Tatuaże… czyli jak ty będziesz wyglądać na starość !!!

Tatuaże… czyli jak ty będziesz wyglądać na starość !!!

Odkąd pamiętam fascynowały mnie tatuaże… nieważne czy brzydkie czy ładne, w ogóle sam fakt posiadania na ciele tatuażu był dla mnie fascynujący. Nie wiem może wynikało to z mojego zamiłowania do niedoskonałości ludzkiego ciała bo podobnie intrygowały mnie też blizny. W sumie niewiele zmieniło się od tego czasu … nadal wolę zmarszczki, blizny i niedoskonałości niż ciała bez skazy. Coś chyba w tym jest, że rozszerzone pory i rozstępy niosą ze sobą jakąś większą historię… nie wiem, nigdy tego nie analizowałam. Praktycznie od zawsze chciałam mieć tatuaż… no ale… no właśnie…

Continue reading →

Bo ty Grażyna po prostu masz inaczej ….

Bo ty Grażyna po prostu masz inaczej ….

Wiecie gdy zakopałam się gdzieś głęboko porzucając zupełnie pisanie i moich czytelników w mojej głowie ciągle tkwiła myśl aby stworzyć coś nowego. Wiecie my jako blogerzy często poszukujemy. Znam takich, którzy zmieniali nazwy i domeny milion razy i ciągle poszukują swojego miejsca. Nie ma w tym nic złego ale ja jednak obawiam się, że moje zaczynanie od początku mogło by stanowić poddanie się mojemu perfekcjonizmowi. Wiecie jak to jest … ciągle coś nas nie satysfakcjonuje, więc wyrzucamy stare i zaczynamy nowe. Pomimo, iż pomysł nowego bloga we mnie nie umarł, że nawet powiedziałabym, jest całkiem żywy to chciałabym się z wami podzielić moimi refleksjami może mi coś podpowiecie.

Continue reading →

JAK RZUCIŁAM SŁODYCZE ?

JAK RZUCIŁAM SŁODYCZE ?

Ciastka, ciasteczka…. czekolada… czasem woła zamknięta głęboko w szafce i później to twarde postanowienie zjem dwa kawałki i schowam na później … ale i tak za chwilę znowu drepczę po kolejne kawałki, a zanim się zorientuję wszystko zostaje zjedzone… Znasz to ? Te momenty kiedy cały dzień chodzi za tobą czekolada albo sernik z pobliskiej cukierni ? Niby nic… a jednak ja nie mogłam żyć bez słodyczy. No dobra wytrzymałam dwa lub trzy dni bez pokusy… ale wcześniej czy później kapitulowałam, bo to nic wielkiego … o pójdę na spacer i kupię sobie Magnum na patyku, a innym razem zjem bezę do kawy, a później coś jeszcze… coś jeszcze. Dziś opowiem Wam w jaki sposób ostatecznie pozbyłam się swojego uzależnienia.

Continue reading →

Moja podróż …. Początek !!!

Moja podróż …. Początek !!!

Oświadczenie: Zanim rozpoczniecie czytanie poniższego cyklu, który będzie ukazywał się w odcinkach, chciałabym abyście wiedzieli, iż jestem absolutną przeciwniczką wszelkiego rodzaju narkotyków jak i dopalaczy. Mój tekst nie ma na celu popularyzowania jakichkolwiek środków o charakterze narkotycznym. Tekst przeznaczony jest dla osób, które ukończyły osiemnaście lat. Nikt nie powinien podejmować żadnych osobistych decyzji na podstawie cyklu moich publikacji. Poniższy tekst ma charakter osobisty i stanowi wyłącznie opis pewnego doświadczenia, które w każdym przypadku może mieć różny przebieg. Generalnie nie próbujcie tego w domu ;). Wchodzicie tu na własną odpowiedzialność.

Continue reading →

Aborcyjna gównoburza czyli wsadzanie kija w mrowisko.

Aborcyjna gównoburza czyli wsadzanie kija w mrowisko.

Szczerze mówiąc miałam się nie wypowiadać na ten temat bo moje poglądy są hmmm… jakby to powiedzieć … niepopularne ale może też dlatego, że ja pamiętam jeszcze zupełnie inną rzeczywistość i trochę mnie zadziwia jak polityka i rzekoma moralność sprała ludziom mózgi. No i już zupełnie do szału doprowadza mnie kiedy sensowne moim zdaniem babki w jakiś durny sposób piętnują zachowanie Natalii Przybysz i jej wyznanie. Pewnie po tym co napisze sama dostanę kubłem gnojówki w głowę ale jakoś nie mam ochoty się tego przestraszyć.

Continue reading →

Poranne strony, czyli posłuchaj siebie !!!

Poranne strony, czyli posłuchaj siebie !!!

To, że nie piszę jest już faktem. Nie mogę już nic zrobić poza zaprzestaniem uciekania ale na razie mi to nie wychodzi. Jedyne co mi zostało to „poranne strony”. To jest coś co szybko weszło do mojego codziennego rytmu dnia i coś co zmieniło sporo w moim życiu. Poranne strony, czym są i jaki mają sens ? Pomysł na pisanie porannych stron zaczerpnęłam z książki Droga Artysty Juli Cameron. Pewnie jeszcze nie raz na moim blogu usłyszycie o tej książce. Wydaje mi się, że to skuteczna droga do odblokowania kreatywności bo jak na razie dość intensywnie przed nią uciekam. Dlatego chyba nie ma lepszej reklamy dla tej książki. Julia Cameron twierdzi, że opracowała metodę odblokowania zablokowanych artystów i w mojej ocenie coś w tym jest… bo ja nie mogę przez to przebrnąć.

Continue reading →

Być beznadziejnym artystą !!!

Być beznadziejnym artystą !!!

Wrzesień był historycznym miesiącem, po praz pierwszy zdarzyło się tak, że nie opublikowałam ani jednego tekstu na blogu, a dodatkowo mój fanpage również świecił pustkami. Odkryłam, że jestem kiepską ekshibicjonistką i generalnie jakoś dziwnie się czuję gdy piszę o sobie do czytelników. Czasem mam wrażenie, że przecież nie ma to znaczenia czy coś napiszę czy nie, bo i tak nikogo to nie interesuje. Bycie blogerem wymaga jednak pewnych cech, których ja czasem mam wrażenie nie mam. Chciałabym tworzyć treści, które są dla mnie istotne i nie tworzyć masowo i na siłę. Wszystkie te przemyślenia doprowadziły mnie do tego, że od czasu kiedy zaczęłam układać swoje życie moja blokada zaczęła narastać.

Continue reading →

Dlaczego należy pozbyć się kompleksów !

Dlaczego należy pozbyć się kompleksów !

Wiecie strasznie nie lubię jeść lukrecji… jest po prostu okropna. Zupełnie nie rozumiem jak niektórzy mogą się zajadać tym „smakołykiem”. Od lukrecji gorsze jest tylko przebywanie w towarzystwie ludzi, którzy mają kompleksy. Powiecie no weź przestań, jesteś brutalna, przecież to nie jest wina ludzi, że mają kompleksy, przecież po prostu tak się dzieje. No a ja wam powiem, że kochani gówno prawda. Masz kompleksy ? Niskie poczucie własnej wartości ? To błagam ogarnij się, bo świat nie będzie przed tobą dłużej klęczał !

Continue reading →

Powinnaś wiedzieć !!!

Powinnaś wiedzieć !!!

Mam już powoli tego dość i nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią mówić o tym czego naprawdę chcą … toniemy w morzu niewypowiedzianych oczekiwań, budzimy frustracje, złość, a czasem niechęć … i to tylko dlatego, że nie potrafimy czytać w myślach :(. Jestem obecnie na to raczej odporna ale czuje jak to wszystko czasem gryzie mnie w tyłek…no bo wiesz w sumie to powinnaś wiedzieć, powinnaś rozumieć i powinnaś zrobić to czy tamto. Błagam czas dorosnąć.

Continue reading →

Kobieto daj sobie żyć !!!

Kobieto daj sobie żyć !!!

Był dość mroźny wieczór, nie poznałam jej od razu ale po jakiejś chwili jej twarz wydała mi się znajoma. Z daleka widziałam eleganckie rysy twarzy i śliczne blond włosy układające się falami. Kobieta, która robi wrażenie od pierwszego wejrzenia. Nie przyglądasz się jej, nie widzisz czy ma idealną wagę. No po prostu ma w sobie to coś, taką wiecie wewnętrzną elegancję. To było tuż przed świętami na blogerskiej wigilii, a kobieta, o której piszę to Justyna ;). Dopiero później od niej dowiedziałam się, że rzekomo ma nadwagę i jeszcze kilka innych wad… Mówiąc absolutnie szczerze nigdy bym na to nie wpadła.

Continue reading →