nawet nie rozmawiać. Gdy zrobiłam prawo jazdy oświadczyłam swoim rodzicom, że gdybym miała wypadek, to chciałabym aby moje organy zostały przeznaczone do przeszczepu. Miałam wtedy 17 lat. Moje oświadczenie wprawiło moich rodziców w osłupienie, a moja matka stwierdziła, że nie powinnam o takich rzeczach mówić aby nie wywoływać wilka z lasu.

 

Śmierć nie jest jednak czymś nadzwyczajnym jest wpisana w nasze życie dokładnie tak samo jak oddychanie, jedzenie i inne czynności fizjologiczne. Od samej rozmowy o śmierci nie umrzesz i nie wywołasz jej aby sobie przyszła. Czasem warto posłuchać naszych bliskich co mają nam do powiedzenia, nawet kiedy mówią o swojej śmierci.

 

Dlatego jeśli chcesz pomóc i masz obawy co do tego, czy Twoja rodzina wie jakie masz poglądy. Poinformuj ich proszę o tym. Jeśli podpiszesz oświadczenie to również poinformuj rodzinę o tym.

 

Chcesz pomóc ?

 

Nie będę Was przekonywać do oddawania organów i opowiadać jakie to ważne. Uważam, że każdy ma swój rozum, swoje przekonania i swoje poglądy. Ja zawsze wiedziałam, że jeśli coś mi się stanie to chce pomagać. Poza tym wiecie pamięć komórkowa, te sprawy, więc może część mojego istnienia jeszcze przeżyje ? Nigdy nie wiadomo ale po co zabierać ze sobą coś co i tak pójdzie do ognia czy do piachu ? Mnie to się zawsze wydawało wyjątkowym marnotrawstwem.

 

Pomóc można również za życia. Ja przez lata oddawałam krew i choć teraz chwilowo nie mogę namawiam Was również do tego. No i na pewno zarejestrujcie się w bazie dawców szpiku. Ja jestem zrejestrowana w DKMS.

 

Bo wiecie… warto jest pomagać.

 

Ehdi

Świat według Ehdi

#przeszczep
Written by Ehdi Mars
  • http://www.kinoswinka.pl/ Świnka

    Cudownie, że o tym piszesz! Ja też propaguję oddawanie krwi (sama również mam przerwę 🙁 ) i też jestem w banku dawców! A o mojej woli oddania narządów powiedziałam rodzicom jak nie byłam nawet pełnoletnia! Nie wiedziałam o tym, że oświadczenie o takiej decyzji w Stanach składa się przy okazji uzyskania prawa jazdy. U nas też to powinni wprowadzić i taka adnotacja powinna być na przykład w dowodzie!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Dokładnie w ogóle w dowodzie mamy masę niepotrzebnych informacji, a np. zrezygnowano z informacji o grupie krwi czy właśnie o naszej decyzji w sprawie oddania organów. W Stanach masz tak, że jak jest wypadek i wiozą ciało to policja już puszcza do bazy identyfikację i oni już wiedzą czy jest dawcą czy nie. Oczywiście pewnie nie ma idealnie ale zdecydowanie lepiej.

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Jesteś cudownym, dobrym człowiekiem:) Takie teksty są potrzebne i może to naiwne, ale wiem, że mają szansę zmienić myślenie i pobudzić do działania. Sama chcę iść cała na organy, mam nadzieję, że jeszcze będzie coś wartościowego do wygrzebania:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ja chciałabym aby ludzie o tym pamiętali… czasem gdy boli gdy tracimy kogoś bliskiego jest nam cholernie trudno ale to co mamy to już nie my, to tylko ciało i zwykła powłoka do niczego nikomu nie potrzebna. Rodzinie czasem jest trudno podjąć decyzję. Temat jest dość delikatny bo ludzie nie lubią o tym rozmawiać. Ja chcę o tym mówić bo wiem, że to ważne, dla mnie ważne.

  • http://witajslonce.pl/ Dotee

    To ważny temat. Moja koleżanka kilka miesięcy temu nie doczekała się na taki przeszczep. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Super, że o tym piszesz!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kiedyś o mały włos sama nie wylądowałabym na liście oczekujących na przeszczep, nie wiem jakim cudem udało mi się wykaraskać ale się udało. Dlatego tym bardziej rozumiem jak to jest chorować i czekać. Lepiej nie wyrzucać tego co się jeszcze może przydać innym, to chyba dotyczy wszystkiego ;).

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    Oczywiście, że warto pomagać, też to ciągle powtarzam 😉 Ja już dawno zdecydowałam, że chcę oddać organy i wszyscy o tym wiedzą. Podobne oświadczenie, także mam. 😉

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No to bardzo się cieszę. Ważne aby o tym pamiętać. Ciało to tylko powłoka, moje pójdzie do spalenia, więc pies z tym co tam sobie by wycieli.