Dlaczego warto czekać na księcia na białym koniu ?

Dlaczego warto czekać na księcia na białym koniu ?

Masz już swoje lata, skończyłaś dobrą szkołę, masz fajną pracę generalnie niczego Ci za bardzo w życiu nie brakuje. No może poza jednym… rodzice wciąż Ci wmawiają, że to lipa, że jesteś sama. To już czas aby się za kimś rozejrzeć i nie ma co czekać na nie wiadomo co, bo pewnie zbyt wymagająca jesteś. Znajomi w akcie desperacji podsuwają Ci Marka, który ponoć nie jest taki zły ale w Tobie nie budzi żadnych emocji. Czekasz ale księcia nie ma… Powoli zaczynasz się zastanawiać czy może koń zachorował ? Sprawdzasz okoliczne lecznice ale niestety księcia nadal brak. Dochodzisz do wniosku, że może wszyscy mają rację i robisz to co Twoim zdaniem powinnaś ….

obniżasz poprzeczkę

 

Obniżasz ją i obniżasz, aż jesteś tak spragniona, że bierzesz pierwszego lepszego, w którym możesz się zakochać. Mówisz no przecież to niemożliwe, aby zakochać się w pierwszym lepszym, a ja Ci mówię, że możliwe. Jak jesteś spragniona miłości to nie widzisz realnie, nie patrzysz na prawdziwego człowieka. Zakochujesz się w swojej idei związku, w swoim wyobrażeniu.

 

Zupełnie nie zwracasz uwagi, że facet jest od Ciebie zupełnie inny i praktycznie nie macie ze sobą nic wspólnego. Ty jesteś pewna swojej miłości i wiesz, że ona przezwycięży wszelkie przeszkody. Starasz się, pokazujesz się od najlepszej strony. Generalnie jesteś mało sobą. Liczysz, że on po ślubie się zmieni … on liczy, że ty się nie zmienisz.

 

gdy opadają maski

 

On nadal jest sobą i nic się z nim nie dzieje, w ogóle nawet przez myśl mu nie przyjdzie aby się zmieniać, bo w sumie nigdy nie był inny i takiego ponoć kochałaś, no to po co ? Tobie powoli nudzi się udawanie … próbujesz formować go na wzór i podobieństwo księcia z bajki ale cała impreza nie działa.

 

W końcu przestajesz udawać akceptację i zaczynasz być sobą, a wtedy on protestuje no bo przecież byłaś inna ? No i zaczyna się cała nakręcająca się spirala krzywdo – winy gdzie facet uważa, że Ty jesteś zła, Ty płaczesz nocami i najbardziej w świecie pragniesz aby się zmienił.

 

Może macie już dzieci, wspólne zobowiązania. Trudno jest się Wam rozstać, no bo jak to tak rozwód ? Tkwicie we własnym nieszczęśliwym świecie. Czasem pragniecie trochę poudawać, czasem dochodzisz do wniosku, że w sumie i tak nic lepszego by Ciebie nie spotkało. Dochodzisz do przekonania, że w sumie nie jest źle. No ale gdy w głębi duszy zapytasz sama siebie to wiesz, że nie jesteś szczęśliwa.

 

przeciwieństwa przyciągają

 

Ciągle słyszysz jakie atrakcyjne są dla siebie przeciwstawne żywioły. Wierzysz w to, że te kłótnie i zupełny brak zbieżnych punktów z Twoim nowym facetem to jest coś co nie pozwoli nigdy opaść namiętności. Niestety ktoś zapomniał przytoczyć Ci drugą część tego powiedzenia albowiem „przeciwieństwa się przyciągają ale tylko podobieństwa trwają”.

 

Jeśli w związku brak jest podzbioru WSPÓLNE to wszystko raczej nie ma sensu. Trzymanie się partnera, który nas nie uszczęśliwi tylko w strachu przed samotnością nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

 

Dlatego czekaj kochana i nie poddawaj się ten książę Twój właściwy na pewno dojedzie. Czasem wcześniej, czasem później ważne aby nie przeoczyć jego przybycia bawiąc się w romans z kimś przypadkowym. No, a w międzyczasie jak już czekasz na księcia ….

 

człowiek to całość

 

Wszyscy mówili Ci zawsze, że związki to dwoje ludzi, którzy odnajdują się jak dwie połówki jabłka czy pomarańczy. Mniejsza o większość tego owocowego porównania ale pragnę Ci donieść, że jak będziesz liczyła na to, że kompletność osiągniesz dopiero z właściwym partnerem to niestety książę może nie dojechać.

 

Człowiek z własnej natury jest kompletny i nie potrzebuje do szczęścia drugiej jednostki. Jeśli, więc nie potrafisz być szczęśliwa w stanie pojedynczym to i z drugim człowiekiem do końca nie będziesz. No bo co ? Dwie połówki ? To oznacza, że jak jesteś sama to do niczego się nie nadajesz ?

 

Posiadanie partnera to fajna sprawa ale jeśli w singielskim stanie nie potrafisz spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie jak bardzo jesteś szczęśliwa to sorry nie lataj po lecznicach szukając konia ale popracuj nad sobą. Oczywiście, nie mówię żebyś codziennie tryskała nie wiadomo jaką energią i do porzygu ćwierkała wszystkim ze swojej krainy szczęśliwości. Czasem są momenty kiedy masz dość i masz ochotę opierdolić wiadro lodów, owinąć się kołdrą i udawać, że Cię nie ma ale do cholery co do zasady musisz nauczyć się odczuwać szczęście w pojedynkę !

 

bądź sobą !

 

Gdy już jesteś szczęśliwa to na pewno nie dasz sobie wmówić nikomu, że musisz coś zmienić aby znaleźć partnera. Nie bierz też tego pierwszego lepszego z brzegu. Obserwuj siebie i potencjalnego kandydata i bądź świadoma ! Pamiętaj nikt inny za Ciebie życia nie przeżyje, więc olej wszystkich dookoła i myśl o sobie !

 

Wszyscy marzymy o cudownej starości gdzie dwoje staruszków trzyma się za rękę w parku i spogląda na siebie z miłością. W normalnym świecie jeśli wcześniej nie skończyło się to rozwodem, starsza Pani ma już tak dość swojego starego, że gdyby mogła to by go trzasnęła patelnią. Zapewniam Cię, że ta pierwsza czekała na swojego księcia, a ta druga po prostu przygarnęła jakiegoś z brzegu bo wszyscy jej truli, a ona sama była nieszczęśliwa i w sumie już chciała.

 

Dlatego czekaj ! Bądź cierpliwa i wybieraj tylko takich partnerów, przy których możesz być w pełni sobą. Ten ktoś nie musi być idealny ale ważne aby nawet przez myśl Ci nie przeszło, że chciałabyś go kiedykolwiek zmienić. Ten ktoś nie musi być taki jak Ty, może być inny ale świat tej inności powinien Cię pociągać i być dla Ciebie przygodą, a nie polem do formowania partnera.

 

I nade wszystko najważniejsze … nie słuchaj tych, którzy Ci mówią, że to już czas… już ten moment. Zaufaj sobie i bądź cierpliwa, bo pośpiech w tych sprawach nie jest wskazany, a nagroda w postaci szczęśliwego związku jest po prostu bezcenna.

 

Nikt nie naprawi później Twoich błędów gdy rzucisz się na pierwszego lepszego partnera. Zupełnie olej tych, którzy będą się nabijać, że czekasz na księcia na białym koniu. Powiedz im … tak właśnie czekam i jestem pewna, że przyjedzie, właśnie szykuje kolację ;).

 

Czy znaleźliście już swoich wymarzonych partnerów ?

 

 

Ehdi

 

 

P.S. Pamiętaj o jednej rzeczy nie każdy książę jest dla Ciebie …. dlatego próbuj, testuj i dobieraj i tylko nie pomyśl sobie, że musisz siedzieć i czekać… a gdzie tam.. Zabaw się !!!

autor zdjęcia

#kobieta#miłość#MIŁOŚĆ WŁASNA#szczęście#związek
Written by Ehdi Mars
  • http://tajemniceportmonetki.pl Anna – Tajemnice Portmonetki

    Uff, czyli nie tylko moim zdaniem teoria o dwóch połówkach jest naciągana 😉
    Jakiś czas temu przeczytałam w jakimś mądrym artykule, że szczęśliwy związek można budować wtedy, gdy żadnej ze stron niczego nie brakuje. Na zasadzie: „Dzielę się z Tobą tym co mam.” I coś w tym jest.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No właśnie bo kompletność w dużej mierze oznacza dojrzałość. Jeśli człowiek jest kompletny i czerpie z tego to często oznacza, że ma duży poziom miłości własnej, a co za tym idzie umie być w związku z drugą osobą blisko i bez obaw. Ludzie kompletni szanują siebie i dlatego dają też szacunek drugiej osobie. Oczywiście mogą się uzupełniać ale w zkresie swoich odrębnych całości. To wszystko ma sens i szczerze w to wierzę.

  • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

    Też nie wierzę w dwie połówki, a tylko dwie całości. No i czekam, czekam, czekam.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No bo co człowiek sam to już by jakiś ułomny miał być ?? Mam dwie nogi, mam dwie ręce i generalnie jestem szczęśliwa. Też czekam na księcia ale jestem cierpliwa, już spędziłam 11 lat z takich podkonnym i nic dobrego z tego nie było 😉 poniżej księcia nie schodzę 😛

  • http://cultureforme.blogspot.com/ Maga

    Idealny tekst na dziś dla mnie! Jest mi samej dosyć dobrze, tylko czasem przychodzą kryzysy, że książę się nie pojawi… Nie ma co się spinać, będzie co będzie, a teoria dwóch całości jest całkiem sympatyczna np. taka http://s3.flog.pl/media/foto/2690581_wisienki.jpg 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Genialne foto !!! Zakochałam się 😉

  • https://www.magdalenarolnik.pl Magdalena Rolnik

    Całkowicie się zgadzam – jeśli sama nie będziesz szczęśliwa, to z nikim nie zbudujesz szczęścia.
    Ja swojego księcia mam. Późno dotarł, ale w końcu na piechotę szedł podobno. Koń się wziął i kurs zmienił ;P I jestem szczęśliwa 😀

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Właśnie, ważne jest to, że wiele osób szuka kogoś na siłę wierząc, że lepsze to niż samotność. Nigdy sama nie szukałabym kogoś tylko po to by nie być singlem, potrafię być szczęśliwa sama. Być samym to nie być samotnym. 🙂

  • http://www.vademecumblogera.pl/ Beata Redzimska

    EDHI fajnie by bylo wierzyc w bajki, tego ksiecia na bialym koniu, ale nawet on ma gorsze dni i braki w charakterze. Ale cos w tym jest ze w pewnym momencie okazuje sie, ze mamy wiele wolnych wyksztalconych kobiet na rynku matrymonialnym i facetow niekoniecznie z podobnym wyksztalceniem. Co wtedy? Ja zauwazylam, ze jest czasami tak, ze jakis facet uchodzi za fajtlape dopoki nie zaczyna spotykac sie z inna dziewczyna, wtedy wszystkie jego kolezanki nagle widza, ze jest super, czemu wczesniej sie nim nie zainteresowaly? pozdrawiam serdecznie Beata

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Mam wrażenie, że trochę nie zrozumiałaś tekstu. Nie mówię o poszukiwaniu ideału, ten książę na białym koniu to jedynie przenośnia. Mówię aby wiązać się z człowiekiem z głową… a nie udawać, że wszystko się kiedyś ułoży. Pewnie, że książę również rozrzuca skarpety i czasem gdzieś zostawi swoje śmierdzące gacie ale prawda jest taka, że chcę wierzyć, że wtedy jest inaczej. A jeśli nie ma odpowiedniego faceta to co być z byle kim ? Byle tylko być ? Widzę jak moje koleżanki wchodzą w dojrzałe związki i to naprawdę jest coś co mi się podoba i co śmieszne Ci faceci w większości mi się nie podobają ale widzę jak są dopasowani do siebie i to jest fajne. Ja osobiście z perspektywy mojego 11 letnie związku mam poczucie zmarnowanego czasu i uważam, że w takiej sytuacji lepiej samemu niż w taki sposób a kimś.

  • http://nevena.pl Nevena

    Myślałam ostatnio na ten temat i ten tekst jest tym, co potrzebowałam przeczytać:)

  • http://patibloguje.me patibloguje

    A ja się nie zgadzam. Czy tylko ja się nie zgadzam? Moim zdaniem książęta są tylko dla księżniczek, a nie wszystkie kobiety są księżniczkami. Bo co to znaczy – być dopasowanym? Mój facet jest spoko. Fajnie mi się z nim żyje. Gotuje sobie obiad, jak mi się nie chce i lubi ze mną podróżować. Ale na przykład – nie wygląda jak David Beckham i nie mogę z nim pogadać o moich pasjach. Gdybym miała czekać, musiałabym czekać na przystojnego, inteligentnego, oczytanego, romantycznego… itp, itd. To by był mój „książę”, mój „ideał”. Ale sama nie wyglądam jak Victoria i sama chcę się rozwijać. Moim zdaniem ideałów nie ma. A jeśli nie piszesz o ideałach to o czym? Ja tak to odbieram. Idealny mężczyzna dla nas. Ja zaakceptowałam kogoś, kto mnie kocha, ma podobne poglądy na rodzinę, religię, wspólne życie, ale zrezygnowałam z kilku innych cech, które uznałam za mniej ważne w związku. Czy za 10 lat okaże się, że się pomyliłam? Czas pokaże. Wydaje mi się, że gdybym teraz zrezygnowała, byłabym bardziej nieszczęśliwa.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      hmmm… mam wrażenie, że nie zrozumiałaś tekstu… „książę” to tylko przenośnia nie ideał. Facet może być brzydki aby był fajny. I nie doczytałaś do końca bo tekst nawet zaleca próbować i to z wytężonym wysiłkiem. Ważne aby facet z którym jesteś powodował żebyś czuła się szczęśliwa i abyś kochała realnego faceta ze wszystkimi wadami i zaletami.

      • http://patibloguje.me patibloguje

        Ależ doskonale wiem, że nie chodzi o ideał, tylko o wymarzonego partnera – wprost tak go nazywasz. Więc piszę, że nie jestem z wymarzonym, bo ja też nie jestem wymarzoną partnerką. Faktycznie nie zrozumiałam tekstu, ale widzę, że nie tylko ja. To na kogo w końcu czekać? Wiem, o czym piszesz – że często coś nas uwiera w tym związku, a my na siłę staramy się przekonać siebie, że to nic, że przejdzie, że to nieważne, a potem wychodzi z tego jeden wielki bubel – zgadzam się. Trzeba być pewnym, że jest ok, ale to nie znaczy, że ma być tak jak z marzeń. Bo czy naprawdę można spotkać kogoś, kogo sobie wymarzyliśmy? Może tak, nie wiem, wyrażam tylko swoją opinię.

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          Ok rozumiem, że wyrażasz swoją opinię 😉 i bardzo się z tego powodu cieszę 😉 ale sama doskonale wiesz, że ideałów nie ma. Wiesz ja na przykład jestem kobietą, która mało zwraca uwagę na fizyczność faceta. Facet musi być ładniejszy od diabła ;). To tylko to abyś czuła, że to ten facet … bo każdy wcześniej czy później zacznie pierdzieć i czasem może nawet zbrzydnąć ;). To też właśnie tekst nie o marzeniach ale o realiźmie o tym aby być z prawdziwym człowiekiem, a nie z naszym wyobrażeniem. No i o tym aby być sobą i być pełnym. I zgadam się z Tobą w pełnej rozciągłości, że nie ma kogoś kogo sobie wymarzyliśmy … ja na przykład oczekuje aby to był ktoś kto mnie samą zaskoczy ale abym czuła, że on właśnie chce mnie… taką dokładnie jaką jestem, a ja jego… niby tylko tyle, a czasem aż tyle ale wiem, że warto czekać.

  • Jaga A

    Zgadzam się prawie z wszystkim 🙂 ale nie z tym , że warto czekać na księcia….Lepiej czekać na zwykłego faceta, który kobietę całe życie traktuje jak księżniczkę 🙂 Po ślubie okaże się że książę ma dwie lewe ręce i jedyne co mu nieźle wychodzi to całowanie księżniczek

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Czy naprawdę nikt nie zrozumiał, że „książę z bajki” to była pewna przenośnia ? Tekst mówi o tym, że warto czekać na fajnego i realnego faceta, który jest z nami kompatybilny, a nie wiązać się ze strachu przed samotnością z byle kim i próbować go formować do swoich potrzeb.

      • Jaga A

        No coś Ty a ja myślałam , że chodzi o to , żeby szukać w okolicznych królestwach wolnego księcia…”Nikt” zrozumiał 🙂 i „nikt” wie , że to przenośnia.

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          No to całe szczęście bo bym jeszcze miała na sumieniu rozliczne panny, który robiłyby najazd na królestwa w poszukiwaniu książąt i składały skargi, że w obecnych czasach ciężko takowych znaleźć na zamkach ;).

          • Jaga A

            W obecnych czasach trudno nawet o zamek a co dopiero o księcia

  • Karina

    Doskonale to ujęłaś Ehdi. Ja byłam przez 9 lat z moim księciem z bajki, a ja jego księżniczką. Problem polegał na tym, że oboje siebie samych nie akceptowaliśmy i skupialiśmy się na tej drugiej osobie próbując ją zmieniać na siłę. Ja jego, on mnie. Te braki w nas samych ukształtować w drugiej osobie. To niszczyło nasz związek, bo właśnie na tym to nie polega. Na zmianach powinniśmy skupiać się tylko wyłącznie własnych. Musieliśmy się rozstać, by nauczyć się akceptacji samych siebie. Minęło 4 lata od rozstania i myślę, że jestem gotowa, by znaleźć kolejnego księcia z bajki, bo akceptuję siebie i nie mam zamiaru nikogo zmieniać. Nie zamierzam czekać, tylko działać, szukać i dobrze się przy tym bawić. Mam już za sobą kilka fajnych, udanych randek. Czas na kolejne 😉

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      To daj znać gdzie są Ci fajni na randki to ja też tam pójdę 😉 bo jak na razie same takie dziwne wadliwe modele spotykam ;).

      No ale fakt trzeba lubić siebie aby wejść w fajny związek ;).

      • Karina

        Może dlatego, że długo z nimi rozmawiam online, nim zdecyduję się na spotkanie. Te wadliwe modele można już na tym etapie odrzucić :D. Wszystko zależy od rozmów i tego co oczekuję od rozmówcy. Długo to trwa, bo nawet dwa, trzy tygodnie zanim się spotkam 😉

  • http://zblogowany.pl/ Ana

    Ten tekst idealnie pasuje jako myśl przewodnia do Projektu Singielka! 🙂 Bo właśnie tak powinno się wskazywać drogę do związku, a nie ciągłe „już czas!”, „już późno”, „jesteś/będziesz starą panną”, „spójrz na koleżanki” czy kręceniem seriali typu „Singielka”, które wskazują, że gdy masz lat 30+, a Twoja młodsza siostra wychodzi za mąż, to z Tobą jest coś nie tak. Chyba że na jej ślub przyjdziesz z drugą połówką. A to przecież nie tak, że trzeba łapać pierwszego lepszego. Trzeba łapać tego właściwego we właściwym czasie 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ciekawe zerknę na ten projekt 😉 choć ja to już jestem singielką z odzysku, która po prostu przekonała się na własnych błędach, że nie warto ;). No i teraz to już jestem po prostu wybredna ale też spotkanie z towarem z odzysku nie jest proste ;).

      • http://zblogowany.pl/ Ana

        Tym więcej masz do powiedzenia! Jeśli masz ochotę, zapraszam do projektu – im większa różnorodność doświadczeń, tym wartościowsze opowieści. A tylko takich chcę do projektu 🙂

  • Pingback: Miesiąc zblogowAny (10): październik do poczytania - Świat zblogowAny()

  • Pingback: 5 powodów dla których kobiety nie mogą znaleźć fajnego faceta.   – Świat według Ehdi()