I znowu o mnie ;) czyli socjopatyczne wyzwanie….

I znowu o mnie ;) czyli socjopatyczne wyzwanie….

Socjopatka wyzwała mnie do tablicy … oczywiście dziękuję za wyróżnienie ale powiem od razu szczerze, że nie lubię łańcuszków. Pamiętam kiedyś czas kiedy trzeba było coś na kartce przepisywać, a jeszcze istniały jakieś groźby, że jak w 24 godziny czegoś tam nie zrobisz, to będziesz miał nieszczęście do końca życia. Ludzie w to wierzyli i umierali ze strachu… no i oczywiście natychmiast robili te łańcuszki. Było to sporo roboty, więc człowieka szlag trafiał jak dostał jeden i zaraz trafiał na następny.

No ale, że Ehdi jak wiadomo jest gadułą i opowiadania o sobie nigdy za wiele. Dodatkowo Socjopatka nie zagroziła jej wyłysieniem ani zmarszczkami… ani też niczym brzydkim no to postanowiłam Wam i sama sobie w ciekawości odpowiedzieć na postawione pytania. Czyli kochani do dzieła :).

 

 

  1. Jedna rzecz, bez której nie możesz żyć.

 

Powiedziałabym sobie, że nie mogę żyć bez Frani … ale w sumie kiedyś ku mojej rozpaczy przyjdzie mi bez niej żyć. Dlatego ta rzecz bez której absolutnie nie mogę żyć to sport. Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez regularnego sponiewierania własnego ciała. Po prostu jak sobie nie dam w tyłek regularnie to robię się zła i niedobra.

 

Ostatnio na treningu mówię do trenera, że potrafię wytrwać bez treningu tylko dwa dni, a później robię się agresywna ;). Po czym z rozbrajającym uśmiechem powiedziałam, że dziś właśnie jestem na głodzie ;).

 

Później oczywiście darliśmy łacha, że to się pewnie już na jakąś terapię uzależnień kwalifikuje. No ale uznaliśmy, że to na razie dość fajne uzależnienie jest ;). Chyba wolę to od fajek ;).

 

  1. Czego boisz się najbardziej?

 

Najbardziej na świecie chyba boję się utraty sprawności albo zdrowia. Koszmarnie boję się, że wydarzy się coś co spowoduje, że będę miała fizyczne ograniczenia. Podejrzewam, że się wtedy nie poddam i będę walczyć ale jednak mimo wszystko strach przed niesprawnością mnie paraliżuje.

 

W drugiej kolejności jest niesprawność umysłowa. Boję się np. chorób takich jak Alzheimer… To chyba moje największe fobie.

 

  1. Twoja największa pasja.

 

Moja największa pasja to od zawsze pisanie i tuż obok jest … sport, a konkretnie podnoszenie ciężarów.

 

Ja wiem, że to niekobiece i niektórzy nie mogą zrozumieć sportowego dźwigania… ale ja tak naprawdę dopiero niedawno zrozumiałam tą pasję. Opowiem Wam w sekrecie, że długo męczyłam się w sporcie i choć ciągle mnie tam ciągnęło (do sportu w sensie) to ciężko mi było wykrzesać regularność i pasję do treningów.

 

Uprawiałam głównie bieganie ale… no właśnie i dopiero jak trafiłam na CrossFit wszystko kliknęło i zaczęło być na swoim miejscu. Wtedy właśnie przypomniało mi się jak w wieku 16 lat pokochałam dźwiganie i ponoć miałam do tego talent. Właśnie w tym czasie dałam sobie wmówić, ze to niekobiece i niefajne. Teraz nikt mnie nie przekona, a jak ktoś uważa, że to szkodzi urodzie to możemy się spotkać ;).

 

  1. Co byś zrobiła, gdybyś dowiedziała się, że został Ci tydzień życia?

 

Hmm…. nie wiem ? Zrobiłabym najdłuższy AMRAP (trening CrossFit ) w swoim życiu, jadłabym sporo fajnych rzeczy … piłabym dużo wina i codziennie wieczorem opisywałabym jak jestem zajebiście szczęśliwa. Dodatkowo byłabym przekonana, że na pewno uda mi się ugrać więcej niż tydzień, jeśli nie wieczność ;).

 

No i na pewno zażarłabym tort bezowy w całości. I wydałabym dużo pieniędzy na przyjemności. Same przyjemności ;).

 

  1. Najlepsze na chandrę jest…

 

Oj będę w tym monotematyczna ale jak mam wkurwa, źle się czuję, mam wrażenie, że rozkłada mnie przeziębienie, mam zespół napięcia czy cokolwiek co ta mam to najlepszy na świecie jest trening. Jakikolwiek ruch, a później mogę kupić sobie bez problemu opakowanie ptasiego mleczka i opierdzielić je bez wyrzutów sumienia ;).

 

No ale… jeśli chcę coś przemyśleć to zdecydowanie zakładam buty do biegania i biegnę. Bieganie trochę wprowadza mnie w trans. Pierwsze dwa kilometry zapadam się w sobie, a później już jestem poza ciałem. Ciało sobie biegnie, a głowa układa i zupełnie nie myśli, że gdzieś boli, gdzieś ciągnie. Bieganie pozwala wyłączyć ciało ale opanować głowę. Gdy biegnę wszystko wydaje się prostsze ;). Nie wiesz jaką decyzję podjąć ? Idź pobiegać ;).

 

Gdy jestem zła, gdy nie chcę myśleć, gdy chcę wyłączyć umysł … wtedy idę na CrossFit. Tam w boxie zapierdalam, nakurwiam i nie mam czasu na świat zewnętrzny. Gdy przekraczam próg boxu wszystko inne przestaje istnieć.

 

 

  1. Jak widzisz siebie za 20 lat?

 

Widzę siebie jako zadbaną i atrakcyjną oraz wysportowaną kobietę. Mam nadzieję, że wtedy gdy ludzie poznają mój prawdziwy wiek będą padać z wrażenia.

 

Chciałabym być w satysfakcjonującym mnie związku z fajnym facetem. Może, może… mieć dziecko jak zdarzy się cud … i chciałabym być spełnioną pisarką i chciałbym też nadal pisać bloga.

 

  1. Przytocz coś (zdanie/sytuacja) co Cię zawsze rozśmiesza.

 

Ja się dużo śmieję. Kocham się śmiać i czasem nie mogę przestać. Jak się śmieję to śmieję się całą sobą ale nie mam takiej sytuacji czy zdania. Czasem jak sobie przypominam niektóre historyjki z własnego życia. Wiecie na przykład jestem na imprezie firmowej wchodzą na parkiet kolesie z you can dance i zaczynam z jednym wywijać na parkiecie. Mam na sobie mega obcisłe spodnie i w momencie kiedy mam taki taneczny zjazd w dół czuję jak puszczają mi spodnie. Szybko staję na baczność, zwieram poślady i bokiem zapitalam do szatni po sweterek, który okryje mój goły tyłek ;).

 

Oj mam nieco tych historyjek z życia ;).

 

  1. Kto jest Twoim autorytetem?

 

Hmmm… nie mam jako taki autorytetów. Istnieją osoby, które mi imponują ale generalnie każdego cenię za inne sprawy. Czyli mam taki autorytet zbiorowy ;).

 

Przykładowo mam świetną koleżankę Monikę, która jest absolutnie genialna jeśli chodzi o samoakceptację. Dziewczyna została mocno poparzona w dzieciństwie. Przeszła zerdyliard przeszczepów i wiecie co ? Ona nie ma absolutnie kompleksów związanych ze swoim ciałem i nie jedna kobieta mogłaby się od niej uczyć… Dodatkowo Monia jest taką osobą, że jak wchodziła do klubu to wszyscy faceci się na nią lampili i ona zawsze miała tego, którego chciała ;). No bo kochane seksapil jest w głowie, a nie w ciele ;). Dlatego Monia jest na przykład moim autorytetem od seksapilu.

 

 

  1. Jaka jest ostatnia rzecz, którą robisz przed zaśnięciem?

 

Hmm…. no gaszę światło 😉 a jak zgaszę to przytulam się do Frani, a właściwie jej tyłka (bo w tym czasie śpi tyłkiem do góry) czekam na drobny pierdzik i zasypiam ;).

 

Hmm… czyżby to był gaz usypiający ?

 

Zdradzę Wam, że jak się budzę do budzi mnie wyziew z Franiowego ryłconga ;).

 

  1. Jak Twoim zdaniem, jednym słowem opisaliby Cię Twoi przyjaciele?

 

Ech… no nie wiem… jestem taka cudowna i kochana ;). No pewnie powiedzą, że jestem zdecydowaną, dominującą, twardą babą.

 

Kochani zmartwię Was ale oprócz tego, że jestem ideałem to posiadam wady i to rozliczne ;). Nie będę Wam jednak zdradzać bo jeszcze przestaniecie mnie czytać, a ja przecież jestem fantastyczna i dlatego tu jesteście ? 😉

 

  1. Co w Twoim życiu zmieniło blogowanie?

 

Trudno w sumie odpowiedzieć na to pytanie, bo blogowanie nie zmieniło mojego życia. Blogowanie zmieniło MNIE i zmieniło postrzeganie mojego pisania.

 

Wiadomo, że pisałam powieści i nigdy ich nie kończyłam. Miałam kilka propozycji wydania ale robiłam wszystko aby to sabotować. Zrozumiałam, że po prostu nie wierzę w siebie. Gdy założyłam tego bloga zależało mi na popularności i nie będę tego ukrywać. Starałam się pisać „to co może się podobać” i w pewnym momencie zwątpiłam… Statystyki były do dupy. Przestałam pisać. Zrobiłam miesiąc przerwy. Wróciłam zupełnie inna. Odrodzona. Zaczęłam pisać swoje teksty… takie, które chcę pisać i takie w których ja jestem. Po prostu autentyczne !!!

 

Nagle out of the blue … zaczęli pojawiać się czytelnicy… pojawiały się komentarze… cieszyłam się jak dziecko. Pisałam różne rzeczy ale ilość czytelników sukcesywnie rosła.

 

Aż pewnego dnia mój tekst o facetach wykręcił ponad 20.000 wyświetleń w ciągu kilku dni … wtedy zrozumiałam, że cudownie jest to robić i to naprawdę uwielbiam, a są też ludzie, którzy kochają moje pisanie i dodaje mi to poweru do działania.

 

Z każdym miesiącem przybywa czytelników i fanów na fejsie, a ja coraz bardziej się uśmiecham i coraz bardziej mam ochotę dla Was pisać i teraz już wiem, że nie ma na co czekać i trzeba kończyć powieść.

 

Dlatego chcę Wam również w tym wszystkim podziękować. Drodzy czytelnicy nie ma mnie bez Was. Uwielbiam WAS !!!

 

 

No i widzicie jaka z tej Ehdi gaduła ?? Niby kilka prostych pytań, a rozgadała się jak głupia. Pozwólcie jednak, że nie nominuję kolejnych osób, bo większość znanych blogerów już dostała swój przydział. Dlatego. Zatrzyma się ta część łańcuszka na mnie.

 

Pozdrawiam Was ciepło 😉

 

Ehdi

 

P.S. Niedawno świętowaliśmy 666 lajków ;), a teraz …. 🙂

 

#ehdi#szczęście
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    No a my uwielbiamy Ciebie;))

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana Ty wiesz, że ja jestem Twoją wierną fanką i w sumie powinnam Cię wymienić jako mój autorytet od dobrego humoru 😉

      • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

        Aż się uśmiechnęłam szeroko, dzięki:*

  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Super się czytało:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Cieszę się 😉

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Przez te Twoje odpowiedzi to dziś po raz enty dowiodłem, że uszy są człowiekowi potrzebne, żeby się nie śmiał na około 😀
    Chciałbym kiedyś dostąpić zaszczytu pogładzenia sierści Frani, to jest po prostu blogowa osobowość 😀 A może i nos w nos byśmy mogli się obwąchać?
    Poza tym zgłaszam zastrzeżenie, za mało Frani jest w Twoich wpisach, zdjęć i tak dalej. To jest egoizm i postawa absolutnie odległa od fair play 😛 Pozdrawiam w imieniu moich dwóch kocich futer.
    (a tekst świetny)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Weź nie biegaj bo zadyszki dostaniesz, a słyszałam, że leki Ci nie działają ???

      Frania jest kochana i powiem Ci w sekrecie, że zdobywa wszystkie męskie serca bez wyjątku. Ona ma w sobie to coś, ten magnes… to futro 😉

  • http://hey-ho.me/ anetteheyho

    Tak czytam te pierwsze 5 pytań i w głowie mam: na pewno będzie o sporcie 😛 Jest moc!

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kochana SIŁAAAAAA !!!!! Moc musi być 😉

  • Kinga Saniewska

    Jutro idę oczyścić głowę.
    Dzięki Tobie przypomniałam sobie, co takiego dawało mi bieganie 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Idź pobiegać to jeszcze nikomu nie zaszkodziło 😉

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Lubię o Tobie czytać. 😀 Co ciekawe na większość pytań odpowiedziałabym bardzo podobnie, też kocham sport i widzę, że obie mamy małego fioła na tym punkcie. 😀

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No to super 😉 sport jest fajny i dobrze mi działa na mózg 😉

      • http://madamevela.blogspot.com Vela

        To święta prawda! 🙂

  • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

    Sport i sport. Aleś Ty monotematyczna! I do tego jeszcze idealna. Eh. <|;^*

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Kobieto zlituj się 😉 jaka idealna …. ja mam koszmarną osobowość i jeszcze jestem z tego dumna 😛 no a sport… to tak już mam .. niestety 🙁

  • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

    Gdzie chodzisz na Crossfit?:)

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Obecnie jestem w Elektromocy i dobrze się bawię 😉 na razie nie zmieniam boxu choć lubię czasem gdzieś na gościnne występy wyskoczyć.

      • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

        Oo, na Plażowej był raz koleś z elektromocy i było naprawdę fajnie! Ja mam Ad Alte pod domem ale jeszcze nie testowałam.
        ps.Bywałaś na tych treningach otwartych na Plażowej?:)

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          No właśnie na plażową nigdy nie dotarłam :(. U nas w EMC jest tydzień gratis jak chcesz wypróbować. A jak masz Ad Altę pod domem to masz też niedaleko Crossfit Wilanów i tam też masz teraz tydzień próbny gratis i zajęcia prowadzi ekipa z EMC. Ja osobiście zaraz zasuwam na trening ;).

          • http://www.blogierka.pl/ Blogierka

            OO-dzięki za info!:) Jak tylko dziarka mi sie wygoi zasuwam potestować boxy 🙂

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    a się rozpisałas 😀 i do tego rozbawiłaś! dzięki;)

  • Anita Klebanowska

    Ty nie lubisz łańcuszków, ja również. Nie przepadam za tego typu postami na blogach, kiedy odpowiedzi są pisane chaotycznie, krótko, bez przemyśleń, same suche fakty. Ty na szczęście zarąbiście wykonałaś zadanie 🙂 Chyba najbardziej podoba mi się zdanie: „Kochani zmartwię Was ale oprócz tego, że jestem ideałem to posiadam wady i to rozliczne ;)”
    CanBe.pl