Niewystarczająco dobra ….

Niewystarczająco dobra ….

Długo pracowała nad modelem i ciągle coś było nie tak. Wiedziała, że nie ma cierpliwości i wszystko wygląda na lekko poszarpane. Pokazała model mamie w nadziei na jej szczerą opinię. Matka wzruszyła tylko ramionami i stwierdziła, że przecież wiadomo, że ona się do tego nie nadaje, bo przecież zawsze była niedokładna. Wyrzuciła model. Postanowiła nie przedkładać go na konkurs bo było jeszcze za wcześnie. Gdy zobaczyła modele innych była przekonana, że postąpiła słusznie.

Pracowała nad kolejnym modelem całymi dniami i wieczorami. Starała się wygładzić wszystko co mogłoby wyglądać mało profesjonalnie lub niedokładnie. Zawsze jednak było to samo. Gdy kończyła wydawało jej się, że właśnie oto zrobiła najcudowniejszy model na świecie. Przyglądała mu się z dumą. Rano jednak świat nie był już tak różowy. Oglądając model w świetle dziennym dostrzegała wszystkie jego niedoskonałości. Dodatkowo w głowie świtały jej kolejne pomysły na ulepszenie modelu. W efekcie stawiała gotowy model w kąt i zaczynała od początku.

 

Nigdy nie zdążyła przygotować modelu na konkurs, żaden z tych które przygotowała nie był w jej ocenie wystarczająco dobry. Zdecydowała się, że nie ma sensu aby taki model przedstawiała komisji skoro wiedziała, że i tak nie wygra.

 

 

****************

 

Minęło wiele lat. Konkurs, o który kiedyś walczyła był mglistym wspomnieniem. Skończyła studia i w końcu mogła postarać się o wymarzoną pracę. Jej koleżanka pracowała w agencji kreatywnej i poinformowała, że właśnie zwolniło się miejsce dla takiej osoby jak ONA. Była strasznie podekscytowana. Usiadła od razu przed komputerem i zaczęła dopieszczać swoje CV. Bardzo chciała dostać taką pracę i taką szansę na rozwój. Była przekonana, że sprawdzi się w tej pracy.

 

Koleżanka podesłała jej wymogi dla stanowiska aby mogła dobrze przygotować swoją ofertę i wtedy się załamała. Okazało się, że kryteria nowego pracodawcy są wyjątkowo wysokie i ona ma mizerne szanse na osiągnięcie sukcesu.

 

Próbowała codziennie coś zmienić, coś podciągnąć w swoim CV. Mijały dni ale ona ciągle nie była gotowa złożyć oferty. W końcu koleżanka zaczęła na nią naciskać. Złożyła dokumenty bez przekonania i było to już po tym jak proces rekrutacyjny rozpoczął się na dobre. Pracę dostała jakaś młoda dziewczyna, jej nawet nikt nie zaprosił na rozmowę.

 

Koleżanka była przekonana, że gdyby nie zwlekała z ofertą to dostałaby tą pracę. ONA jednak wiedziała, że nikt się nią nie zainteresował bo miała zbyt niskie kwalifikacje.

 

******************

 

Poznała go na firmowej imprezie. Był cudowny i niesamowicie przystojny. Na sam dźwięk jego głosu uginały się pod nią kolana. Wiedziała, że nie ma u niego najmniejszych szans. Szalały za nim wszystkie singielki w biurze. Poza tym obiło jej się o uszy, ze chyba się z kimś spotyka.

 

Polubiła go strasznie i szybko nawiązała się pomiędzy nimi nic przyjaźni. Spędzali ze sobą dużo czasu, potrafili przegadać całą noc do rana. Ona jednak trzymała się cały czas na dystans. Wiedziała, że to jest jej przyjaciel i nie chciała tego psuć. Zdawała sobie sprawę, że nic by pomiędzy nimi nie wyszło.

 

Pewnego wieczoru po kolejnej służbowej imprezie lekko zamroczeni alkoholem poddali się swojej atrakcyjności. Całowali się dziko i namiętnie. Ona jednak doskonale wiedziała, że przecież nie ma u niego szans na związek. Odepchnęła go szybko i uciekła. Następnego dnia dokładnie mu wytłumaczyła, że przecież muszą dbać o swoją przyjaźń.

 

Minęły lata, jej przyjaźń z B. zakończyła się dość gwałtownie gdy zaczęła spotykać się C (z którym zresztą nie była szczęśliwa) i ona zupełnie nie rozumiała dlaczego B. Po prostu zniknął.

 

*****************

 

Życie toczyło się swoim torem. Miała pracę… może nie wymarzoną ale miała. Przez przypadek podczas szkolenia spotkała C. rekrutantkę z firmy, do której aplikowała na swoje wymarzone stanowisko. C. ją poznała i powiedziała, że bardzo szkoda bo chciała aby z nimi pracowała tylko złożyła swoje CV za późno i w momencie kiedy się zgłosiła minęli już praktycznie podjętą decyzję. C. Podkreśliła, że gdyby złożyła CV na początku pewnie to ona podpisała umowę. C. Udzieliła jej tych informacji na wszelki wypadek gdyby znowu do nich aplikowała.

 

Pojechała do domu na święta załamana informacją jaką dostała od C. Nie za bardzo wierzyła, że tak naprawdę wtedy miała szansę. Matka przywitała ją jak zwykle chłodno. Poinformowała ją, że oczyściła cały strych z niepotrzebnych gratów i natknęła się na stare modele, które ONA pieczołowicie przygotowywała na konkurs, w którym nie wystartowała. Matce było szkoda wyrzucić modele, więc oddała je synowi znajomych, który zgłosił je na profesjonalny konkurs i uzyskał drugą nagrodę. Ona była przekonana, że na pewno musiał jakoś model zmodyfikować. Prawda była jednak taka, że syn znajomych nie zrobił nic poza usunięciem kurzu i to niezbyt dokładnym.

 

W pierwszy dzień świąt spotkała się ze swoją przyjaciółką. Gadały o życiu, pracy i planach na przyszłość. Przyjaciółka nie mogła się tylko nadziwić dlaczego ONA przepędziła B. Przecież to był taki cudowny, fantastyczny i jeszcze dodatkowo przystojny facet, a ponadto szaleńczo w NIEJ zakochany. ONA nie mogła przyjąć do wiadomości tej ostatniej części. Była święcie przekonana, że B. zupełnie nic do niej nie czuł, no przecież nie klęknął i nie wyznał jej miłości, no i zerwał z nią kontakt jak weszła w związek z C. Wprawdzie wielokrotnie powtarzała B., że nic pomiędzy nimi nie będzie, bo przyjaźń ale przecież gdyby coś do niej czuł to by jej powiedział, a on przecież traktował ją wyłącznie jak przyjaciółkę.

 

******************

 

Poddajesz się czasem bo uważasz, że nie podołasz ? Dochodzisz do wniosku, że w sumie na Ciebie i tak nikt nie zwróci uwagi ? Może czasem po prostu nie ma sensu się starać jak wiesz, że z góry jesteś skazany na porażkę ?

 

Inni są mądrzejsi, lepsi i umieją więcej. Nie masz siły przebicia, nie masz szczęścia w życiu. No po prostu nie dajesz rady. Chciałbyś, oczywiście chciałbyś mieć lepszą pracę, ładniejszego partnera, ciekawsze życie ale Tobie to po prostu jakoś nie wychodzi….

 

W życiu nigdy nie ma odpowiednich momentów. Nigdy też nic nie będzie perfekcyjne. Każdy z nas jest dla siebie niestety najbardziej ostrym sędzią. Jeśli choć przez chwilę postąpiłeś jak bohaterka niniejszego tekstu, to wiedz, że popełniłeś błąd. Czasem lepiej jest zaryzykować, czasem lepiej wyjść przed szereg nawet jeśli mogą Cię wyśmiać. Może szesnaście razy ktoś uzna Cię za idiotę ale jeśli za siedemnastym wezmą Cię jednak za geniusza to, te szesnaście szybko pójdzie w zapomnienie.

 

Nic nie dzieje się jednak samo. Musisz uwierzyć w siebie i musisz zrozumieć, że aby coś osiągnąć trzeba iść do przodu bez względu na wszystkich i wszystko. Jeśli uważasz, że w życiu wygrywają tylko najlepsi to grubo się mylisz … w życiu wygrywają Ci, którzy umieją się najlepiej rozpychać i mają w nosie to co myślą o nich inni.

 

Nigdy nie będziesz już lepsza, ładniejsza, bardziej przygotowana. Chcesz spełnić swoje marzenia ? To po prostu zrób to… zrób to WŁAŚNIE TERAZ ! Nigdy nie będzie lepszego momentu, NIGDY zaufaj mi.

 

Ehdi

 

 

 

 

#działanie#marzenia#motywacja#wiara
Written by Ehdi Mars
  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Gdybyś ten bardzo plastyczny tekst wygłosiła jako motywacyjny spicz, to po ostatnim wyrazie na sali zapadłaby cisza. Taka, że byłoby słychać prąd przepływający w żarówkach. Ludzie niemo by kiwali głowami, wciąż jeszcze widząc przed oczyma swoje życiowe zaniechania. Po chwili jednak by się ocknęli a przez salę by przeszedł huragan braw.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ha ha ha dobre 😉 Jak na razie tekst nie wygląda na szczególnie lubiany ;).

      • http://bwotr.pl/ Bookworm

        Bo to wspomniany etap ciszy, ludzie go „trawią” 😉

  • http://hey-ho.me/ anetteheyho

    Czasami dziwi mnie jak strasznie sami sobie dokładamy zmartwień i zwątpień. A wystarczyłoby czasami po prostu się odważyć. Świetny post 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Bo mamy mało wiary w samych siebie … mało nam dali tego rodzice.

  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Ufam Ci Ehdi…:*

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Cieszę się 😉

  • http://patibloguje.me patibloguje

    Nic dodać, nic ująć. Nie warto odkładać marzeń na później, później będziemy tylko żałować straconego czasu i okazji.

  • http://powolipoprostu.pl Artur

    Świetny tekst. Poruszający. Cieszę się, że go przypomniałaś. Rób to częściej. Przekazuje tyle emocji i nadziei, że nie ma prawa zaginąć w odmętach Internetu. Nie dostrzegam w nim siebie. Mało czego żałuję w życiu. O niewykorzystanych szansach już nie myślę, nie prześladują mnie demony poczucia winy. Odkąd odnalazłem kierunek łatwo mi z ufnością patrzeć w przyszłość. A jaki kierunek odnalazłem? Napisałaś to w ostatnim dwóch zdaniach. Zaufałem temu, że moja teraźniejszość jest faktem i jedyną okazją na odczucie szczęścia. Wierzę w to i staram się stosować jako nadrzędną zasadę, która łagodzi moje myśli. Uspokaja i wzmacnia poczucie wdzięczności. Za to, że mam świadomość wartości mojego teraz i tu. Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję!

  • http://www.redefineyourself.pl/ Sylwia W.

    Świetny tekst! Mam wrażenie, że czytam swoją historię. Perfekcjonizm i poczucie, że jest się niewystarczająco dobrym to potężny hamulec w drodze do szczęścia. W pełni zgadzam się z Tobą, że nigdy nie będzie lepszego momentu niż dzisiaj.

  • http://www.glupieserce.pl/ głupie serce

    Na dziś.
    Na wczoraj.
    Na jutro.

    To właśnie, to wszystko co tutaj zawarłaś w tym tekście jest mi potrzebne.
    O to, o to…

    Dziękuję, znów.

    M.