Pięć żywotów Ehdi ;)

Pięć żywotów Ehdi ;)

Znowu wracam do tego co zaleca Julia Cameron i mam nadzieję, że krok po kroku zacznę się odblokowywać. Dzisiaj zrobię taką zabawę – zagadkę bo moim zadaniem jest opisanie pięciu alternatywnych żywotów. Czyli takie co bym robiła gdyby … gdybym poszła w innym kierunku. Nie ma granic dla mojej fantazji … ważne abym w tym wszystkim dobrze się bawiła i była szczęśliwa. Siedząc teraz przed komputerem mam zupełnie pustą głowę i mam wrażenie, że ten tekst sprawi mi spory problem ale mam nadzieję, że uda mi się was i siebie zabrać w podróż i mam nadzieję, że odgadniecie wszystkie żywoty, odpowiedzi znajdziecie klikając na odpowiedni przycisk.

Continue reading →

Galeria potworów.

Galeria potworów.

Proces odblokowywania artysty zgodnie z metodą Julii Cameron, o której już wam pisałam zakłada zrobienie listy „potworów” czyli wskazanie tych osób, które źle wpłynęły na naszą kreatywności, czyli tak jak w moim przypadku wykonały krecią robotę by tylko zniechęcić mnie do pisania. Dokonując analizy tych wszystkich osób, pomijając oczywiście najbliższe otoczenie, doszłam do zastraszających wniosków albowiem najgorszy wpływ na moją motywację do pisania miały … polonistki. Mam nadzieję, że to co ja przeżyłam nie pojawia już się w obecnych szkołach, pozwolę sobie się jednak podzielić swoimi wrażeniami skoro program Julii i tak zmusza mnie do tego aby to opisać ;).

Continue reading →

Aborcyjna gównoburza czyli wsadzanie kija w mrowisko.

Aborcyjna gównoburza czyli wsadzanie kija w mrowisko.

Szczerze mówiąc miałam się nie wypowiadać na ten temat bo moje poglądy są hmmm… jakby to powiedzieć … niepopularne ale może też dlatego, że ja pamiętam jeszcze zupełnie inną rzeczywistość i trochę mnie zadziwia jak polityka i rzekoma moralność sprała ludziom mózgi. No i już zupełnie do szału doprowadza mnie kiedy sensowne moim zdaniem babki w jakiś durny sposób piętnują zachowanie Natalii Przybysz i jej wyznanie. Pewnie po tym co napisze sama dostanę kubłem gnojówki w głowę ale jakoś nie mam ochoty się tego przestraszyć.

Continue reading →

Poranne strony, czyli posłuchaj siebie !!!

Poranne strony, czyli posłuchaj siebie !!!

To, że nie piszę jest już faktem. Nie mogę już nic zrobić poza zaprzestaniem uciekania ale na razie mi to nie wychodzi. Jedyne co mi zostało to „poranne strony”. To jest coś co szybko weszło do mojego codziennego rytmu dnia i coś co zmieniło sporo w moim życiu. Poranne strony, czym są i jaki mają sens ? Pomysł na pisanie porannych stron zaczerpnęłam z książki Droga Artysty Juli Cameron. Pewnie jeszcze nie raz na moim blogu usłyszycie o tej książce. Wydaje mi się, że to skuteczna droga do odblokowania kreatywności bo jak na razie dość intensywnie przed nią uciekam. Dlatego chyba nie ma lepszej reklamy dla tej książki. Julia Cameron twierdzi, że opracowała metodę odblokowania zablokowanych artystów i w mojej ocenie coś w tym jest… bo ja nie mogę przez to przebrnąć.

Continue reading →

Nowa lepsza ja !!!

Nowa lepsza ja !!!

Jeśli spodziewacie się motywacyjnego mambo dżambo to już możecie zamknąć stronę. Nie znajdziesz tu nawet pół porady na temat tego jak być lepszym człowiekiem, jak się zmienić i jak osiągnąć sukces. Fala motywacyjnych wyrzygów jest tak powszechna w internecie, że już wystarczy. Naprawdę uwierzcie mi zdecydowanie trudniejszą sztuką w obecnym świecie jest być sobą niż lepszą wersją samego siebie. Wszędzie treningi, wszędzie żarcie… płaskie brzuchy z kaloryferem, który ty widzisz tylko gdy odkręcasz ogrzewanie w zimie. Człowiek normalnie na kanapie się nie może położyć bo to kurde już nie przystoi. Tak leżeć i jeszcze oglądać „Trudne Sprawy” czy inne tego rodzaju gówno, normalnie masakra milion… No bo jak już leżysz to obejrzyj przynajmniej coś Almodovara albo Allena… ?

Continue reading →

Być beznadziejnym artystą !!!

Być beznadziejnym artystą !!!

Wrzesień był historycznym miesiącem, po praz pierwszy zdarzyło się tak, że nie opublikowałam ani jednego tekstu na blogu, a dodatkowo mój fanpage również świecił pustkami. Odkryłam, że jestem kiepską ekshibicjonistką i generalnie jakoś dziwnie się czuję gdy piszę o sobie do czytelników. Czasem mam wrażenie, że przecież nie ma to znaczenia czy coś napiszę czy nie, bo i tak nikogo to nie interesuje. Bycie blogerem wymaga jednak pewnych cech, których ja czasem mam wrażenie nie mam. Chciałabym tworzyć treści, które są dla mnie istotne i nie tworzyć masowo i na siłę. Wszystkie te przemyślenia doprowadziły mnie do tego, że od czasu kiedy zaczęłam układać swoje życie moja blokada zaczęła narastać.

Continue reading →

Dlaczego należy pozbyć się kompleksów !

Dlaczego należy pozbyć się kompleksów !

Wiecie strasznie nie lubię jeść lukrecji… jest po prostu okropna. Zupełnie nie rozumiem jak niektórzy mogą się zajadać tym „smakołykiem”. Od lukrecji gorsze jest tylko przebywanie w towarzystwie ludzi, którzy mają kompleksy. Powiecie no weź przestań, jesteś brutalna, przecież to nie jest wina ludzi, że mają kompleksy, przecież po prostu tak się dzieje. No a ja wam powiem, że kochani gówno prawda. Masz kompleksy ? Niskie poczucie własnej wartości ? To błagam ogarnij się, bo świat nie będzie przed tobą dłużej klęczał !

Continue reading →

Powinnaś wiedzieć !!!

Powinnaś wiedzieć !!!

Mam już powoli tego dość i nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią mówić o tym czego naprawdę chcą … toniemy w morzu niewypowiedzianych oczekiwań, budzimy frustracje, złość, a czasem niechęć … i to tylko dlatego, że nie potrafimy czytać w myślach :(. Jestem obecnie na to raczej odporna ale czuje jak to wszystko czasem gryzie mnie w tyłek…no bo wiesz w sumie to powinnaś wiedzieć, powinnaś rozumieć i powinnaś zrobić to czy tamto. Błagam czas dorosnąć.

Continue reading →

Bo tak trzeba !

Bo tak trzeba !

To był maj pachniała Saska Kępa… no dobra jest lipiec, a właściwie początek sierpnia… ale ja pamiętam ten moment, moment który mocno zaważył na moim życiu, a wtedy wszystko działo się bo tak trzeba. No ale cofnijmy się na chwilę, to chyba jednak było wiosną… pamiętam jak dziś kiedy moja już eks niestety najlepsza przyjaciółka (swoją drogą nieodmiennie mnie to fascynuje, że można tak zapomnieć, ale to nie dziś…) opowiadała mi z poruszeniem o tym jak skandalicznym pomysłem jest aby założyć trampki do garnituru i przyjść w nich na jakiś chrzest czy komunię (okazji nie pamiętam). Co do zasady popierałam jej tezę ale coś mi w głowie kiełkowało …

Continue reading →

Znowu w życiu mi nie wyszło … czyli jak wrócić po przerwie ;)

Znowu w życiu mi nie wyszło … czyli jak wrócić po przerwie ;)

Wydawało mi się to dość proste. Ten moment kiedy usiądę w fotelu na balkonie, właśnie na swoim … ale okazało się, że tak naprawdę świat goni mnie do przodu i nie mam czasu nawet zapiąć pasów, a pisanie po prostu przestało być częścią dnia. Można powiedzieć, że odzwyczaiłam się i teraz łatwiej powiedzieć mi… no nie dziś… Przestałam czytać innych, przestałam zapisywać inspiracje… po prostu pozwoliłam na to aby codzienność wyssała ze mnie wszystko co tylko możliwe. Patrzę z zazdrością na innych, jak się rozwinęli … jak podejmują nowe wyzwania… ale ja przybieram bierną pozę. Bo już nawet w Armagedonie wszystkich remontów i przeprowadzek pomyślałam, że … nie ma wymówek !

Continue reading →