Letnia historia #5 czyli onlajnowe randkowanie ;)

Letnia historia #5 czyli onlajnowe randkowanie ;)

Letnia historia powraca.. jeśli jeszcze nie miałeś okazji poznać dziewczyn to zapraszam tutaj (i na kolejne odcinki tu, tu i tu), a pozostałych zapraszam na tekst ;).

******

Dziewczyny dawno się nie widziały. Rzuciły się w wir pracy i w ostatnie dni lata nawet nie bardzo wiedziały na jakim świecie żyją. Angela przepadła w swojej codzienności, a Mona jak zwykle piłowała paznokcie na ganku luksusowej willi Wieśka. Karo nadal nie ustaliła czy Justa przypadkiem nie zeszła się znowu z Misiem ale biorąc pod uwagę, że przyjaciółka raczej nie lewitowała nad ziemią ani też nie spadała na glebę można się było domyślać, że u niej wszystko ok.

Nie wiadomo kiedy pogoda zaczęła się robić coraz bardziej jesienna ale prognozy na kolejnych kilka dni zapowiadały upały i ostatnie podrygi letnich temperatur. Justa i Karo zasiadły zmęczone na balkonowym ogródku. Reszta dziewczyn nie dała rady dotrzeć.

Karo w końcu miała okazję aby wypytać Justyne o jej relacje z Misiem oraz jej samopoczucie.

– Chyba już u ciebie lepiej ? Nie wróciłaś przypadkiem do Misia ?

– No proszę cię … – westchnęła Justa – nawet mi o nim nie przypominaj. Angela po prostu namówiła mnie na onlajnowe randkowanie … ale masakra, mówię ci. – Justa machnęła ręką.

– Dawaj kurde. Opowiadaj mi czym prędzej.

Justa zapaliła papierosa, pociągnęła długi łyk wina i zerknęła na przyjaciółkę.

– No wiesz nie ma w tym nic fajnego ale śmiechu jest przynajmniej od metra. Byłam już chyba na dziesięciu randkach…

– I co ? Gadaj !

– No i nic kochana… Czarek to był pierwszy koleś. Poszliśmy na bardzo miłą randkę stwierdziłam, że w sumie fajny. No ale niestety okazał się korespondentem erotomanem. – Justa zachichotała.

– To znaczy ?

– No wiesz po naszym pierwszym spotkaniu chciałam się umówić na kolejne ale gość ciągle nie miał czasu. Umawiał się na kolejne randki ale odwoływał je tuż przed spotkaniem, a przez cały czas chciał utrzymywać kontakt sms. Pisał mi jaka cudna jestem i jak on by chciał ale wiesz wszystko przez sms. To się w końcu wkurzyłam i napisałam mu, że jestem w domu cała rozpalona i mam ochotę na wszystko o czym on zamarzy …

– Matko nie zrobiłaś tego !?

– Jasne, że zrobiłam – Justa nie przestawała chichotać.

– I co ? Przyjechał na sygnale ?

– Zapomnij … Zaproponował mi seks przez sms.

– Jaja sobie robisz ?

– Z przykrością stwierdzam, że to nie były żarty. – Justa była w wyjątkowo dobrym humorze. – No później poznałam Mirka. Wydawał się fajny ale za cholerę nie chciał się spotkać. Pisał do mnie po prostu tygodniami ale wszystko online …

– Matko o co tym facetom chodzi ?

– Kochana ja nie wiem… wiem, że później poszłam na randkę z Piotrkiem. Był miły i nawet chciałam się z nim ponownie umówić.

– No i ?

– No po wszystkim pisał do mnie codziennie, zadawał relację z całego dnia i ciągle wspomniał o nowym spotkaniu ale nie mógł się umówić ze mną tą kolejną randkę przez prawie trzy tygodnie. Spuściłam go na drzewo.

Karo złapała się za głowę. Sama rozważała założenie konta na portalu randkowym ale to ją nieco ochładzało.

– Tak … po pewnym czasie spotkałam Jacka. Wszystko grało … od samego początku. Pomyślałam sobie o cholera będzie dobrze…

– Nie było ?

– No nie było. Przyszedł na spotkanie zrobiony na Banderasa, czyli wiadomo całkowicie nie mój typ. Spędziłam w jego towarzystwie kilka godzin ale nawet na chwilę nie pomyślał, że mogę być głodna. Koło północy odstawił mnie masakrycznie głodną i przemarzniętą do metra stwierdzając, że ja i tak mam dobrze bo on jedzie autobusem.

– Jaja sobie robisz ?

– Chciałabym kochana ale niestety taka jest prawda. Szczerze to mam już dość randek, bo reszta z nich miała podobnie beznadziejny i idiotyczny przebieg.

– Było tego więcej ?

– Zdecydowanie. Stasiek mi wprawdzie mówi, że mam się nie poddawać bo to wiesz z takimi portalami jak z lumpeksem.

– To znaczy ?

– No wiesz wszędzie same szmaty ale jak jesteś cierpliwa, swoje wychodzisz i pogrzebiesz to i płaszcz od Versace znajdziesz. Ja mówię Staśkowi, że mnie to by Próchnik nawet wystarczył… ale jak na razie mają tam kiepsko z zaopatrzeniem.

Dziewczyny roześmiały się i przez większość wieczoru starały się nie poruszać tematu facetów.

Przygoda Justyny na portalu randkowym wśród mężczyzn 30 – 45 lat spowodowała, że wszystkich jej amantów można podzielić na następujące typy:

 

erotoman gawędziarz – spotka się z Tobą prawdopodobne raz albo i nie. Będzie we wszystkim nawiązywał do spraw seksualnych. W rozmowach będzie chciał rozmawiać o bzykaniu. Spotka się z Tobą i może nawet Cię przeleci ale tylko jak jego żona wyjedzie z domu na wczasy :). Uwaga bo ten typ może trzymać się kobiety jak rzep psiego ogona i atakować z flanki w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Bywa całkiem uroczy ;).

 

korespondent wojenny – korespondenci z reguły unikają spotkań w realu bo te w ich ocenie wszystko psują … no może spotkają się raz ale tyle z tego. Korespondent będzie pisał codziennie. Opowie Ci co zjadł na śniadanie, jakie miał problemy w pracy. Czasem nawet do Ciebie zadzwoni ale zupełnie nie po to aby się z Tobą umówić w realu. Korespondent jak sama nazwa wskazuje potrzebuje korespondencyjnej wymiany myśli. Real go zupełnie nie interesuje no chyba, że jako drużyna piłkarska ;).

 

laluś egocentryk – ten będzie chciał się spotkać od razu i będzie przekonany o własnej zajebistości oraz o tym, że na pewno Ci się spodoba. W toku spotkania będzie prawił Ci komplementy i będzie jednocześnie pewny, że jest zajebiście. Będzie trochę udawał, że się przejmuje czy Ty się dobrze bawisz ale w efekcie w połowie będziesz chciała uciec bo facet będzie mówił ciągle o sobie, a na wszelkie uwagi będzie się jeżył. Zupełnie oleje Twoje samopoczucie i bezpieczeństwo. Po wszystkim będzie chciał doprowadzić do kolejnego spotkania bo takiemu trzeba dobitnie dać do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana inaczej nie zrozumie.

 

umęczona dusza – żona go niedawno zostawiła, była dziewczyna zdradzała, generalnie biedak nie ma szczęścia do kobiet. Uwaga może być nastawiony agresywnie do kobiet szczególnie jak dasz mu do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana. W innym przypadku możesz spędzić z nim czas na randce i słuchać o tym jaka beznadziejna była jego eks… Jeśli będziesz na tyle nierozsądna i będziesz mu przytakiwać możesz mieć problem aby się go pozbyć. Pamiętaj każda historia ma dwa oblicza i nie warto wiązać się z facetem, który nie jest w stanie zamknąć przeszłości.

 

seks maszyna – ten nie będzie się ukrywał. Nie interesuje go nic innego tylko zwykłe bzykanko. Nie będzie Ci nawijał makaronu na uszy. Po prostu powie o co mu chodzi, a gdy odmówisz bez oporów przyjmie do wiadomości, że nie chcesz i pójdzie sobie dalej. Generalnie chyba najlepszy typ portali randkowych, bo przynajmniej od razu wszystko wiadomo ;).

 

poszukiwacz przygód – ten będzie szukała kobiety, która zostawi swoje życie w jednej sekundzie i uda się z nim na koniec świata. Będzie mieszkała z nim w namiocie na pustyni i skakała ze spadochronem ;), a tak naprawdę to facet, który szuka kobiety bez żadnych obciążeń i oczekiwań. Masz psa, kota, dziecko ? To absolutnie nie jest typ dla Ciebie. On już swoje przerobił w życiu. Z reguły ma sporo pieniędzy ale teraz szuka tylko przyjemności i zabawy, będzie owijał Ci makaron na uszy ale to typ tylko dla tych, którzy mają ochotę na przygodę.

 

freak oszczędniś – ten facet będzie miał jakiś durnowaty opis, będzie pisał do Ciebie wiadomości jakby chwilę wcześniej wypuścili go z psychiatryka, a w szczególności będzie chciał przenieść z Tobą relację poza portal randkowy (skype, sms, e-mail) bo biedny nie ma ochoty płacić kilku złotych na ten bezczelny portal. Pewnie za kawę też nie zapłaci. Jeśli podejmiesz z nim korespondencję poza portalem to mogę sobie wyobrazić, że możesz tego gorzko żałować bo to jest kategoria faceta, któremu nie można dać nawet odrobiny informacji o sobie bo mógłby zacząć cię prześladować lub nawet stalkować.

 

dziadek milioner – z reguły po 50, ma super fotki na tle „swojego” basenu oraz mercedesa. Szkoda, że nie ma uwiecznionej walizki z forsą. Rozsyła wiadomości masowo i poszukuje … w sumie nie wiem kogo. Subtelniejsza wersja tego typu to młodszy mega biznesem, który prawdopodobnie chciałby się z Tobą szybko zaprzyjaźnić, a później chyba pożyczyć od Ciebie pieniądze. Hmm… chyba lepiej unikać.

 

Na koniec spotkania Justa powiedziała Karo, że na razie się nie poddaje. Liczy na to, że gdzieś tam znajdzie swoje wspaniałe Versace lub przynajmniej niezniszczonego Próchnika ;). Karo jednak doszła do wniosku, że sama się nie zdecyduje, lepiej chyba jak zapisze się na kurs niemieckiego i lekcje pływania, a może akurat tak kogoś pozna ?

 

Ehdi

 

 

 

#letnia historia
Written by Ehdi Mars
  • http://justekmakemesmile.pl Justyna Rolka

    Kiedyś pisałam z jednym panem kilka miesięcy, wysłał mi swoje zdjęcia. Był przystojny jak cholera. Na żywo okazało się, że to nie jego zdjęcia a on sam nie tyle był paskudy, co zaniedbany i odrażający. Masakra…

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      No to pewnie jest powód czemu niektórzy nie chcą się spotykać ale bardziej dochodzę do wniosku, że oni naprawdę mają jakiś problem z bliskością. Potrzebują kogoś ale jakiegoś takiego substytutu. Na pewno nie prawdziwej relacji z kobietą.

  • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

    Zapomniałaś o gościach Ja Ci Tylko Wyślę Zdjęcie Swojego Penisa.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Ha ha ha ha dobre 😉 myślę, że można ich umieścić w kategorii freak oszczędniś bo fotkę swojej fujarki pewnie i tak będzie Ci na maila chciał wysłać ;).

      • http://krasnoludkiprzysterach.me Hai Le

        Nie będzie chciał, tylko wyślę w wiadomości powitalnej. Albo tylko ja mam „szczęście” do tego typu.

        • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

          O to ja na taki model nie trafiłam 😉 Masz Ty dziewczyno szczęście 😉 W sumie to wiesz pewnie uważa, że każdy chce jego fujarkę pooglądać 😉

  • http://bwotr.pl/ Bookworm

    Melduję posłusznie, że przeczytałem wszystkie „tutu i tutu” ale ten wpis jest najlepszy. Choć aż się boję zastanawiać, którym typem jestem 🙂 To wyjątkowe tak móc przeczytać co myśli o naszych zachowaniach „druga strona” 🙂

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      ha ha ha jaki Ty jesteś jeszcze zdyscyplinowany 😉 no i zaczynasz być moim najwierniejszym czytelnikiem i to jeszcze facetem… hmmm… dumnam oj dumnam 😉

  • http://madamevela.blogspot.com Vela

    Haha świetny post i fajnie podsumowałaś wszystkie ,,typy”. Co prawda sama nie korzystam z takich internetowych portali jednak o dziwo znam przypadki gdzie ludzie poznawali się w ten sposób i kończyło się happy endem. 😀 Kiedyś pamiętam poznałam na chacie, bo były wtedy takie modne jakiegoś chłopaka z którym namiętnie korespondowałam, po jakimś czasie okazało się, że nie ma lat 15 tylko 26… ja miałam 13 więc jak sama rozumiesz znajomość skończyła się stosunkowo szybko. 😀

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Tak znam wiele przypadków zakończonych happy endem, ale też słyszałam od koleżanek, które w ten sposób poznały faceta wiele historii o tym jakich palantów tam spotkały. Wiesz to właśnie jak z tym płaszczem, możesz chodzić do lumpeksu miesiącami i nic, a raz trafisz coś niesamowitego ;).

  • http://dolacomiwduszygra.blogspot.com Dola

    mam przyjaciela, z piszemy od 2 lat, rozmawiamy o wszystkim,,, sama nie wiem dlaczego się nie spotkamy w realu, ale nie wyobrażam sobie życia bez niego.

    http://dolacomiwduszygra.blogspot.com

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      On nie chce się spotkać bo po prostu nie taką funkcję spełniasz, dla niego ważne jest aby być „korespondentem”. Prawdopodobne jest wielce, że jak byście się spotkali to wszystko by po prostu runęło. Ten strach często powoduje, że ludzie rezygnują z realnego spotkania. Prawda jest jednak taka, że to trochę oszukiwanie samego siebie, bo ta osoba, z którą piszesz jest tylko w Twojej głowie i nie jest prawdziwa. Jest to zespół wyłącznie Twoich wyobrażeń, który może się szybko zweryfikować. Pewnie oboje nie chcecie się spotkać, bo jakbyście chcieli to już byście się spotkali ;).

  • Joanna Oliwa

    Bardzo mi się podoba. Jeśli będę mięć więcej czasu to poczytam poprzednie posty.

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Zapraszam serdecznie !!!

  • http://walkaojutro.blogspot.com G B

    Ja ze swoim już teraz Mężem pisałam przez około 2 miesiące na GG. Potem się spotkaliśmy i jakoś się udało nam stworzyć dosyć fajny team. Na szczęście nie natrafiłam na żadne inne przypadki 😉

    • http://ehdiblog.pl/ Ehdi Mars

      Mam kilka przyjaciółek, które są w trwałych związkach z onlajnowego randkowania. Ponoć się da.. no ale cóż … wiesz to zależy jakie kto ma szczęście ;).

  • Karina

    Jestem teraz cały czas na portalach randkowych. Trafiłam na erotomana gawędziarza, seks maszynę (tacy są najlepsi ;)), lalusia egocentryka. Na resztę jeszcze nie. Dodałabym do tej listy jeszcze młody napalony – szukający starszej kobiety, najlepiej dominującej w łóżku, która by czegoś go nauczyła. Analfabeta – który w każdym słowie robi błąd ortograficzny, a nie daj Boże zwróci mu się uwagę, obraza na całego.