Kto to jest ten cały Crossfit i dlaczego tak boli ?

Kto to jest ten cały Crossfit i dlaczego tak boli ?

Zwykły dzień, taki jakich wiele. Zawinęłam torbę i ruszyłam na trening. W biegu sprawdziłam rozpiskę na ten dzień. Jakieś tam Kalsu… hmm… nie wyglądało źle, bo to facet, a w sumie faceci to nie takie suki jak kobiety 😉 (do wtedy myślałam, że najgorsze treningi corssfit noszą damskie imiona). Trener patrzył na nas z diabelskim błyskiem w oku… to było podejrzane. Stwierdziłam, że zrobię sobie lajcik i zmniejszyłam obciążenie ale wtedy dziewczyna z boku stwierdziła, że to bez sensu… no bo za szybko zrobimy, za mało się zmęczymy, a to jednak 30 minut treningu…. Stwierdziłam, że dobrze prawi i poszłam jej śladem. Jaka byłam z siebie dumna … tylko kurde przez jakąś minutę….

Co to było 100 thrusterow (wyrzut sztangi nad głowę z przysiadu) w 30 minut ?? Ej tam … no dobra jeszcze pięć burpee (padnij-powstań) w każdej minucie, ale przecież to szybko pójdzie. Czułam się pewnie, w szczególności, że ciężar nie był jak na mnie za duży. Ruszył zegar. Pierwsza minuta była znośna. Zrobiłam 7 thrusterów i byłam na prostej drodze do zwycięstwa. Jednak już w drugiej minucie miałam poczucie, że to strasznie trudne jest… przy 30 thrusterze prawie się rozpłakałam widząc jak wiele zostało mi do końca….

 

Skończyłam ze łzami w oczach w 28 minucie. Do dziś czuję mieszankę uczuć wobec tego treningu… albowiem chciałabym się dowiedzieć kim jest ten cały Crossfit i dlaczego robi nam takie rzeczy i chciałabym dać mu w ryj, a po drugie chciałabym ten trening zrobić jeszcze raz na tym samym obciążeniu ;).

 

Po Kalsu do dziś ma siniaki i strupy na kolanach ale z drugiej strony jestem szczęśliwa, że udało mi się to skończyć. Tak to jest z crossfitem, że czasem niewinne treningi stają się koszmarem ;). No ale dewizą crossfitera jest to, że #lubijakboli, tak więc żaden z nich normalny nie jest.

 

W tą sobotę biorę udział w zawodach crossfitowych. Moich pierwszych, zwykłych, klubowych i dla zabawy a mimo wszystko jak sobie o tym pomyślę to żołądek mam ściśnięty jak pięść. Mam jedno proste założenie … chcę nie być ostatnia, no a jak już ostatnia będę to cóż zamierzam przekuć to w swój sukces ;).

 

Po zawodach zamieszczę Wam obszerną relację z tego wydarzenia bez względu na mój rezultat i bez względu na to czy mi spodnie pękną w trakcie czy nie ;). Wszystko zapowiada się na niezłą zabawę, więc jeśli ktoś z Was będzie w stolicy w ten weekend to zapraszam do Elektromocy na EMC Throwdown. No i trzymajcie kciuki aby sobie oka nie wybiła sztangą i aby skakanka (której się najbardziej boję) postanowiła ze mną współpracować.

 

Podejrzewam, że trema weźmie mnie jeszcze większa ale dam z siebie wszystko !!!

 

Ehdi

#CrossFit#lubiszjakboli
Written by Ehdi Mars
  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Same zajęcia moim zdaniem są naprawdę świetne. Są niezwykle ciężkie, ale w krótkim czasie pracujemy na sto procent swoich możliwości i to mi się podoba!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No właśnie to jest piękne, możesz się czasem w pięć minut tak sponiewierać, że szok ;).

  • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

    Nie podejmowałam jeszcze tego typu ćwiczeń. Obecnie, dzięki problemem, znowu osiadłam w fotelu czekając na konsultację z lekarzem. Po Twoim opisie mnie ciągnie do tego.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Nie wiem co Ci dolega i trudno mi radzić ale ja od czasu regularnego treningu mam mniej problemów zdrowotnych, a wręcz rehabilituje pewne swoje kontuzje właśnie odpowiednim ruchem. Może czasem warto po prostu robić coś nawet lżejszego, choć w sumie nie wiem co Ci dolega !! Na pewno życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

      • http://katsunetka.nl/ Katsunetka

        Dzięki. Ach wiesz, tarczyca się przyplątała i tak czekam na uregulowanie. Podobno ona nie lubi intensywnego wysiłku fizycznego.

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          Ja mam chorą tarczycę … ale jakoś mi nigdy w wysiłku nie przeszkadzała. Fakt jak jest niedoczynność to człowiek się trochę szybciej męczy ale wiesz mam wrażenie, że jak przestajemy zwracać na to uwagę to i nam się wszystko bardziej reguluje. Ja początkowo strasznie się bałam, a to, to, a to tamto. Ja mam jeszcze zmiany nowotworowe na tarczycy, czyli wieczne biopsje i ciągle mi się wydawało bo bardziej tyję, bo zimno. Teraz jedyna rzecz, którą zauważam „od tarczycy” to trochę bardziej sucha skóra, a tak to zupełnie o niej zapomniałam ;).

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Słyszałam o tym wiele, ale nigdy nie próbowałam tak ćwiczyć. W sumie nie wiem czy to dobrze czy źle, ale im więcej o tym czytam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednak wolę innego rodzaju ćwiczenia. 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Oczywiście kto co lubi ale ja wychodzę z założenia, że dopóki się nie spróbuje to człowiek nie wiem. Dodatkowo w internecie jest wiele nieprawdziwych informacji. Wiesz każdy trening można zrobić pod siebie. Ja jestem ambitna i mnie łatwo podpuścić dlatego sobie robię „krzywdę”, no ale ja #lubięjakboli. Nic mi nie zastąpi takiego uczucia totalnego złachania po treningu.

  • http://www.glupieserce.pl/ głupie serce

    Trzymamy kciuki zatem 😉

    Sam cross fit dla mnie jest ‚za ciężki’, ale i tak jaram się przeokrotnie, że ja, astmatyk coś tak sobie działam. Fit balls, zumba, zumba step, step, pilates.

    Grunt, to wytrwałość.

    Można? Można.

    M.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana sama moja koleżankę astmatyczke na Crossfit zaprowadziłam i daje radę ;), więc nie ma to tamto. Może jak kiedyś wpadniesz do stolycy to Cię na trening wyciągnę. Crossfit jest trochę obrośnięty takim mitem, że trzeba mieć niewiadomo jaką wydolność. Ja oddechowo jestem kiepska ale co tam, trening dobiera się pod swoje własne ograniczenia i to jest piękne. Piękne jest też pokonywanie własnych ograniczeń.

      • http://bwotr.pl/ Bookworm

        O, astma, coś dla mnie 🙂 Któryś dzień padam oddechowo bo smog – aktualnie 263% normy 🙂 Ale i tak biegam, tak jak piszesz, dla pokonywania swoich niemożliwości. Czasem wolniej, ale zawsze w kierunku mety 🙂

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          No właśnie astma to nie wyrok ;). Ja sama oddechowo czasem mam problemy, a teraz gadałam z fizjo i mam wrócić do wolnego biegania !!! Muszę biegać bardzo wolno długie dystanse, bo przy crossficie nie daję sobie rady zbudować wydolności tlenowej. Czyli wysiłek dla każdego ;).

          • http://bwotr.pl/ Bookworm

            Wolne bieganie tak, dla wszystkich, ale do crossfitu to już trzeba mieć samozaparcie i jaja 🙂

          • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

            eeee tam zaraz jaja … powiem Ci tak trzeba mieć odporne golenie, bo ciągle dostają. Ja na przykład teraz mam taką ranę na goleni, że na zawody kupiłam już specjalne podkolanówki ;).

        • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

          No proszę- kolejny sportowiec astmatyk 😉

    • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

      Ja mam astmę i najlepszy na nią jest sport! 🙂

      • http://www.glupieserce.pl/ głupie serce

        Właśnie się o tym na własnej skórze przekonuję 😉

        • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

          Moja Pani Doktor (przed która ukrywałam że tak intensywnie trenuje) powiedziała że nic lepszego nie mogłam zrobić żeby sobie pomóc 🙂

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Trzymam kciuki, kciuki i jeszcze raz kciuki 😀 Kamerkę postaw, zrób później videorelację 😀

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ty lepiej wpadaj na blogowigilię 😉 Jeszcze masz szanse sie zapisać, a chyba 6 grudnia 😉 Ja właśnie dostałam potwierdzenie i chyba wszyscy tam będą ;). No a relację postaram się zrobić, może znajomym uda się mnie nagrać tylko w końcu swoje go pro muszę uruchomić !!!

      • http://bwotr.pl/ Bookworm

        Masz go pro i nie używasz? No wiesz… 😀 Vlogi teraz są bardzo modne a YT ma tyle ciekawych opcji montowania, że aż żal, żebyś tak kurz zbierała na kamerce 🙂 Tam blogowigilia, ja jestem element wiejski, aspołeczny, domator i kotolub. Tego żadna blogowigilia nie wytrzyma 😉

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          No właśnie dostałam tą kamerkę w sumie przez przypadek jak kupiłam laptopa i tak leży od tego czasu :/. Znajomi się dziwią, że ja taka jestem mało multimedialna. Ja nie wiem tylko czy moja gęba się nadaje na te vlogi, jak kamera zaczynala nagrywać to ja takie pierdoły walę, że szok ;). No i szkoda, że nie przyjedziesz !!! Tyle pięknych blogerek i same słit focie i buziaczki. Dużo tracisz… naprawdę dużo ;), choć raz opłacałoby się zsocjalizować.

  • http://hey-ho.me/ anetteheyho

    Przeraża mnie i jednocześnie fascynuje. Ale chyba nie mój level jeszcze 😉 U mnie zwykła siłownia z muzyczka w uszach.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Eeeee tam nie Twój level tego po prostu trzeba spróbować i właśnie kiedyś też wydawało mi się, że muzyczka w uszach, a tu jest ta cudna adrenalina i ta otwartość na otoczenie 😉 nie ma muzyczki w uszach bo są ludzie ;). Ja generalnie bardzo polecam.

  • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

    Cross nie jest dla ludzi normalnych!! I ja #lubiejakboli ;).
    Byłam we wtorek- generalnie dzień bez mocy, noale jestem: myśle sobie oby nie było gorylków na rozgrzewce- i kur..po 2 okrązenie,potem inchwormy i koty- po 20 minutach chce wychodzić, potem wod: WBS,pull up,burpiee i one hand push press-a ja ręka kontuzjowana, ale co?dało się?dało? byłam 2gą dziewczyną?byłam :), kontuzja przeszła?przeszła 🙂

    Trzymam kciuki za sobote i czekam na relacje!! A idziesz potem do Organzy na urodziny EM?:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      W którym boxie trenujesz ?? Oczywiście, że będę na EMCpato z moją boxową rodziną :P. Szczerze to nie wiem w jakim będę stanie po dwóch WODach ale na pewno się wybiorę, przynajmniej na trochę.

      • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

        Ja nie trenuje w boxie (jeszcze) i swoje pierwsze crossowe kroki stawiam na crossie w europlexie- nie jest to co samo co box ale sala mocno go przypomina i sprzęt chyba ten sam. Jak już ogarne pullupsy to uderzam do prawdziwego boxa 🙂
        Trzymam mocno kciuki!! I czekam na relacje 😀